Home / Rozwój  / Psychologia  / Weronika Rosati: „Nie bójcie się, uwierzymy wam”

Weronika Rosati: „Nie bójcie się, uwierzymy wam”

Ofiarą przemocy domowej może zostać każda, dosłownie KAŻDA kobieta

W społeczeństwie nie może być miejsca na marginalizowanie problemu przemocy

Dziś przemoc wobec kobiet jest coraz bardziej dostrzegana w społeczeństwie / fot. Marina Vitale / Unsplash

Problem przemocy wobec kobiet od kilku lat nabiera dużego rozgłosu. Dzieje się tak między innymi za sprawą kolejnych znanych kobiet, które nie boją się opowiedzieć o swoim dramacie w mediach. Ale czy zwykłe kobiety, nie celebrytki z pierwszych stron gazet, też mogą liczyć na wsparcie i pomoc?

 

Nie wolno milczeć

Ofiary przemocy coraz częściej alarmują o swoim problemie. Chociaż nadal wiele z nich blokuje obawa, że zostaną wyśmiane, nikt im nie uwierzy, a po powrocie do oprawcy będzie tylko gorzej.

 

Ciągle głośno jest o rozmowie Magdaleny Środy z Weroniką Rosati, która ukazała się w „Wysokich obcasach” niecały tydzień temu. Aktorka opowiedziała o przemocy domowej ze strony swojego byłego partnera. Jej wyznanie podzieliło społeczeństwo. Nie wszyscy wierzą, że była ofiarą przemocy. Zarzuca jej się manipulację. Przez niektóre media jest przedstawiana jako niezrównoważona, zakłamana i histeryczka.

 

„Wiem, że i Wy boicie się, że Wasze wyznanie może zostać tak właśnie potraktowane, zbagatelizowane, z pogardą odrzucane. – pisze Weronika Rosati – Ale ja jestem przykładem, że trzeba i można pokonać ten lęk, na którym żerują nasi oprawcy. Nie milczcie, zostaniecie wysłuchane, tak jak ja zostałam wysłuchana. Uwierzymy Wam.”

 

 

Przełamać tabu

Wszelkiego rodzaju kampanie społeczne, reklamy organizacji wspierających kobiety dotknięte przemocą pokazują, że nie ma w społeczeństwie przyzwolenia na marginalizację problemu agresji. Należy szukać pomocy, ponieważ są miejsca, w których się ją otrzyma. Gdzie nie ma sceptyków, chroniących sprawcę.
Wyjście z roli ofiary nie jest proste. Gdyby tak było, tysiące kobiet nie tkwiłoby w toksycznych związkach przez lata. Kluczem do sukcesu może być odpowiednia edukacja i tłumaczenie, że to nie kobiety są winne męskiej agresji. Nie one powinny się wstydzić.

 

Przemoc niekoniecznie musi mieć formy szarpania, popychania. Słowa i groźby nie ranią fizycznie. Ale są równie groźne, jeśli nie groźniejsze. Zabijają poczucie własnej wartości.

 

Zamiatanie pod dywan przemocy wobec kobiet nie pomaga nikomu. Chroni tylko oprawcę. Nie pozwól mu myśleć, że to co robi jest w porządku. Powinno się głośno mówić o każdej sytuacji, na którą nie ma przyzwolenia. A na przemoc i agresję przyzwolenia nie ma nigdy.

 

MR

Oceń artykuł
BRAK KOMENTARZY

SKOMENTUJ, NIE HEJTUJ

Czemu pytam?

Chcę być informowany/a o odpowiedziach