Sunday, October 24, 2021
Home / Kultura  / Trudna lekcja czytania

Trudna lekcja czytania

O czytelników walczą wydawcy, autorzy, księgarze, bibliotekarze, pracownicy państwowych instytucji. Mimo to poziom czytelnictwa w Polsce spada.

Akcja "Zapraszamy do bibliotek" Lublin / fot. archiwum własne

W internecie straszą, że „Nie czytasz? Nie idę z Tobą do łóżka”, prowokują: „Nie jestem statystycznym Polakiem, czytam książki”, i wyznają: „Czytam w wannie”. O czytelników walczą wydawcy, autorzy, księgarze, bibliotekarze, pracownicy państwowych instytucji. Mimo to poziom czytelnictwa w Polsce spada.

„Jak spędzasz wolny czas?”– zapytał CBOS dwa tysiące Polaków pod koniec ubiegłego roku. Trzy czwarte badanych odpowiedziało, że najbardziej wartościowym sposobem na relaks jest czytanie książek – ujawniła w swojej prezentacji Polska Izba Książki. Jednak już na pytanie: „Czy w ciągu ostatniego miesiąca przeczytałeś książkę?”, aż połowa biorących udział w badaniu przyznała, że nie. „To może e-booka albo audiobooka?” „Tak” odpowiedziało odpowiednio 4 proc. i 3 proc. respondentów. Dlaczego nie czytamy książek? A jeśli czytamy, to jakie?

Akcja "Zapraszamy do bibliotek", Lublin / fot. archiwum własne

Akcja „Zapraszamy do bibliotek”, Lublin / fot. archiwum własne

Lekcja pierwsza. Naucz mnie, mamo!

Grzegorz Gauden, dyrektor Instytutu Książki, zapytany o przyczyny spadku zainteresowania książką, wskazuje w pierwszej kolejności na wychowanie. – Podstawowe nawyki wynosi się z domu. Dzieci wykształconych i czytających rodziców czytają. Niezwykle ważne jest więc zadbanie o to, by dziecko od najmłodszych lat miało kontakt z książką – podkreśla Gauden.

Zgadza się z nim Alicja Kustra, dyrektorka Miejskiej i Gminnej Biblioteki Publicznej w Tyczynie. W tym mieście na Podkarpaciu mieszka 3600 osób, z których aż co trzecia korzysta z biblioteki. – Jeśli dziecko zostało wychowane w rodzinie, gdzie książka była ważna, będzie też czytało jako dorosły. Jeżeli tracimy wieloletniego czytelnika, to dlatego, że zmieniła się jego sytuacja życiowa: został rodzicem, zmienił pracę, wyjechał – dodaje Kustra.

Polska Izba Książki przez dwa lata prowadziła badania, czy i jak czytają Polacy. Wynika z nich, że faktycznie czytamy mniej, a częstotliwość sięgania po lekturę jest w dużej mierze uzależniona od etapu życia, na jakim się znajdujemy. Potwierdza się również przekonanie, że osoby wychowane w towarzystwie książki znajdą na nią czas bez względu na okoliczności. Chyba że po drodze do książek zrazi ich szkoła. – Szkoła powinna utrwalać nawyk czytania poprzez ciekawe zajęcia z książką oraz taką listę lektur, która nie zniechęci, a rozbudzi ciekawość i apetyt na czytanie. Niestety polska szkoła nie wywiązuje się z tego zadania – uważa dyrektor Gauden.

Nie demonizowałabym lektur – ripostuje Alicja Kustra – wiele razy byłam świadkiem sytuacji, gdy uczeń wypożyczał zadaną pozycję z ciężkim sercem, a zwracał z żalem, ponieważ go w jakiś sposób poruszyła – dodaje dyrektorka biblioteki.

