Saturday, July 20, 2024
Home / POLECAMY  / „Zapomniał powiedzieć, że ma żonę”. Aplikacji randkowe bez cenzury (prawdziwe historie, część 2)

„Zapomniał powiedzieć, że ma żonę”. Aplikacji randkowe bez cenzury (prawdziwe historie, część 2)

Zdrada od drugiej strony

Mężczyzna ściąga obrączkę

Mężczyźni zapominają czasem powiedzieć, że mają żony / fot. Adobe Stock

Wiele z kobiet ma swoje „pięć minut” w dramacie zdrady, a czasem nawet cały sezon, niczym w ulubionym serialu. Czasem zaczyna się od nagłego zamiłowania partnera do joggingu, mimo że do tej pory jedyne gdzie biegał, to do lodówki. Innym razem zastajesz go stojącego w kolejce po kwiaty, które jednak później do ciebie nie docierają. Tak, zdrada potrafi przybrać wiele form, ale jedno jest pewne – w życiu każdej z nas pojawia się moment, kiedy czujemy się jak detektywki na tropie największej afery miłosnej wszechczasów.

Zwykle kończy się łzami i krótszym lub dłuższym (w zależności od wcześniejszego wytrenowania tej niegdyś kruchej emocjonalności) okresem autodestrukcyjnym. Tym sposobem powoli stajemy się ekspertkami w sztuce czytania między wierszami i dostrzegania oznak nadchodzącego dramatu.

Nie przegap:
„W czasie seksu odebrał telefon od mamy“. Aplikacji randkowe bez cenzury (prawdziwe historie, część 1)

Kiedy typ przypomina sobie, że ma żonę

Jest także druga strona medalu, czyli perspektywa osoby, z którą potencjalnie możesz zostać zdradzona. Wyobraź sobie przez chwilę, że jesteś tą osobą. To zadanie może ci ułatwić historia Weroniki, która niemal stała się „tą drugą”:

„Umówiłam się z typem, z którym miałam kontakt już od kilku tygodni. Byłam jakiś czas poza krajem i nie było wcześniej okazji, żeby się poznać. Jednak w tym czasie wymieniliśmy się numerami telefonu i dużo rozmawialiśmy. W końcu udało nam się spotkać, wypiliśmy kawę i poszliśmy na spacer. Na koniec dnia dał mi buziaka i powiedział, że w sobotę brał ślub. Była środa.”

Wejdź w narrację, w której spotykasz się z kimś już dłuższy czas i wszystko idzie dobrze. Przystojny, inteligentny i do tego zawsze z bukietem kwiatów, ale nagle zaczynasz dostrzegać pewne drobne sygnały: niespodziewane telefony, które odbiera w drugim pokoju, randki tylko w dni powszednie. Wtedy zaczyna się wielkie śledztwo – czy on ma już kogoś innego? Jak rozpoznać, że jesteś „tą drugą” i co z tym faktem zrobić? Z racji tego, że często jako kobiety stawiamy się w roli intrygantek, zwykle postanawiamy samodzielnie wybadać grunt i dotrzeć do sedna sprawy. Czy mamy wybór? Raczej ciężko wyobrazić sobie sytuację, w której ktoś bez obecności obciążających dowodów zwyczajnie przyznaje się do zdrady. Bywa również tak, że się przyznają. Nie wiem, co jest gorsze.

„Widywałam się z typem od kilku tygodni, rozmawiałam od miesięcy. W końcu doszło do seksu, w trakcie gość wypalił, że ma żonę. Zdziwił się jak wstałam i wyprosiłam go z mieszkania, próbował się bronić, mówiąc że przecież nie pytałam. Powiedział też, że żona za granicą to jak nie żona” – opowiada Marta.

Kiedy prawda wyjdzie na jaw, wsiadamy na rollercoaster emocjonalny, rozpoczyna się wewnętrzny konflikt, co zrobić z zaistniałą sytuacją. Chociaż chyba bezpieczniej byłoby powiedzieć, że powinien się on rozpocząć. Bo niestety są między nami takie osobniki, których ani grzeje ani mrozi fakt, że spotykający się z nimi dżentelmen ma już inną towarzyszkę.

Zobacz też:

Zdrada emocjonalna – co to jest i jak sobie poradzić?

Mówić, czy nie mówić?

