Sunday, September 27, 2020
Home / PARTNER MK  / Urlop na Mazurach ‒ pięć powodów, aby się wybrać właśnie tam

Urlop na Mazurach ‒ pięć powodów, aby się wybrać właśnie tam

Atrakcje Warmii i Mazur sprawią, że nie będziesz się nudził/nudziła od pierwszej do ostatniej chwili wakacyjnego pobytu

urlop-na-mazurach-miasto-kobiet

fot. Aleksandra Baranowska

Dla kogoś, kto przyjeżdża na Mazury z przeludnionej Małopolski, region zdaje się niemal bezludny. A jeśli do wrażenia, że jest się tu sam na sam z naturą, dodać jej koloryt, przejmującą ciszę, przejrzystość powietrza i odbijający się w jeziorach błękit … Może jeszcze nie zdajesz sobie z tego sprawy, ale urlop na Mazurach jest właśnie tym, o czym zawsze marzyłaś

Na jeziora, znaczy ‒ na żagle

Z Mazurami utożsamiamy Krainę Wielkich Jezior, której ponad 15 proc. powierzchni to woda. Główny system żeglugowy wielkich jezior mazurskich ma 126 km długości, a wraz z odgałęzieniami ponad 200 km! Dla przybysza z południa kraju, gdzie naturalnych jezior nie ma w ogóle, już to wystarczy za powód, by zjechać tu na wakacje. To raj dla osób spragnionych wody i łopotu żagli. Nieważne, czy mamy już patenty, czy dopiero stawiamy pierwsze żeglarskie kroki.
Wynajem łodzi ułatwią nam firmy, czarterujące jachty, zarówno przez Internet (np. wyszukiwarka czarterów Click&Boat), jak i te na miejscu. To na przykład Twist Czarter w Stanicy Wodnej Stranda na jez. Kisajno, Ahoj w Węgorzewie i Giżycku, Saflor Czarter w Pięknej Górze (też jez. Kisajno) czy Bełkot Yacht Czarter na jeziorze Tałty.

Główny szlak żeglowny prowadzi od Węgorzewa na północy, po Jezioro Nidzkie na południu, z odgałęzieniem wschodnim na Śniardwy i Roś oraz północno-zachodnim na Jezioro Ryńskie. Szlak ten dzieli się na cześć północną, obejmującą Mamry z Niegocinem, oraz południową, czyli wszystkie akweny na południe od linii kanałów. Niezwykle malowniczy jest boczny szlak jezior Wojnowo i Buwełno. rozpoczynający się u wschodnich brzegów jeziora Niegocin, oraz rzeczno-jeziorny szlak rzeki Sapiny (od wschodnich brzegów jeziora Święcajty do jeziora Gołdopiwo). Cumować można zarówno w przystaniach z infrastrukturą turystyczną, bazą noclegową i knajpiano-klubowym nocnym życiem (Mikołajki, Sztynort), ale też w cichych miejscach (Kietlce na Mamrach, Leśny Zakątek w Mamerkach, porty w Nowym Harszu i Zdorkowie na jez. Dargin, Rybaczówka w Kalu na Mamrach) lub całkiem na dziko.

urlop-na-mazurach-2-miasto-kobiet

fot. Aleksandra Baranowska

Mazury z kajaka

Jest jednak na Mazurach wiele atrakcyjnych jezior, jak Dejguny, Kruklin, Rydzówka, Orzysz, Harsz, Dgał Wielki, które nie mają połączeń z głównym szlakiem żeglugowym. Są też malownicze rzeki, niedostępne dla żeglarzy. A nie sposób nawiązać intymnej relacji z Mazurami, nie spenetrowawszy kajakiem przynajmniej części z nich. Możliwość odbycia takiej wyprawy na wiosłach to drugi powód urlopu na Mazurach.

Do najtrudniejszych szlaków rzecznych Mazur należy szlak Gołdapy (38 km), przypominającej rzekę górską. Prowadzi z Jeziora Gołdap do Bani Mazurskich. Pełno na nim naturalnych przeszkód i przełomów, ponieważ rzeka przeciska się głębokimi jarami wśród polodowcowych wzgórz. Podobnie zaczyna się szlak Rospudy (74 km; od wsi Czarne Ujście do Augustowa). Stopniowo jednak  zmienia się w rzekę nizinną o brzegach zabagnionych i porośniętych szuwarami. Popularne i raczej dość łatwe szlaki to szlak rzeki Sapiny (46 km), biegnący przez Puszczę Augustowską i Wigierski Park Narodowy szlak Czarnej Hańczy (98 km), szlak Pisy (ok 80 km) i szlak Łaźnej strugi (57 km). Jednak największą atrakcją jest bez wątpienia puszczański szlak rzeki Krutyni (91 km). Wiedzie przez kilkanaście połączonych ze sobą jezior, od Jez. Lampackiego do Jez. Bełdany.