Lekcja druga. Czytanie jak modny snobizm

Wbrew głosom o kryzysie rynku książkowego, z końcem sierpnia Wydawnictwo Czarne otworzyło księgarnię, w której sprzedaje tylko swoje tytuły. – To ukłon w stronę fanów. Otwarcie księgarni jest naturalną konsekwencją tego, co robimy od 18 lat – wyjaśnia Tomasz Grajkowski z Wydawnictwa Czarnego. – To miejsce, gdzie można przejrzeć starsze, trudno dostępne tytuły, porozmawiać z innymi czytelnikami, a nawet z autorami – dodaje. Pewność, że zainteresowanie publikacjami nie osłabnie, może wynikać z tego, że specjalnością Wydawnictwa Czarnego jest literatura faktu, a ta jest bardzo modna. – Reportaże sprzedają się najlepiej – przyznaje Joanna Sawicka z Księgarni Pod Globusem w Krakowie. – Zaraz po nich książki podróżnicze, literatura piękna i bajki dla dzieci. Marcin Baniak, dyrektor Działu Promocji Wydawnictwa Literackiego, stawia z kolei na kobiety. – Kupują powieści obyczajowe, romanse, ostatnio powieści erotyczne, nieco rzadziej kryminały. Mają bardzo sprecyzowane oczekiwania – mówi.

Dziś jednak atrakcyjna oferta tytułów nie wystarczy, by klient przyszedł do nas, a potem wracał – zauważa Joanna Sawicka. – Księgarnia musi być miejscem z klimatem i z profesjonalną obsługą, która doradzi, co kupić, porozmawia – wyjaśnia Sawicka.

Czy wtedy klient wyda na książki więcej? Powszechna opinia jest taka, że książki są za drogie i dlatego ich nie kupujemy i nie czytamy. Gdy przyjrzeć się sprawie bliżej, zdania są podzielone. – Czytanie jest modne, chodzenie do księgarń jest modne, ale te znikają. Książki stają się produktem ekskluzywnym – twierdzi Sawicka. Wtóruje jej dyrektor Gauden. – Ceny książek są relatywnie wysokie, zwłaszcza w przypadku nowości. Trudno się więc dziwić, że książki znikają z listy artykułów pierwszej potrzeby. Konieczne jest kreowanie czytania jako pozytywnego snobizmu – podkreśla Gauden.

Gminna Biblioteka Publiczna im. Eugeniusza Paukszty w Kargowej / fot. Bogdan Kuc, Instytut Książki

Gminna Biblioteka Publiczna im. Eugeniusza Paukszty w Kargowej / fot. Bogdan Kuc, Instytut Książki

Lekcja trzecia. Koleżanka poleci w sieci

Promocją książek zajmują się dziś przede wszystkim wydawnictwa. – Marzeniem jest, aby książka sprzedawała się sama, ale to jest już praktycznie niemożliwe – mówi Marcin Baniak z Wydawnictwa Literackiego. – Jeszcze kilka, kilkanaście lat temu świetnie sprawdzały się spotkania autorskie. Dziś wydawcy muszą działać na kilku, jeśli nie na kilkunastu poziomach. Obok działań tradycyjnych mamy całą, nie do końca jeszcze odkrytą, sferę wirtualną – wyjaśnia.

Nie przeceniałbym internetu – ripostuje Tomasz Grajkowski z Wydawnictwa Czarnego. – Czasem kilka ciepłych słów o książce od dziennikarza w radiu czyni cuda. Nie spotkałem się też z sytuacją, by ktoś, wybierając książkę w księgarni, powoływał się na opinie blogerów – zauważa Grajkowski.

Nie widzę jak na razie zbyt wielu liderów wśród blogerów literackich. Oczywiście, są tacy, którzy się wyróżniają, którzy piszą fascynujące teksty i są obiektywni, ale czy do ogólnej świadomości przebił się choć jeden z nich? Takiej gwiazdy nie ma. Co innego blogi modowe, kulinarne, tutaj mamy wiele większych i mniejszych gwiazd – mówi Marcin Baniak.

Promocje związane z otwarciem Księgarni Czarnego ogłaszaliśmy głównie na Facebooku i księgarnia cały dzień była pełna ludzi – mówi Grajkowski, a Baniak dodaje: – W ubiegłym roku, gdy opracowywaliśmy strategię promocyjną Kronosu Witolda Gombrowicza, punktem wyjścia był zawsze Facebook. Rozłożonym w czasie ujawnianiem szczegółów zbudowaliśmy atmosferę napięcia i oczekiwania. Przekuło się to w sukces sprzedażowy – wyjaśnia.

