Home / Uroda  / Trendy  / PIĘKNA WIOSNA – SAMOOBRONA DLA KOBIET

PIĘKNA WIOSNA – SAMOOBRONA DLA KOBIET

Piękna Wiosna to po chińsku Wing Tsun – i tak się nazywa wyjątkowy system walki, skrojony w sam raz dla kobiet poszukujących własnej drogi fizycznego i duchowego rozwoju. Nie dość, że pozwala on pokonać większego

Wing Tsun Kung Fu

Samoobrona dla kobiet/ fot. Wing Tsun Kung Fu

Piękna Wiosna to po chińsku Wing Tsun – i tak się nazywa wyjątkowy system walki, skrojony w sam raz dla kobiet poszukujących własnej drogi fizycznego i duchowego rozwoju. Nie dość, że pozwala on pokonać większego i silniejszego przeciwnika, to jak głosi legenda, również stworzony został przez kobietę. Bo czy mężczyzna wpadłby na pomysł, by w walce siłę przeciwnika wykorzystać przeciw niemu samemu?

Wing Tsun Kung Fu

Samoobrona dla kobiet/ fot. Wing Tsun Kung Fu

Korzenie systemu sięgają XVII wieku i mogłyby posłużyć do napisania scenariusza kinowego hitu w rodzaju filmu Przyczajony tygrys, ukryty smok. Według przekazu Wing Tsun była piękną kobietą, którą miejscowy satrapa usiłował zmusić do małżeństwa. Udało jej się jednak wynegocjować pół roku zwłoki. Poświęciła ten czas na intensywną naukę u Ng Mui – mniszki z klasztoru Szaolin, która opracowała własny, tajemny system walki. Po sześciu miesiącach, gdy Wing Tsun ponownie stanęła przed swym zalotnikiem, wyzwała go na ubitą ziemię i sprawiła mu lanie.

System wing tsun obejmuje techniki tyleż skuteczne ile łatwe do opanowania – podkreśla mistrz Sijo Leung Ting z Hong Kongu, prezydent International Wing Tsun Association (11. stopień mistrzowski). – Różni się od najszerzej znanego kung-fu tym, że nie imituje ruchów zwierząt ani nie stosuje skomplikowanych, tanecznych układów. Kładzie za to nacisk na stosowanie technik opracowanych w oparciu o znajomość ludzkiej anatomii i podstawowych praw fizyki i mechaniki. I nie przeciwstawia siły sile. Tradycyjne kung-fu uczy pewnych modelowych ruchów ataku i kontrataku. Mogą one jednak okazać się całkowicie nieprzydatne w sytuacji, gdy zaatakuje nas prawdziwy przeciwnik, który… nie zna kung-fu. Tymczasem wing tsun uczy refleksu, uczy, jak błyskawicznie zareagować na każdą formę ataku.

Z mistrzem Sijo Leung Tingiem rozmawiałam podczas jego październikowego pobytu w Warszawie. Jest on jednym z największych autorytetów kung-fu, osobistym i ostatnim uczniem legendarnego Yip Mana z Hongkongu (szkolił się u niego, zanim wyjechał do USA, sam Bruce Lee). Stowarzyszenie wing tsun, które założył, prowadzi szkoły w 64 krajach świata, ucząc ponad ćwierć miliona ludzi. Techniki wing tsun wykorzystywane były w wielu filmach, m.in. stosowała je Uma Thurman w Kill Bill 2.

Kobiety dobrze się czują na treningach wing tsun, ponieważ unikamy forsownych ćwiczeń siłowych w rodzaju pompek i brzuszków – dodaje Dariusz Gradowski (4. stopień mistrzowski), prowadzący w Warszawie i Krakowie sieć szkół Wing tsun. – Mimo to system wydatnie poprawia możliwości fizyczne organizmu. Rozwija też zdolność koncentracji, poprawia refleks i koordynację, a na wyższym stopniu wtajemniczenia pozwala intuicyjnie uprzedzać ruchy przeciwnika. I co ważne – ćwiczyć może każdy, bez względu na warunki fizyczne.

Aneta Pondo

Międzynarodowe Szkoły Wing Tsun Kung Fu, www.wingtsun.com.pl

Dziennikarka i redaktor naczelna „Miasto Kobiet”, które wymyśliła i wprowadziła na rynek w 2004 rok. „Miasto Kobiet” to jej miłość, duma i pasja. Prezeska Fundacji Miasto Kobiet, która wspiera kobiety w odkrywaniu ich potencjału oraz założycielka Klubu Miasta Kobiet – cyklu spotkań dla kobiet z inspirującymi gośćmi.

Oceń artykuł
1KOMENTARZ

SKOMENTUJ, NIE HEJTUJ

Chcę być informowany/a o odpowiedziach