Monday, August 2, 2021
Home / Ludzie  / Kre-aktywne  / Żytnia Extra szokuje reklamą

Żytnia Extra szokuje reklamą

„Kac Vegas? Scenariusz pisany przez Żytnią”, czyli reklama, która wywołała oburzenie.

fot. Facebook / Żytnia Extra

Reklama wódki Żytnia Extra, która pojawiła się ostatnio w social mediach wywołała spore oburzenie wśród internatów. Na zdjęciu widzimy kilku młodych mężczyzn, którzy niosą swojego współtowarzysza. Podpis brzmi: „Kac Vegas? Scenariusz pisany przez Żytnią”. Jednak osoba ze zdjęcia nie jest pijana, lecz konająca. A fotografię wykonano podczas Zbrodni Lubińskiej w sierpniu 1982 roku.

fot. Facebook / Żytnia Extra

fot. Facebook / Żytnia Extra

Poznaj Żytnią – liderkę światowych rankingów sprzedażowych lat 80-tych. Kultowa wódka z czasów PRL-u przetrwała!” – możemy przeczytać na oficjalnym fanpage’u marki. Nawiązując do peerelowskich tradycji zamieszczono zdjęcie, które oddaje ducha tamtych czasów. Dosłownie i w przenośni. Bowiem na fotografii znajduje się śmiertelnie raniony przez ZOMO, Michał Adamowicz. Słynne zdjęcie zostało zrobione podczas krwawo stłumionej manifestacji w sierpniu 1982 roku. Jego autorem jest Krzysztof Raczkowiak, który nigdy nie wyraził zgody na użycie go w celach marketingowych. W trakcie rozmowy z Radiem Wrocław, tak skomentował całą sytuację: – Odebrało mi mowę i czucie w członkach. W najczarniejszych snach nie spodziewałem się, że to zdjęcie zostanie tak wykorzystane.
Internauci natychmiast zareagowali. Pod zdjęciem możemy przeczytać komentarze, które wyraźnie sprzeciwiają się takiej promocji: „Kopnijcie się w głowę może? A jak nie wiecie dlaczego to jeszcze powtóreczkę trzeba zrobić” lub „Oj ktoś dzisiaj był ostatni dzień w pracy”. Dzień po publikacji posta, fotografia została usunięta, a agencja reklamowa odpowiedzialna za wizerunek Żytniej Extra w sieci, wystosowała oficjalny list z przeprosinami. Nieporozumienie próbowano wytłumaczyć „brakiem profesjonalizmu i daleko idącej ignorancji” anonimowego pracownika odpowiedzialnego za publikację. W piśmie zawarto również przeprosiny dla zleceniodawcy, czyli POLMOSu za wszelkie problemy związane z umieszczeniem zdjęcia oraz informacje o natychmiastowym zakończeniu współpracy.
Szybka reakcja nie uchroniła jednak marki przed publicznym linczem. Oprócz przekroczenia granic dobrego smaku, naruszono także prawo autorskie, wykorzystując fotografię bez zgody twórcy. „Solidarność” skierowała sprawę do prokuratury jawnie sprzeciwijąc się „profanacji i niemoralnemu bezczeszczeniu ofiar Zbrodni Lubińskiej”, a Żytnia Extra zapewne jeszcze długo będzie miała kaca po nieudanej akcji reklamowej.

Paulina Krawiec

Oceń artykuł
BRAK KOMENTARZY

SKOMENTUJ, NIE HEJTUJ

Chcę być informowany/a o odpowiedziach