Facebook opiera się na relacjach z bliskimi nam w różnym stopniu ludźmi i wspólnych zainteresowaniach, a to opinie innych są zdaniem Joanny Sawickiej najskuteczniejszą reklamą. – Klienci kupują książki, które ktoś im polecił: znajoma, ciocia, mama koleżanki córki z przedszkola – mówi – dobra ocena książki może też pochodzić od ulubionego dziennikarza radiowego czy prasowego albo z recenzji. Polecamy również my, księgarze.

Sleeveface z okładką książki, Lublin / fot. archiwum własne

Sleeveface z okładką książki, Lublin / fot. archiwum własne

Lekcja czwarta. Bibliotekarki kręcą internetem

„Bibliotekarki z Lublina, które zawojowały media”, „Bibliotekarki z Lublina gwiazdami internetu” – tak komentowano kolejne działania pań Marty, Katarzyny i Marii z Filii nr 2 Miejskiej Biblioteki Publicznej w Lublinie. Ich sposoby na pozyskanie czytelników odbiły się głośnym echem nie tylko w mediach społecznościowych, ale nawet w telewizji. Najpierw były „sleeveface” – zdjęcia z okładką książki zrobione tak, że ilustracja z niej tworzyła całość z otoczeniem. Później pojawiła się seria filmików, w których panie wykorzystały popularne motywy z filmów i książek – serial internetowy „Zapraszamy do biblioteki”. A ostatnio zachwyt wzbudziły zdjęcia inspirowane znanymi dziełami malarskimi, w których rekwizyty zastąpiono książkami. Media z nieskrywanym zdziwieniem ogłosiły: „A jednak biblioteki nie są takie nudne”.

Jak pokazują badania przeprowadzone przez Bibliotekę Narodową, prawie 35 proc. czytelników wskazało biblioteki jako trzecie źródło książek – mówi dyrektor Grzegorz Gauden. – Wyprzedziły je zakupy oraz wypożyczenia od rodziny i znajomych. Szczególnie często wskazywane były przez rolników, bezrobotnych oraz emerytów i rencistów. Biblioteki, zwłaszcza w mniejszych miejscowościach, są zazwyczaj jedynym miejscem kontaktu z książką i kulturą. Trzeba tylko o nie zadbać, bo przez lata były traktowane po macoszemu i na liście samorządowych priorytetów znajdowały się na ostatnim miejscu. Brak inwestycji sprawił, że nie przyciągały, nie miały nowości wydawniczych, często były w bardzo złym stanie technicznym. Nic więc dziwnego, że chodzenie do biblioteki nie było modne. Na szczęście coraz więcej polityków zaczyna zdawać sobie z tego sprawę. W efekcie współpracy z samorządami do końca 2015 roku w ramach Programu Wieloletniego KULTURA+, Priorytet „Biblioteka+. Infrastruktura bibliotek”, na który rząd przeznaczył 150 mln zł, będzie zbudowanych lub zmodernizowanych 245 bibliotek gminnych – zapowiada Grzegorz Gauden.

Lekcja piąta. Książka z wyświetlaczem

Czytelnictwo miały zrewolucjonizować e-booki. Wydawcy na razie podchodzą do nich ostrożnie. – Cieszą się rosnącą popularnością, nie można ich lekceważyć, ale nie wiem, czy poprawiają statystyki czytelnictwa – zastanawia się Grajkowski z Czarnego.

My wydajemy równolegle książki papierowe i e-booki. Sprzedają się obie wersje. Jestem pewien, że osoby, które polubią e-booki, będą sięgać także po książki papierowe, jedno nie wyklucza drugiego. Zresztą nie brakuje klientów, którzy lubią i chcą mieć jeden tytuł w dwóch wersjach – tradycyjnej i elektronicznej – zapewnia Marcin Baniak z Literackiego.

