Saturday, June 22, 2024
Home / POLECAMY  / Trupi jad, usiłowanie zabójstwa, próby otrucia. Co oprócz miłości możesz znaleźć na Tinderze?

Trupi jad, usiłowanie zabójstwa, próby otrucia. Co oprócz miłości możesz znaleźć na Tinderze?

Tinder to miejsce do odnalezienia miłości, ale także zmora niektórych z nas

Para na czarno-białym tle

Pierwsze spotkanie z Tindera/fot.Pixabay

W świecie randek online, Tinder jest miejscem, gdzie codziennie miliony ludzi na całym świecie szukają miłości, przyjaźni, czy przelotnej znajomości. Jednak nie każda historia kończy się happy endem

 

Jej nowy kolega musiał trzymać trupy w domu (historia I.)

Wakacje we Włoszech – pomysł zrodził się w głowię I. oraz jej znajomej. Miała to być przygoda roku i możliwość znalezienia sobie tam partnera. Już po trzech dniach pobytu w jednej z włoskich miejscowości I. zmieniła lokalizację Tindera na włoską z nadzieją spotkania kogoś nowego. Szybko poznała Giovanniegoi po kilku dniach rozmów i wymieniania sms’ów stwierdziła:

„Dawno nie spotkałam takiego faceta, który jest tak oczytany, elegancki, uprzejmy i w dodatku przystojny”.

Umówiła się z nim na kolację do jego wynajętego mieszkania. Na samym początku była zachwycona, mieli mnóstwo tematów do rozmów nawet w pewnym momencie się tam pocałowali. Ale po posiłku nie czuła się zbyt dobrze, miała napady nudności, była osłabiona i wydawało jej się, że gorączkuje. Zadzwoniła do koleżanki, by pomogła jej wrócić do domu, z obawy, że sama nie da sobie rady. Po wyjściu dostała wysypki na całym ciele. Ze strachu poszła na badania i wyszło, że był to… trupi jad. Jej nowy kolega musiał trzymać trupy w domu. Gdyby nie jej koleżanka i szybkie powiadomienie przez nią policji mogłoby dojść do tragedii.

Sparowanie osób na Tinderze

Na Tinderze parujemy się nawzajem, jeżeli uważamy, że ktoś jest atrakcyjny/ fot.Pexels

Zobaczyła go, gdy smarował się jej fekaliami (historia M.)

Dziewczyna poznaje chłopaka przez Tindera, on zaprasza ją do mieszkania na kolację, po kilku dniach znajomości. Tak zaczyna się historia M.

Antek, bo tak miał na imię dał się poznać od strony bardzo opanowanego, inteligentnego, dobrze ułożonego i czarującego faceta – mówi M.

Kolacja przebiegała dobrze, ale w trakcie jedzenia M. musiała skorzystać z toalety. Spowodowane było to nagłym złym samopoczuciem dziewczyny po posiłku, miała problemy żołądkowe. Szybko okazało się, że spłuczka w toalecie okazała się zepsuta. Stwierdziła, że powie Antkowi, o tym jaki ma problem, bo w końcu to normalna ludzka sprawa. Chłopak nie miał z tym żadnych problemów, więc dziewczyna wyszła z łazienki po wcześniejszym zapewnieniu mężczyzny, o tym że sam wszystko ogarnie. Nie było go jednak dłuższą chwilę. Wróciła i zobaczyła go, gdy… smarował się jej fekaliami. Kobieta szybko połączyła fakty i doszła do wniosku, że to on musiał dosypać jej jakiś środków na przeczyszczenie. Zadzwoniła na policję i poinformowała o zaistniałej sytuacji. Po dochodzeniu, okazało się, że Antek kilkukrotnie dosypywał czegoś dziewczynom podczas ich wizyt na kolacji w jego mieszkaniu.

Para z rozchodzącymi się głowami

Każda para może mieć problemy, z którymi nie dajemy sobie rady/fot.Pixabay

 

Chciał mnie zadźgać (historia E.)

E. przez aplikacje Tinder poznała mężczyznę. Na oko 25 lat, dobrze zbudowany, z nieprzeciętnym wyglądem. Od razu złapała z nim dobry vibe i wspólny język.

– Spędzaliśmy wspólnie czas, chodziliśmy na kolacje, często rozmawialiśmy ze sobą, kilka razy spotykaliśmy się w jego mieszkaniu – wspomina.

Sielanka trwała do czasu. Podczas jednego ze spotkań w jego mieszkaniu mężczyzna próbował zabić E… Zamknął drzwi wejściowe i zablokował inne drogi ucieczki, takie jak okna i balkon. Chciał ją zadźgać. Na szczęście, dziewczyna była w stałym kontakcie poprzez sms z koleżanką. Gdy była w toalecie napisała jej co on robi i gdzie jest, a ona wezwała pomoc. Policja przyjechała, wyważyła drzwi i złapała podejrzanego. Niedoszły morderca ma postawiony zarzut usiłowania zabójstwa i jest w więzieniu, a dziewczyna trafiła do szpitala psychiatrycznego, unikając kontaktu z światem zewnętrznym i bojąc się wchodzić w jakiekolwiek relacje z mężczyznami.

 

Dowiedz się więcej!

Miłość, seks i pieniądze czyli jak (prawie) dałam się oszustowi z Tindera

Natalia Warzecha

Oceń artykuł
BRAK KOMENTARZY

SKOMENTUJ, NIE HEJTUJ