Saturday, May 15, 2021
Home / Ludzie  / Kre-aktywne  / „Najważniejsze jest robić w życiu to, co się kocha…- wywiad z autorką „W szpilkach od Manolo”

„Najważniejsze jest robić w życiu to, co się kocha…- wywiad z autorką „W szpilkach od Manolo”

"Najważniejsze jest robić w życiu to, co się kocha, czym się żyje, co daje radość. I pisanie tym właśnie dla mnie jest". Agnieszka Lingas-Łoniewska. Zapraszamy do przeczytania wywiadu z autorką "W szpilkach od Manolo".

Agnieszka Lingas-Łoniewska

Agnieszka Lingas-Łoniewska / fot. materiał prasowy

Najważniejsze jest robić w życiu to, co się kocha, czym się żyje, co daje radość. I pisanie tym właśnie dla mnie jest. Agnieszka Lingas-Łoniewska

Kochają ją za „Zakręty losu”, trylogię o braciach Borowskich, lecz muszę szczerze przyznać, że wcale mnie to nie dziwi, bo i ja polubiłam i poznałam pisarkę dzięki tej historii. Mamy tu wszystko to, czego potrzebujemy w dobrej powieści, jest miłość, przyjaźń, sensacja, dylematy, czasem bardzo dramatyczne sytuacje, ale dzięki temu nie ma nudy, jest interesująco i naprawdę realnie, „życiowo”. Wiele z jej książek możemy się nauczyć, zrozumieć, wzbudzają emocje i nikt nie przechodzi obok nich obojętnie…

Z okazji zbliżającej się premiery, bo już 31 maja ukażą się „W szpilkach od Manolo” postanowiłam porozmawiać z samą autorką, może uda nam się dowiedzieć czegoś więcej na temat najnowszej, wyczekiwanej powieści?

Skąd wziął się pomysł na prowadzenie bloga?

W sumie nie wiem, może z ekshibicjonizmu? Ale poważnie, najpierw pisałam o sobie, o moich zwierzakach, o perypetiach w firmie, bo wówczas jeszcze pracowałam. Potem zaczęłam wrzucać swoje osobiste wrażenia po lekturze książek, a jeszcze później rozpoczęłam współpracę z wydawnictwami, w zakresie właśnie recenzowania książek. I to trwa do dzisiaj, aczkolwiek blog służy mi także do informowania o moich spotkaniach, jest zapisem tego, co dzieje się w moim życiu.

A strona internetowa, o polskich pisarzach?

Tutaj wszystko zaczęło się chyba w 2011 roku. Chyba, a może wcześniej? Też nie pamiętam dokładnie. Jednak na pewno już byłam po debiucie i poznałam wielu świetnych polskich twórców. No to jednak musiał być 2010 rok. I zastanowiło mnie, że nic do tej pory o nich nie słyszałam, nie widziałam ich książek w księgarniach. Postanowiłam chociaż w małym stopniu przyczynić się do propagowania polskiej literatury i założyłam fanpage na Facebooku „Czytajmy polskich autorów”. A w listopadzie 2012 ruszył portal www.polscyautorzy.pl Współpracuję z kilkoma recenzentkami i z wieloma wydawnictwami. Na portalu ukazują się recenzje książek polskich autorów, wywiady, konkursy. Strona ma na celu zwrócenie uwagi na twórczość właśnie rodzimych pisarzy.

Jak to się stało, że wpadłaś na pomysł, by zostać pisarką? Po prostu usiadłaś i zaczęłaś tworzyć coś niczego…? Z głowy? A może przysłuchiwałaś się rozmowom ludzi w kawiarni?

Wiesz, to nie było tak, że wstałam pewnego dnia i stwierdziłam, że dzisiaj rzucam wszystko i zaczynam pisać książki. To można nazwać procesem, dojrzewaniem, przeistaczaniem się, definiowaniem własnych potrzeb, pasji, tego, co siedzi głęboko w człowieku. We mnie narastało to przez lata i w końcu musiała nastąpić erupcja. Zawsze coś pisałam, sama dla siebie i nie robiłam tego z myślą o wydaniu. To nadeszło dużo dużo później.

Jakie to uczucie wiedzieć, że się zostało pisarką? Jak zareagowali na to najbliżsi? Jesteś przecież też mamą i żoną?

