Monday, December 6, 2021
Home / Rozwój  / Psychologia  / Zdrada – koniec świata czy jego początek?

Zdrada – koniec świata czy jego początek?

Piętnaście lat wspólnego życia, dom, dorastające dzieci. Wszystko, co – pozornie – jest gwarantem szczęścia w związku. Wspólne zainteresowania, pasje, wzajemne zaufanie, aż tu nagle – BUM! Zdrada

opierająca się o samochód para – kobieta i mężczyzna ze spuszczonym wzrokiem

Oswajanie myśli o zdradzie jest drogą długą i wyboistą | fot. Fotolia

Piętnaście lat wspólnego życia, dom, dorastające dzieci. Wszystko, co – pozornie – jest gwarantem szczęścia w związku. Wspólne zainteresowania, pasje, wzajemne zaufanie, aż tu nagle – BUM! Zdrada

 

Połowę życia spędziłaś z partnerem lub mężem, dzieląc się każdą rzeczą. Robiłaś szpagat starając się objąć wszystko tak, by zarówno twoje, jak i jego potrzeby były zaspokojone. I jak grom z jasnego nieba spada na ciebie wiadomość, że facet zdradził. Dostałaś po tyłku. Różowe okulary spadają z trzaskiem na ziemię, a bez nich okazuje się, że nie znasz swojego mężczyzny. Co dalej? Co dzieje się z kobietą i jej życiem po tym, jak została zdradzona?

Zgoda albo wojna


Wybaczyć, czy nie wybaczyć? Oto jest pytanie. I nie ma na nie dobrej odpowiedzi. Bo z jednej strony niektórzy powiedzą, że miłość powinna wszystko wybaczyć, pokonać każdą przeszkodę. Ludzie popełniają błędy i trzeba to zrozumieć. Prawdziwe uczucie wystawione na próbę, nie może złamać się pod ciężarem kryzysu. A przynajmniej nie powinno. Przecież związek to ciągłe kompromisy, stawianie sobie nowych celów, dążenie do porozumienia. Nieunikniona jest w nim rutyna, frustracje i kłótnie. Napięcia to jego część, ale musimy uczyć się pokonywać takie przeciwności. Dobra zabawa zawsze będzie obciążona konsekwencjami. A jedną z nich jest zdrada. To się zdarza.

Z drugiej strony kobiety mówią – zdrada to przekroczenie granicy, otworzenie puszki Pandory, której już nie da się zamknąć. To się zdarza? Zdarzyć to się może kradzież samochodu. Zaboli finansowo, ale przejdzie. Będziesz przeklinać, na czym świat stoi, ale kupisz w końcu nowy samochód. Albo przyzwyczaisz się do autobusów miejskich. Szybko zapomnisz i przejdzie. A zdrada? Zaboli, ale nie przejdzie. W jednej chwili historia, którą pisaliście razem przez wiele lat, zostaje zmięta
i wyrzucona do kosza. Tego przecież nie można wybaczyć. Nie zawsze był kolorowo – fakt. Obok wspólnego gotowania dla przyjemności, pojawiają się też wspólne obowiązki, które już tak przyjemne nie są. Ale to nie jest wytłumaczenie zdrady. Słowa „kocham cię” już nie mają takiego samego znaczenia jak kiedyś. Teraz każde jego zdanie będziesz przeżuwała dwa razy, zanim zdecydujesz się je przełknąć. Zdrada to chropowatość, która pojawia się na idealnym wyobrażeniu związku.  Jest jak supeł na nitce tak cienkiej, że próba jego rozwiązania, wiąże się z ryzykiem przerwania jej. Z góry więc zakładasz porażkę, bo to on ten supeł zawiązał.

