Friday, August 7, 2020
Home / Ludzie  / Kre-aktywne  / „Najważniejsze jest robić w życiu to, co się kocha…- wywiad z autorką „W szpilkach od Manolo”

„Najważniejsze jest robić w życiu to, co się kocha…- wywiad z autorką „W szpilkach od Manolo”

"Najważniejsze jest robić w życiu to, co się kocha, czym się żyje, co daje radość. I pisanie tym właśnie dla mnie jest". Agnieszka Lingas-Łoniewska. Zapraszamy do przeczytania wywiadu z autorką "W szpilkach od Manolo".

Agnieszka Lingas-Łoniewska

Agnieszka Lingas-Łoniewska / fot. materiał prasowy

Najważniejsze jest robić w życiu to, co się kocha, czym się żyje, co daje radość. I pisanie tym właśnie dla mnie jest. Agnieszka Lingas-Łoniewska

"W szpilkach od Manolo"

„W szpilkach od Manolo” / fot. materiał prasowy

Kochają ją za „Zakręty losu”, trylogię o braciach Borowskich, lecz muszę szczerze przyznać, że wcale mnie to nie dziwi, bo i ja polubiłam i poznałam pisarkę dzięki tej historii. Mamy tu wszystko to, czego potrzebujemy w dobrej powieści, jest miłość, przyjaźń, sensacja, dylematy, czasem bardzo dramatyczne sytuacje, ale dzięki temu nie ma nudy, jest interesująco i naprawdę realnie, „życiowo”. Wiele z jej książek możemy się nauczyć, zrozumieć, wzbudzają emocje i nikt nie przechodzi obok nich obojętnie…

Z okazji zbliżającej się premiery, bo już 31 maja ukażą się „W szpilkach od Manolo” postanowiłam porozmawiać z samą autorką, może uda nam się dowiedzieć czegoś więcej na temat najnowszej, wyczekiwanej powieści?

Skąd wziął się pomysł na prowadzenie bloga?

W sumie nie wiem, może z ekshibicjonizmu? Ale poważnie, najpierw pisałam o sobie, o moich zwierzakach, o perypetiach w firmie, bo wówczas jeszcze pracowałam. Potem zaczęłam wrzucać swoje osobiste wrażenia po lekturze książek, a jeszcze później rozpoczęłam współpracę z wydawnictwami, w zakresie właśnie recenzowania książek. I to trwa do dzisiaj, aczkolwiek blog służy mi także do informowania o moich spotkaniach, jest zapisem tego, co dzieje się w moim życiu.

A strona internetowa, o polskich pisarzach?

Tutaj wszystko zaczęło się chyba w 2011 roku. Chyba, a może wcześniej? Też nie pamiętam dokładnie. Jednak na pewno już byłam po debiucie i poznałam wielu świetnych polskich twórców. No to jednak musiał być 2010 rok. I zastanowiło mnie, że nic do tej pory o nich nie słyszałam, nie widziałam ich książek w księgarniach. Postanowiłam chociaż w małym stopniu przyczynić się do propagowania polskiej literatury i założyłam fanpage na Facebooku „Czytajmy polskich autorów”. A w listopadzie 2012 ruszył portal www.polscyautorzy.pl Współpracuję z kilkoma recenzentkami i z wieloma wydawnictwami. Na portalu ukazują się recenzje książek polskich autorów, wywiady, konkursy. Strona ma na celu zwrócenie uwagi na twórczość właśnie rodzimych pisarzy.

Jak to się stało, że wpadłaś na pomysł, by zostać pisarką? Po prostu usiadłaś i zaczęłaś tworzyć coś niczego…? Z głowy? A może przysłuchiwałaś się rozmowom ludzi w kawiarni?

Wiesz, to nie było tak, że wstałam pewnego dnia i stwierdziłam, że dzisiaj rzucam wszystko i zaczynam pisać książki. To można nazwać procesem, dojrzewaniem, przeistaczaniem się, definiowaniem własnych potrzeb, pasji, tego, co siedzi głęboko w człowieku. We mnie narastało to przez lata i w końcu musiała nastąpić erupcja. Zawsze coś pisałam, sama dla siebie i nie robiłam tego z myślą o wydaniu. To nadeszło dużo dużo później.

Jakie to uczucie wiedzieć, że się zostało pisarką? Jak zareagowali na to najbliżsi? Jesteś przecież też mamą i żoną?

Pisarka to takie wielkie słowo. Wolę nazywać siebie autorką książek, albo kreatorką wyobraźni. A jakie to uczucie? Wspaniałe. Bo wiesz, najważniejsze jest robić w życiu to, co się kocha, czym się żyje, co daje radość. I pisanie tym właśnie dla mnie jest. Od ubiegłego roku zajmuję się tylko tym i wreszcie czuję naprawdę… wolna. A rodzina? Jest bardzo dumna i bardzo mnie wspiera. Są moim oparciem w każdym aspekcie.

Agnieszko, masz już na swoim koncie wiele książek. Są wśród nich i „Zakręty losu”, i „Bez przebaczenia”, i „Szósty”, i „Dirty Word”, i zbiór opowiadań napisany we współpracy z dwiema innymi osobami „Książki, moja miłość”, i „Zakład o miłość”, i „W zapomnieniu”, i kryminalne historie „Zatrute pióra” napisane wspólnie w innymi pisarzami, i zbiór opowiadań „31.10 Halloween po polsku”. Czy te tytuły całkowicie różnią się między sobą, czy coś je łączy?

Hm, na pewno się różnią. Szósty to thriller o psychopatycznym zabójcy zielonookich blondynek. Trylogia Zakręty losu to opowieść o dwóch braciach, stojących po przeciwległych stronach prawa. Zakład o miłość to romans, tak samo Bez przebaczenia. Dirty World to dramat, będzie wydany u nas w 2014 roku pod tytułem Brudny świat. Moja najnowsza książka „W szpilkach od Manolo” to kryminalna komedia. A co łączy moje książki? Miłość. Tylko to.

Lubisz zagłębiać się w psychikę bohaterów, jak myślisz, jesteś poniekąd psychologiem?

Ależ skąd! Lecz staram się wczuwać w poszczególne postaci, analizować ich postawy i zastanawiać się, jak w danym momencie mogliby się zachować i co powiedzieć. Często też robię research i rozmawiam z ludźmi, którzy zajmują się podobnymi rzeczami, jak bohaterowie moich książek.

Oceń artykuł
1KOMENTARZ
  • Avatar
    fryzury wakacyjne 23 maja, 2013

    Just want to say your article is as amazing.
    The clarity in your post is simply spectacular and i could
    assume you’re an expert on this subject. Well with your permission allow me to grab your RSS feed to keep updated with forthcoming post. Thanks a million and please continue the gratifying work.

SKOMENTUJ, NIE HEJTUJ

Chcę być informowany/a o odpowiedziach