Decyzja o kontynuowaniu romansu, wiedząc, że ukochany ma „drugą babę” powinna być prosta, jednak zadziwiająco często pojawiają się tajemnicze czynniki, które mają negatywny wpływ na postrzeganie sytuacji przez panie. Po jednej stronie barykady mamy te, które decydują się kontynuować związek, uznając, że może być jak w romantycznych komediach – pełen napięcia, tajemnic i zakazanych uczuć. W końcu, kto by nie chciał poczuć się jak bohaterka filmu, nawet jeśli to oznacza skrupulatne planowanie tajnych spotkań i ciągłe życie w cieniu podejrzeń? No, miejmy nadzieję, że jak najmniej kobiet miałoby taką ochotę. Po drugiej stronie mamy te, które odważnie decydują się znaleźć zdradzaną i wyznać jej prawdę, jak prawdziwe heroiny, stawiające na uczciwość i lojalność. Bo kto by nie chciał być bohaterką dramatu, ratującą innych przed sercowym rozczarowaniem? Każda z nas powinna tego chcieć! I tym miłym akcentem dochodzimy do kolejnej kwestii, którą należy poruszyć przy temacie zdrady. Mówić, czy nie mówić?

„Poznałam Alexa we wspólnej pracy, on był kucharzem, a ja kelnerką. Spędzaliśmy razem sporo czasu, dużo też ze sobą pisaliśmy. Potem zaczęliśmy wynosić naszą relację poza knajpę, chodziliśmy na piwko po pracy, zaczęliśmy też umawiać się ze sobą w wolne dni. Trwało to tygodniami, chodziliśmy za ręce, całowaliśmy się, kilka razy byłam z nim u jego znajomych. Często widywałam jak odpisuje jakiejś dziewczynie na messengerze, ale nie mogłam przeczytać, bo pisali cyrylicą (Alex był z Ukrainy). On, gdy widział, że próbuję przeczytać co pisze, śmiał się tylko, więc uznałam, że to nic ważnego. Gdy po raz kolejny odwiedziłam z Alexem jego znajomych, zostałam na chwilę sama z jego koleżanką. Dopiero wtedy powiedziała mi, że Alex ma narzeczoną. Opadła mi kopara, nie wiedziałam zupełnie jak mam się zachować. Znalazłam tą dziewczynę na instagramie i napisałam do niej, wyjawiłam wszystko co się działo między mną a jej narzeczonym. Zrobiłam to, żeby ją ostrzec. Ona natomiast zadzwoniła do mnie i zaczęła krzyczeć, że jak ja śmiem mówić jej takie rzeczy i żebym zostawiła jej związek w spokoju. No to zostawiłam, życząc jej powodzenia.”

Hobby, które nie obejmuje ciebie

Znalezienie osoby, której twój kochaś przyprawił rogi, może być wyzwaniem. Często też strach bierze górę nad brawurą i zamiast wjechać na białym koniu w celu uchronienia biednej dziewczyny przed następnymi wybrykami jej wybranka, możesz mieć ochotę wycofać się i zapomnieć o sprawie. Co jednak zrobić, jeśli z jakiegoś powodu dowiedziałaś się, że partner bliskiej ci osoby, siostry czy przyjaciółki, gra na dwa fronty? Jako osoba nie zaangażowana bezpośrednio w sam proces zdrady (mam tu na myśli, że nie jesteś osobnicą, z którą owy gość zdradził bliską ci osobę), masz większe pole do popisu. W dalszym ciągu jest to trudne, ale jeśli jesteś jedyną osobą, która wie co się dzieje, to jesteś również jedyną osobą, która może zareagować. Czy pozwolisz swojej przyjaciółce trwać w słodkim delulu, licząc że sprawa sama się rozwiąże, najlepiej w ten sposób, że partner przestanie ją zdradzać? Czy może postanowisz ukrócić ten nonsens, mimo że na pewno sprawisz jej ból?

Decyzja, czy mówić, czy nie, zależy od wielu czynników: jak blisko jesteśmy z osobą zdradzaną, jakie mamy dowody i czy jesteśmy gotowe na ewentualne konsekwencje. Niektórzy decydują się na subtelne sugestie – coś w stylu: „czy zauważyłaś, że twój partner ma nowe hobby, które nie obejmuje ciebie?”, podczas gdy inni wolą wyłożyć karty na stół bez zbędnych ceregieli.

Ostatecznie, niezależnie od wyboru, jedno jest pewne: miłosne dramaty są trudne do uniknięcia, ale prawdziwa przyjaźń polega na wspieraniu się, nawet gdy oznacza to przejście przez burzę prawdy. Więc, drogie czytelniczki, niechaj wasze miłosne śledztwa będą krótkie, a prawdziwe uczucia silniejsze od pokus!

Na co dzień pasjonatka krakowskiego środowiska muzycznego, wokalistka i producentka. Dziennikarstwo ma we krwi, a jak zwykła mawiać, z genami nie wygrasz.

Oceń artykuł
BRAK KOMENTARZY

SKOMENTUJ, NIE HEJTUJ