 

PRZECZYTAJ KONIECZNIE: Dagmara Skalska: Jak wybaczyć zdradę? (wywiad)

 

Czy wybaczyć zdradę? To zależy

No tak, bo zależy jak zdradził. Kiedy, z kim, w jakich okolicznościach. Może był pijany? Scenariusz pod tytułem: wieczór kawalerski jego przyjaciela, wynajęte dziewczyny, dużo alkoholu. Na jednym ramieniu stoi diabełek, na drugim aniołek. Tylko ten dobry ma słabą głowę, więc już nie mówi „przecież masz żonę, dziecko, kochasz ich”. Diabełek ma wolną rękę. I działa. Wtedy facet może zdradzić z przyjaciółką, siostrą, dzień przed ślubem, dzień po. Tak samo po kłótni, podczas wyjazdu służbowego, z nudów, z ciekawości, z głupoty. Więc wybaczyć czy nie? I jeśli tak, to kiedy? Faktycznie, to zależy. Ale tylko od ciebie.

Daj sobie czas

Oswajanie myśli o zdradzie jest drogą długą i wyboistą. Pierwszym etapem w uświadomieniu sobie wagi tego – nazwijmy go –„problemu”, jest zaskoczenie. A w zasadzie szok. Zdradził? Jak to zdradził? Mój mężczyzna przespał się z inną kobietą? Moment zawieszenia w czasoprzestrzeni może trwać kilka godzin albo kilka dni. Nie potrafisz uświadomić sobie, że to prawda. Zdrada w twoim związku wydawała się tak niedorzeczna, jak śnieg w maju. A jednak śnieg spadł.

Drugi etap to gniew. Kłócicie się, wypominasz mu najgorsze rzeczy, które działy się do tej pory w waszym związku. Wszystko, na co przymykałaś oko, zaczyna być bardzo znaczące. Sprawy, wobec których przygryzałaś język, wreszcie znajdują ujście. Stajesz się mistrzynią w wymyślaniu obraźliwych epitetów i rzucaniu kąśliwych uwag. Trenujesz aż do trzeciego etapu.

Jest nim odrętwienie. Na tym poziomie pojawia się pytanie „dlaczego?”. Dlaczego mi to zrobił? Czym zasłużyłam na takie upokorzenie? Dlaczego tak bardzo mnie zranił? I najgorsze co może być – czy coś ze mną nie tak? Często też przychodzi poczucie wstydu. Bo skoro zdradził, to na pewno z kobietą, która nie ma cellulitu i nie wypadają jej włosy. Wstydzisz się, bo może nie byłaś wystarczająco dobra – w życiu i w łóżku. Ale tutaj powinna od razu pojawić się odpowiedź – NIE! Z tobą wszystko w porządku. Jesteś wyjątkowa i powinnaś to sobie codziennie powtarzać. To zwykle osoba, która zdradza ma ze sobą problem.

 

ZOBACZ TEŻ: Nigdy dość dobra

 

Więcej i więcej, i więcej…

Facet chce zjeść ciastko i mieć ciastko. Apetyt rośnie w miarę jedzenia. Chce się sprawdzić na innym polu, przekonać się, czy jest atrakcyjny. Po latach związku nie ma już adrenaliny, ekscytacji – zdrada to słoik, który odkręcony, łatwo dostarczy tych emocji. Tylko czy jest sens podejmować ryzyko zrujnowania psychiki partnerki, po to, żeby przeżyć przelotny romans? Za zdradę płaci się bardzo wysoką cenę. To już lepiej uprawiać sporty ekstremalne. Niestety, dla zdradzających panów skoki w bok są najlepszą dziedziną sportu.

Nie ma recepty na to, co zrobić po zdradzie. Pod uwagę nie wystarczy wziąć własnych uczuć i wyznawanych wartości. Często trzeba to rozpatrzeć bardziej realnie – jest kredyt, dzieci, wspólny majątek. Decyzja należy do nas, ale nie warto podejmować jej pod wpływem emocji. Nie da się też wykupić polisy na „nie-zdradzanie”. Każdy z nas popełnia błędy, a zdrada jest jednym z nich. Można go wybaczyć i iść dalej. Ale równie dobrze można nie wybaczyć. I tak samo przeć do przodu. Z nową energią i zupełnie innym spojrzeniem na świat.

Paulina Padzik

Oceń artykuł
BRAK KOMENTARZY

SKOMENTUJ, NIE HEJTUJ

Chcę być informowany/a o odpowiedziach