Wakacyjne zdrady. „Sezon zaczyna się w kwietniu i trwa do października”
Letni romans. Gdzie i jak zdradzają Polacy
Mężczyźni zapominają czasem powiedzieć, że mają żony / fot. Adobe Stock
Wiosna i lato to czas, kiedy detektywi mają ręce pełne roboty. Jak mówi Onetowi Małgorzata Marczulewska, detektywka specjalizująca się w sprawach rodzinnych, liczba zleceń związanych z podejrzeniami o zdradę wzrasta już w kwietniu i utrzymuje się na wysokim poziomie aż do jesieni. – Wakacyjna atmosfera sprzyja flirtom i szybkim znajomościom. Dla jednej strony to tylko przygoda, dla drugiej – bolesna zdrada – podkreśla.
Letnie romanse. Remont z kochanką
Letnie romanse często zaczynają się od niewinnych spotkań – kawy na deptaku, drinka w hotelowym barze czy rozmowy przy basenie. Detektywka zwraca uwagę, że najwięcej „wolności” pojawia się, gdy jedna strona związku wyjeżdża na urlop, a druga zostaje w domu.
– Często słyszę historie, w których żona z dziećmi wyjeżdża na wakacje, a mąż zostaje w mieście. To wtedy pojawia się pokusa, żeby zaszaleć
– mówi Marczulewska.
Przykład? Historia Ani, która wyjechała z córką na Mazury, zostawiając męża samego w domu. Mirek, zamiast remontować kuchnię, jak obiecywał, spędzał czas z inną kobietą. Dowody zdrady – damskie perfumy w sypialni, kieliszki po winie i złota spinka pod łóżkiem – były dla Ani wystarczającym powodem, by zakończyć małżeństwo.
– Kuchnia odświeżona, życie odświeżone. Szkoda tylko, że takim kosztem.
To ci się spodoba:
Sex pod piramidami
Kobiety zdradzają w kurorcie. Mężczyźni w mieście
Marczulewska zauważa, że mężczyźni częściej zlecają detektywom sprawdzenie swoich partnerek, podczas gdy kobiety wolą najpierw przeprowadzić „domowe śledztwo” – przeglądają telefony, pytają znajomych, analizują media społecznościowe. Co ciekawe, wakacyjne zdrady w kurortach częściej dotyczą kobiet, natomiast w miastach – mężczyzn.
– Panowie nie mają odruchu ukrywania się, co często prowadzi do ich szybszego zdemaskowania
– tłumaczy detektywka.
Polecamy:
Zdrada emocjonalna – co to jest i jak sobie poradzić?
Wieczór kawalerski. Zdrada tuż przed ślubem
Wieczory kawalerskie? To temat rzeka.
– Niektórzy mężczyźni zdradzają przyszłą żonę z prostytutką tydzień przed ślubem, a potem idą do ołtarza, jakby nigdy nic. Kobiety na wieczorach panieńskich zazwyczaj ograniczają się do śmiechu i patrzenia na striptizerów
– mówi w rozmowie z Onetem Marczulewska.
Dowody niewierności. Gdzie szukać?
Zdrady coraz częściej wychodzą na jaw dzięki technologii. Przykład Moniki, która podczas wakacji w Hiszpanii odkryła na tablecie wiadomości męża do kochanki, pokazuje, jak łatwo można znaleźć dowody niewierności.
– Wszystkie dowody miałam w ręku, nie musiałam wynajmować detektywa
– wspomina Monika, która po powrocie złożyła pozew o rozwód.
Podobną historię opowiada Ewelina, która podczas wyjazdu na kurs nurkowania poprosiła przyjaciółkę o sprawdzenie, co dzieje się w jej mieszkaniu. Odkrycie „koleżanki z pracy” w samych majtkach u męża zakończyło się rozwodem.
– Ja wróciłam z tych głębin z tarczą, a on został na dnie
– mówi z ironią.
30 godzin i już wszystko wiesz. Zdrady to codzienność
Zdrada to nie margines, to codzienność. Marczulewska przyznaje, że kiedy zaczynała pracę jako detektywka, uważała zdrady za margines społeczny. Dziś prowadzi około 180 takich spraw rocznie w jednym mieście. Większość z nich zamyka się w ciągu 30 godzin obserwacji.
– Klienci często przychodzą zrozpaczeni i rozbici. Staram się działać na chłodno, dostarczając im dowody, których sami by nie zdobyli
– mówi.
Więcej przeczytasz w Onecie: https://www.onet.pl/styl-zycia/onetkobieta/wrocilam-z-urlopu-i-poczulam-ze-w-moim-lozku-spal-ktos-obcy/gb8953r,2b83378a