urlop-na-mazurach-kajaki-miasto-kobiet

fot. materiały prasowe

Tropiąc historię, łowiąc legendy

Historia jest na Mazurach wszechobecna, więc podróż z historycznym kluczem to dobry pomysł na wakacje. Czy słyszeliście na przykład o piramidzie w Rapie? Samych zamków krzyżackich i ich ruin na Warmii i Mazurach jest bez liku ‒ w Ostródzie, Kętrzynie, Nidzicy, Działdowie. Niektóre, jak Reszel czy Ryn, przeobrażono współcześnie w luksusowe hotele. Na miejscu jednego z takich zamczysk w połowie XIX wieku Prusacy wybudowali twierdzę Boyen. Jeszcze w czasie I wojny światowej skutecznie oparła się rosyjskiej ofensywie. Dziś jest jedną z najlepiej zachowanych w Polsce warowni.
Puszcza Piska pełna jest też śladów obecności nazistów. Kompleks schronów, lotniska i dworca kolejowego, którego pozostałości można oglądać w okolicy Gierłoża, to Wilczy Szaniec ‒ jedna z głównych kwater Hitlera. Sąsiaduje z nim kwatera Hermana Göringa. Aby doprowadzić do nich linię kolejową, wybudowano w puszczy kilka kamiennych mostów, jak ten w Stańczykach. Natomiast w lasach pod Pozezdrzem miał swą polową kwaterę reichsführer SS Heinrich Himmler. Minister spraw zagranicznych Rzeszy Joachim von Ribbentrop najwyraźniej nie gustował w bunkrach; na rezydencję wybrał sobie piękny pałac w Sztynorcie, dziś popadający w ruinę.

Natomiast W Mamerkach hitlerowcy zbudowali siedzibę swego Naczelnego Dowództwa Wojsk Lądowych ‒ całe miasto z kwaterami dla półtora tysiąca ludzi, kinem, piekarnią i dwiema elektrowniami. To miejsce od 70 lat podnosi ciśnienie krwi poszukiwaczom skarbów. Podejrzewa się, że w okolicy ukryto Bursztynową Komnatę, w 1941 roku zrabowaną przez wojska hitlerowskie z rezydencji rosyjskich imperatorów w Carskim Siole pod Petersburgiem. Została wywieziona do Królewca i ślad po niej zaginął. 

mazury-stanczyki-miasto-kobiet

Poniemiecki most kolejowy w Stańczykach / fot. Aleksandra Baranowska

Z naturą w obiektywie

Jednak największe skarby Mazur, zwłaszcza gdy się lubi fotografować naturę, są na wyciągnięcie ręki, i to jest czwarty powód wyboru tego a nie innego miejsca na letni wypoczynek. W Puszczy Piskiej i Puszczy Boreckiej żyją m. in. żubry, rysie i wilki, a na bagnach i torfowiskach ‒ rzadkie gatunki ptaków. Spotykany tu kiełż to skorupiak, uznawany za morski relikt polodowcowy. Jeszcze starszych przodków, sprzed epoki lodowcowej, ma tutejszy żółw błotny, a w Jeziorze Bełdany i Krutyni można się natknąć na rzadkie odmiany gąbek. Sam Mazurski Park Krajobrazowy (29 tys. ha lasów i 18 tys. ha rzek i jezior) należy do największych i najcenniejszych skupisk niezwykłej przyrody. Znajduje się tu kilkanaście ścisłych rezerwatów, a płytkie jezioro Łuknajno, ptasi raj, jest na Liście Światowych Rezerwatów Biosfery UNESCO.
Oczywiście nawet najbardziej wytrawny tropiciel w czasie spaceru po lesie nie spotka jenota, borsuka ani gronostaja. Co innego ptaki. Zwłaszcza sylwetki drapieżników ‒ kani, błotniaków, bielika, rybołowa czy niezwykle rzadkiego w Polsce orła przedniego ‒ dają się wypatrzyć na niebie, choć tylko z dala. Łatwiej podejść ptactwo wodne. Trzeba tylko wstać skoro świt i bezszelestnie manewrując kajakiem, z aparatem fotograficznym na kolanach zanurzyć się w sennych zakolach którejś z rzek. Przy odrobinie szczęścia wrócimy z wyprawy z udanymi zdjęciami niezwykle rzadkiego u nas bąka, gągoła, hełmiatki, nura czarnoszyjego, tracza długodziobego lub ohara.

mazury-orzeł-miasto-kobiet

fot. Jason Mowry / Unsplash

15:30 do Olsztyna

Gdy się wyrusza na Mazury z odległego o ponad 500 km Krakowa, nie jest bez znaczenia, ile czasu i trudu trzeba, aby dotrzeć na miejsce. Dlatego piątym powodem, dla którego warto się wybrać właśnie tam, jest ułatwiona logistyka. Odkąd bowiem wznowiono bezpośrednie loty na linii Kraków ‒ Olsztyn, przelot zajmuje godzinę, a bilet może kosztować mniej niż Intercity. Czy trzeba mocniejszego argumentu?

Dziennikarz, redaktor, fotograf, ilustrator. Jedyne męskie spojrzenie na miastokobietowy babiniec.

Oceń artykuł
BRAK KOMENTARZY

SKOMENTUJ, NIE HEJTUJ

Chcę być informowany/a o odpowiedziach