Pisarka to takie wielkie słowo. Wolę nazywać siebie autorką książek, albo kreatorką wyobraźni. A jakie to uczucie? Wspaniałe. Bo wiesz, najważniejsze jest robić w życiu to, co się kocha, czym się żyje, co daje radość. I pisanie tym właśnie dla mnie jest. Od ubiegłego roku zajmuję się tylko tym i wreszcie czuję naprawdę… wolna. A rodzina? Jest bardzo dumna i bardzo mnie wspiera. Są moim oparciem w każdym aspekcie.

Agnieszko, masz już na swoim koncie wiele książek. Są wśród nich i „Zakręty losu”, i „Bez przebaczenia”, i „Szósty”, i „Dirty Word”, i zbiór opowiadań napisany we współpracy z dwiema innymi osobami „Książki, moja miłość”, i „Zakład o miłość”, i „W zapomnieniu”, i kryminalne historie „Zatrute pióra” napisane wspólnie w innymi pisarzami, i zbiór opowiadań „31.10 Halloween po polsku”. Czy te tytuły całkowicie różnią się między sobą, czy coś je łączy?

Hm, na pewno się różnią. Szósty to thriller o psychopatycznym zabójcy zielonookich blondynek. Trylogia Zakręty losu to opowieść o dwóch braciach, stojących po przeciwległych stronach prawa. Zakład o miłość to romans, tak samo Bez przebaczenia. Dirty World to dramat, będzie wydany u nas w 2014 roku pod tytułem Brudny świat. Moja najnowsza książka „W szpilkach od Manolo” to kryminalna komedia. A co łączy moje książki? Miłość. Tylko to.

Lubisz zagłębiać się w psychikę bohaterów, jak myślisz, jesteś poniekąd psychologiem?

Ależ skąd! Lecz staram się wczuwać w poszczególne postaci, analizować ich postawy i zastanawiać się, jak w danym momencie mogliby się zachować i co powiedzieć. Często też robię research i rozmawiam z ludźmi, którzy zajmują się podobnymi rzeczami, jak bohaterowie moich książek.

Agnieszka Lingas-Łoniewska

Agnieszka Lingas-Łoniewska / fot. materiał prasowy

Nie brakuje w Twoich powieściach emocji, wielkich uczuć, sprzeczności, dylematów, czy czerpiesz to z własnego życia, z własnych przeżyć, doświadczeń czy też obserwujesz osoby obce, nieznane?

Jestem bardzo wrażliwą osobą, wyczuloną na wszelkie emocje, łapię je jak doskonały radar. Dużo też czytam, oglądam filmy, słucham muzyki, to wszystko daje mi niesamowitą inspirację i motywację do tworzenia nowych opowieści. Poza tym… niektóre historie pisze życie, a ja je tylko nieco modyfikuję, jak np. „Zakręty losu” – Historia Lukasa.

Czy mogłabyś żyć bez książek? Mam wrażenie, że nie bardzo…

Masz doskonałe wrażenie. Jako dziecko matki, dla której biblioteczka w domu to podstawa, mogę powiedzieć, że przesiąkłam zapachem książek już od najmłodszych lat. Mogę nie kupić sobie nic do ubrania, ale na książkę zawsze znajdzie się pieniądz.

Jak opisałabyś w kilku słowach swoją najnowszą powieść?

„W szpilkach od Manolo”, to tak, jak napisane jest na okładce. Komedia, miejscami poważna, Kryminał, czasami niepoważny, Romans, całkiem serio! To opowieść o trzydziestopięcioletniej Lilianie, pracownicy korporacji, właścicielce trzech kotów, która ma dość „białych kołnierzyków” i zaczyna zastanawiać się nad swoim życiem. Nagle w jej otoczeniu pojawia się przystojny Michał, który nie wiadomo kim tak naprawdę jest, kolega zaczyna zachowywać się podejrzanie, szefowa doprowadza ją do szału, a w mieście szaleje psychopata, który porywa młode kobiety. W szpilkach od Manolo to komedia z inteligentną bohaterką, która każdego potrafi doprowadzić do szału. Myślę, że będziecie się nieźle bawić przy lekturze tej powieści.

Myślisz, że spodoba się Twoim fanom, czytelnikom?

Ojej, mogę jedynie mieć taką nadzieję. Zawsze się denerwuję i po prostu… boję.

