Friday, June 18, 2021
Home / Styl życia  / Kuchnia  / Vanilla Sky w Hotelu Niebieski

Vanilla Sky w Hotelu Niebieski

Miałam zacząć od tego, że Vanilla Sky to restauracja położona w Hotelu Niebieski w Krakowie. Jednak po wizycie w tym miejscu zacznę od końca, a na dodatek od apelu: ludzie, proszę Was ponad wszystko, idźcie

Vanilla Sky w Hotelu Niebieski

Vanilla Sky w Hotelu Niebieski / fot. abitetoeat.pl

Miałam zacząć od tego, że Vanilla Sky to restauracja położona w Hotelu Niebieski w Krakowie. Jednak po wizycie w tym miejscu zacznę od końca, a na dodatek od apelu: ludzie, proszę Was ponad wszystko, idźcie do restauracji Vanilla Sky, na obiad, na przekąskę czy kolacje.Tak przygotowane dania, świeże, przemyślane, autorskie, pięknie podane, o cudownym balansie smaku, wykwintne i niesztampowe nie mogą się marnować w kuchni na blacie! Ich miejsce jest na stołach, z pięknym widokiem na Wisłę, na romantycznych balkonach ukrytych za kaskadą kwiatów! 

Vanilla Sky w Hotelu Niebieski

Vanilla Sky w Hotelu Niebieski / fot. abitetoeat.pl

Niech sos szampański do filetu z sandacza smażonego na maśle serwowany z czosnkowym szpinakiem z chili i ziemniaczanym puddingiem z nutką gałki muszkatołowej (45 zł) leje się chochlami. Foie Gras gęsie, smażone z miodem i jabłkami z konfiturą z fig (39 zł) będzie Waszą grą wstępną, a Carpaccio z tuńczyka z krewetkami i białym octem balsamicznym (38 zł) rozpali Wasze żądze kulinarne!

Nie pozwólcie zupie cebulowej pod kapeluszem z ciasta francuskiego (14 zł) odpoczywać w garze, niech zachwyci Was tak, jak mnie: kawałkami słodkawej cebuli, której smak podbija białe wino, niezwykle delikatnej, ukrytej pod chrupiącym ciastem. Węgierska zupa gulaszowa w kociołku z wędzoną papryką i kwaśną śmietaną (22 zł) treściwa, ostra, z kawałkami mięsa, którego kucharz nie żałuje rozpłynie się w Waszym brzuszku zaostrzając apetyt na stek z antrykotu wołowego serwowany z paryską bagietką i grillowanymi warzywami po prowansalsku (59 zł) i trzema różnymi sosami.

A kiedy już po obfitej uczcie dopadną Was wyrzuty sumienia, że daliście się ponieść temu kulinarnemu szaleństwu – zamówcie creme brule. I delektujcie się każdą łyżeczką gładkiego, waniliowego kremu pod chrupiącą skorupką z cukru i celebrujcie tą chwilę dając się uwieść hotelowemu splendorowi.

***

O Ani:

Uważa jedzenie za magię, a jego powstawanie – za czarowanie. Lubi wszystkie kuchnie świata, nawet ekstremalne. Eksperymentuje, dośiwadcza i dzieli się swoją pasją z czytelnikami swojego bloga www.abitetoeat.pl Zwyciężczyni pierwszej edycji „Ugotowani” w TVN. Subiektywnie opowiada o poznanych miejscach, smakach serwując swoje wariacje na temat jedzenia.

O blogu:

A bite to eat czyli „coś do jedzenia” to blog kulinarny mojej pasji – gotowania. Znajdziecie tu różne kulinarne wyzwania, przepisy moje i zapożyczone, pomysły i wariactwa, opowieści o kulinarnych podróżach, recenzje odwiedzanych przeze mnie miejsc. Chcę by „A bite to eat” było dla Was inspiracją do codziennego gotowania.

www.abitetoeat.pl

Oceń artykuł
BRAK KOMENTARZY

SKOMENTUJ, NIE HEJTUJ

Chcę być informowany/a o odpowiedziach