Home / Ludzie  / Gwiazdy  / Punkowa babcia haute cauture.

Punkowa babcia haute cauture.

75. urodziny Vivienne Westwood to wspaniała okazja, by na chwilę zanurzyć się w szalonym życiu szokującej projektantki

Vivienne Westwood moda projektantka biografia

Książka już jest dostępna / fot. materiały prasowe

Wielka Brytania odznaczyła ją za zasługi dla mody. Kiedy odbierała order damy w Pałacu Buckingham przyszła bez majtek. Babcia, matka i działaczka ekologiczna. Vivienne Westwood w książce Ian’a Kelly’ego, po raz pierwszy swoimi słowami opowiedziała własną historię. Prawdziwie, zaskakująco i fascynująco.

Vivienne Westwood biografia projektantka książka moda

Błysk w oku prawdziwej punk rockerki! / fot. materiały prasowe

Urodziła się w 1941 roku w wiosce niedaleko Manchesteru. Później wraz z rodziną przeniosła się do Londynu. W liceum zdała końcowe egzaminy i złożyła papiery do Harrow Art School. Trafiła na kurs jubilersko-złotniczy. Formalnie to jej jedyne wykształcenie w dziedzinie projektowania. Miała być nauczycielką. Po wyjściu za mąż i urodzeniu pierwszego syna wszystko wskazywało na to, że będzie wiodła nudne, zwyczajne życie.

Vivienne Westwood w ogóle nie uczyła się projektowania. Wystarczył talent. Motyw zrób to sam stał się jej mottem już na początku tworzenia. W latach 70. uczyniła punk modnym. Jego żywiołowość przekształciła w doskonałe krawiectwo. Pomógł jej w tym ówczesny partner, zarówno życiowy jak i biznesowy, Malcolm McLaren (założyciel legendarnego Sex Pistols). Projektantka stworzyła dla niego pierwszy T-shirt z literą A, symbolem anarchii. Swoje projekty sprzedawała też w jego sklepie. I tak zaczęła się jej modowa kariera. To McLaren w pewnej mierze uczynił z niej projektantkę. Był jej fascynacją, wielką miłością, ale też przekleństwem. Po rozstaniu próbował zaszkodzić jej karierze i zmniejszyć rangę jej dokonań. McLaren jest też ojcem drugiego syna Westwood, Josepha Corré, znanego dzisiaj jako założyciela topowej marki bielizny – Agent Provocateur.

Vivienne Westwood moda projektantka biografia

Książka już jest dostępna / fot. materiały prasowe

Moda Westwood to zabawa, przełamanie konwencji, prowokacja, czasem żart. W miarę upływu lat projekty stawały się coraz bardziej dziwaczne i szokujące. Nie boi się przepychu, lateksu, dodatków w stylu sado-maso. Eksperymentuje z narodowymi motywami, dzięki niej szkocka krata stała się kultowa. Modelki na jej wybiegu noszą kilkunastocentymetrowe koturny. Wśród nietypowych elementów jej stylu jest wykorzystanie historycznych zasad cięcia ale jej własna, radykalna interpretacja. Najbardziej w modzie jest dumna właśnie z krojenia, ale autor jej biografii dopisuje do tego jeszcze kilka rzeczy. No może więcej niż kilka. M.in. t-shirty z hasłami, śmieci, DIY (do it yourself), ponowne wprowadzenie gorsetu, bieliznę jako ubranie wierzchnie, spódnicę tubę, sylwetkę w kształcie klepsydry, ubrania unisex… „Jeśli nosisz świetne ciuchy, żyje ci się lepiej”. Tak o modzie mówi Westwood.

Projektantka lubi przełamywać stereotypy nie tylko w kwestiach modowych. Jej drugim mężem jest Andreas Kronthaler, młodszy od Vivienne o ponad 20 lat. Świetnie dogadują się jako biznesowi partnerzy. Od wielu lat współpracują, Kronthaler tworzy kolekcje dla marki.

Moda to połowa świata Vivienne Westwood. Drugą część zajmuje ekologia. Podczas jednego ze swoich pokazów zaprosiła uczestników na manifestację przeciwko zmianom klimatu. Kolekcja była hołdem dla Wenecji, jako miasta, które może stać się ofiarą globalnego ocieplenia. Ratuje lasy równikowe przekazując miliony funtów na konta fundacji ekologicznych. Wraz z organizacją Greenpeace walczy o przyszłość Arktyki. Na tę akcję zaprojektowała specjalny T-shirt, a w kampanii wzięły udział największe gwiazdy, m.in. George Clooney. Dodatkowo projektantka prowadzi bloga, Climate Revolution.

Ian Kelly w swojej książce pisze, że sława i charakterystyczny look czynią z kreatorki jedną z nielicznych londyńskich celebrytów, o której większość mieszkańców brytyjskiej stolicy zna jakąś anegdotę. Ale Vivienne Westwood to też ogromny sukces na Wschodzie. Jej nazwisko jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych w Chinach. W Japonii utrzymuje się na liście dziesięciu najpopularniejszych. Obok Coca Coli i Disneya. Jest szkocką whisky mody, jaguarem haute couture.

Vivienne Westwood mimo wieku nie traci wigoru / fot. See Li

Vivienne Westwood mimo wieku nie traci wigoru / fot. See Li

Wśród całej historii Vivienne Westwood, część dotycząca Stanów Zjednoczonych wygląda niezwykle mainstreamowo. Autor biografii wspomina, że na tamtejszym zachowawczym rynku jej popularność raz rosła, raz malała. Projektantka drażniła amerykańską prasę, otwarcie krytykowała politykę. Dzisiaj przyznaje, że amerykański Vogue niezwykle przyczynił się do jej rozgłosu. „Anna Wintour naturalnie ma ogromny wpływ w Ameryce, jest zanana z tego, że odkrywa utalentowanych ludzi i im pomaga. Kiedy zobaczyłam ją na balu Met, wydanym na cześć punka, przypomniałam sobie – co wyleciało mi z pamięci – że jest tak niezwykle ładna.”.

Notowania Westwood w Stanach gwałtownie skoczyły po „Seksie w wielkim mieście”. W kulminacyjnym momencie filmu, czyli ślubie, Carrie Bradshaw wystąpiła w jej kreacji. Już wcześniej wiadome było, że na filmie zostanie pokazany wybieg Vivienne. Jednak nikt nie wiedział, kto zostanie wybrany na projektanta sukni panny młodej. Fabuła zakładała, że kreacje podaruje któryś z wielkich kreatorów. Westwood mówi, że zrobiłaby to tylko dla osoby, którą naprawdę by lubiła. Anna Wintour zaproponowała wtedy producentom nazwisko Very Wang. Ale Sarah Jessica Parker uparła się, że chce suknię od Vivienne. Osobiście wybrała ją spośród nadesłanych. Występ kreacji w filmie, do tego w momencie domknięcia fabuły, potwierdził na zawsze renomę Vivienne jako projektanta nad projektantami, a na całym świecie uczynił z niej wyrocznię. I tak już pozostało.

Biografia dostępna jest od 13 kwietnia nakładem Wydawnictwa Bukowy Las.

Olga Konieczna

Oceń artykuł
BRAK KOMENTARZY

SKOMENTUJ, NIE HEJTUJ

Czemu pytam?

Chcę być informowany/a o odpowiedziach