Jak myślisz, dlaczego czytelnicy tak bardzo lubią Twoje książki, w czym tkwi sekret powodzenia Twoich powieści? Moim zdaniem chodzi o to, że przedstawieni bohaterowie są podobni do zwykłych ludzi, a jednocześnie można znaleźć w nich wiele niecodziennych cech charakteru…

Nie wiem, naprawdę ciężkie pytanie. Chyba najlepiej zapytać Czytelników. Może dlatego, że stawiam na szereg emocji, które często rządzą ludzkim życiem? Że pokazuję czasami prawdziwość ludzkich charakterów, że ukazuję ich słabości, pragnienia, żądze? Że miłość nie stanowi dla mnie tabu, że wierzę w odkupienie i przemianę? Może…

Powiesz nam, który z Twoich bohaterów jest Ci szczególnie bliski?

Na pewno Lukas, gdyż wzorowałam tę postać na osobie pewnego człowieka, którego kiedyś znałam.

Masz na pewno wiele pomysłów na kolejne interesujące książki, nie mylę się? Jeszcze wielokrotnie nas czymś zaskoczysz…? Może napiszesz książkę dla dzieci, a co myślisz o fantastyce albo powieści historycznej? Ja zawsze chętnie czytam o II wojnie światowej, może i w tym się odnajdziesz?

Kolejne pomysły są, niektóre już w realizacji. Jesienią ukaże się trochę inna moja odsłona, jako autorki, gdyż będzie to ostra sensacja i gorący romans, ich dwóch, ona jedna i bohater, który będzie posiadał nadprzyrodzone moce. Książka będzie mieć tytuł Obrońca nocy. To może faktycznie być pewne zaskoczenie.

Piszę także książkę do nowej serii dla kobiet, gdzie erotyka przeplata się z dramatem. Ale o tym wkrótce, bo w tej chwili dopiero pracuję nad tą powieścią i nie mam jeszcze tytułu. Ale też ukaże się w tym roku.

A w 2014, jak wspomniałam wcześniej, ukaże się Brudny świat i od razu mogę powiedzieć: zróbcie duży zapas chusteczek.

Agnieszko, czy jesteś kobietą szczęśliwą, spełnioną, wiem, że ciągle się uczysz, nie osiadasz na laurach?

Myślę, że tak, jestem kobietą spełnioną, ale w sumie chodzi o to, żeby się kręciło? Żeby był fun? Kończę właśnie studia podyplomowe, marzą mi się też warsztaty scenopisarskie, dostaję mnóstwo zapytań o ekranizację głównie „Zakrętów losu”. Wiem, że to trochę nierealne, ale z drugiej strony… kto zabroni mi marzyć? A może jednak?

O czym marzysz?

Powyżej już odpowiedziałam. A co jeszcze? Na pewno, o tym, aby moje dzieciaki się uczyły i znalazły swoją drogę w życiu. Ja swoją już mam, chciałabym, żeby im też się udało. A z bardziej prozaicznych rzeczy? Marzy mi się domek nad jeziorem.

Skąd pomysł na tworzenie playlisty do książek, muzyka musi być dla Ciebie niebywale ważna?

To moja inspiracja. Jestem muzyko maniaczką. Towarzyszy mi wszędzie i zawsze. Także podczas pisania i dlatego postanowiłam podzielić się tym z czytelnikami. Poza tym niektórzy Czytelnicy piszą do mnie, że podczas czytania słuchają piosenek z playlisty i wówczas odbiór jest całkiem inny.

Czy Ty, podobnie jak bohaterka „Szpilek od Manolo” kochasz koty? A może jakieś inne zwierzęta? I oczywiście muszę zapytać, czy chodzisz w szpilkach?

Mam trzy koty i psa. Koty występują w książce „W szpilkach od Manolo”. Jeśli chodzi o szpilki to chodzę tylko wtedy, gdy jadę samochodem. A więc nie chodzę;) Preferuję raczej sportowy ubiór.

Dziękuję za rozmowę.

Ja również.

Anna Grzyb

asymaka.blogspot.com

Oceń artykuł
1KOMENTARZ
  • Avatar
    fryzury wakacyjne 23 maja, 2013

    Just want to say your article is as amazing.
    The clarity in your post is simply spectacular and i could
    assume you’re an expert on this subject. Well with your permission allow me to grab your RSS feed to keep updated with forthcoming post. Thanks a million and please continue the gratifying work.

SKOMENTUJ, NIE HEJTUJ

Chcę być informowany/a o odpowiedziach