Sunday, June 26, 2022
Home / Kuchnia  / Vanilla Sky w Hotelu Niebieski

Vanilla Sky w Hotelu Niebieski

Miałam zacząć od tego, że Vanilla Sky to restauracja położona w Hotelu Niebieski w Krakowie. Jednak po wizycie w tym miejscu zacznę od końca, a na dodatek od apelu: ludzie, proszę Was ponad wszystko, idźcie

Vanilla Sky w Hotelu Niebieski

Vanilla Sky w Hotelu Niebieski / fot. abitetoeat.pl

Miałam zacząć od tego, że Vanilla Sky to restauracja położona w Hotelu Niebieski w Krakowie. Jednak po wizycie w tym miejscu zacznę od końca, a na dodatek od apelu: ludzie, proszę Was ponad wszystko, idźcie do restauracji Vanilla Sky, na obiad, na przekąskę czy kolacje.Tak przygotowane dania, świeże, przemyślane, autorskie, pięknie podane, o cudownym balansie smaku, wykwintne i niesztampowe nie mogą się marnować w kuchni na blacie! Ich miejsce jest na stołach, z pięknym widokiem na Wisłę, na romantycznych balkonach ukrytych za kaskadą kwiatów! 

Vanilla Sky w Hotelu Niebieski

Vanilla Sky w Hotelu Niebieski / fot. abitetoeat.pl

Niech sos szampański do filetu z sandacza smażonego na maśle serwowany z czosnkowym szpinakiem z chili i ziemniaczanym puddingiem z nutką gałki muszkatołowej (45 zł) leje się chochlami. Foie Gras gęsie, smażone z miodem i jabłkami z konfiturą z fig (39 zł) będzie Waszą grą wstępną, a Carpaccio z tuńczyka z krewetkami i białym octem balsamicznym (38 zł) rozpali Wasze żądze kulinarne!

Nie pozwólcie zupie cebulowej pod kapeluszem z ciasta francuskiego (14 zł) odpoczywać w garze, niech zachwyci Was tak, jak mnie: kawałkami słodkawej cebuli, której smak podbija białe wino, niezwykle delikatnej, ukrytej pod chrupiącym ciastem. Węgierska zupa gulaszowa w kociołku z wędzoną papryką i kwaśną śmietaną (22 zł) treściwa, ostra, z kawałkami mięsa, którego kucharz nie żałuje rozpłynie się w Waszym brzuszku zaostrzając apetyt na stek z antrykotu wołowego serwowany z paryską bagietką i grillowanymi warzywami po prowansalsku (59 zł) i trzema różnymi sosami.

A kiedy już po obfitej uczcie dopadną Was wyrzuty sumienia, że daliście się ponieść temu kulinarnemu szaleństwu – zamówcie creme brule. I delektujcie się każdą łyżeczką gładkiego, waniliowego kremu pod chrupiącą skorupką z cukru i celebrujcie tą chwilę dając się uwieść hotelowemu splendorowi.

***

O Ani:

Uważa jedzenie za magię, a jego powstawanie – za czarowanie. Lubi wszystkie kuchnie świata, nawet ekstremalne. Eksperymentuje, dośiwadcza i dzieli się swoją pasją z czytelnikami swojego bloga www.abitetoeat.pl Zwyciężczyni pierwszej edycji „Ugotowani” w TVN. Subiektywnie opowiada o poznanych miejscach, smakach serwując swoje wariacje na temat jedzenia.

O blogu:

A bite to eat czyli „coś do jedzenia” to blog kulinarny mojej pasji – gotowania. Znajdziecie tu różne kulinarne wyzwania, przepisy moje i zapożyczone, pomysły i wariactwa, opowieści o kulinarnych podróżach, recenzje odwiedzanych przeze mnie miejsc. Chcę by „A bite to eat” było dla Was inspiracją do codziennego gotowania.

www.abitetoeat.pl

Oceń artykuł
BRAK KOMENTARZY

SKOMENTUJ, NIE HEJTUJ