Akcja "Zapraszamy do bibliotek" Lublin / fot. archiwum własne

Akcja „Zapraszamy do bibliotek” Lublin / fot. archiwum własne

Bo jeśli ktoś lubi czytać książki, to po prostu czyta, bez względu na okoliczności i wbrew codziennym prozaicznym przeciwnościom. Dlatego, Drogi Czytelniku, bardzo nam miło, że mimo tylu obowiązków sięgnąłeś po egzemplarz „Miasta Kobiet” i go CZYTASZ. Zachęcamy – przeczytaj od deski do deski. A później wybierz się do księgarni albo pożycz książkę od przyjaciółki. Poczytaj sobie. I koniecznie poczytaj jakiemuś dziecku.

Paulina Bandura

***

Międzynarodowe Targi Książki w Krakowie – co roku kilkuset wystawców, kilkadziesiąt tysięcy odwiedzających, kilkuset autorów – święto książek i ich miłośników odbywa się zawsze jesienią w Krakowie. W czasie targów mają miejsce liczne premiery książek, wręczane są nagrody od wydawców, mediów i czytelników. Istotnym wydarzeniem wpisanym w program targów jest Conrad Festival – międzynarodowy projekt poświęcony twórczości Josepha Conrada. Co roku gości twórców z różnych krajów na świecie, piszących w różnych językach.

Targi Książki: Kraków, 23-26 października 2014, Międzynarodowe Centrum Targowo-Kongresowe EXPO, www.ksiazka.krakow.pl

Conrad Festival: Kraków, 20-26 października 2014, m.in. Pałac pod Baranami, Pawilon Wyspiańskiego, Stary Teatr, MCK, Alchemia, www.conradfestival.pl

Czytasz? Polub i odwiedź

Nie czytasz? Nie idę z Tobą do łóżka – profil tej akcji na Facebooku ma ponad 122 tysiące fanów. Twórcy mówią, że jest to „kampania społeczna z czytelniczym erotyzmem w tle”. Jej nazwa inspirowana jest cytatem ze słów Johna Watersa, trashowego reżysera: „We need to make books cool again. If you go home with somebody and they don’t have books, don’t fuck them”.

Nie jestem statystycznym Polakiem, lubię czytać książki – z liczbą ponad 117 tysięcy fanów zapewnia swoim użytkownikom codzienną porcję informacji, cytatów i ciekawostek ze świata książek i bibliofilów.

Miejsca bliskie bibliofilom:

Massolit Books – anglojęzyczna kawiarnia i księgarnia oferuje książki nowe i używane. Szczególną uwagę poświęca powiększeniu zbiorów literatury żydowskiej, polskiej, studiom azjatyckim oraz literaturze feministycznej. Miejsce spotkań towarzyskich, do których pretekstem jest książka, kawa i jedzenie. Kraków, ul. Felicjanek 4, www.massolit.com

Księgarnia Pod Globusem – ulokowana w zabytkowym Domu Pod Globusem, broni się przed sieciowymi księgarniami bogatą ofertą i dostarczaniem książek na zamówienie. Często gości autorów na spotkaniach z czytelnikami. W każdą sobotę o 12.00 zaprasza najmłodszych fanów książek do wspólnego czytania i na warsztaty plastyczne. Kraków, ul. Długa 1, www.literglob.pl

Wrzenie Świata – księgarnia z literaturą non-fiction, otwarta we wrześniu 2010 roku przez Fundację Instytut Reportażu. Bardzo szybko stała się centrum kultury dokumentalnej. Organizuje spotkania autorskie, pokazy fotograficzne i filmowe, debaty o problemach współczesnego świata. Wrzenie Świata to również kawiarnia, co czyni ją idealnym miejscem do spędzenia wolnego czasu z książką. Warszawa, ul. Gałczyńskiego 7, www.instytutR.pl

Księgarnia Czarnego – ma szanse stać się kultowym miejscem spotkań pasjonatów literatury faktu i innych pozycji publikowanych przez Wydawnictwo Czarne. We wrześniu świętowano tam pełnoletność wydawnictwa – 18. rocznicę jego powstania. Warszawa, ul. Hoża 6, www.czarne.com.pl

materiał pochodzi z numeru jubileuszowego 5/2014 

Oceń artykuł
BRAK KOMENTARZY

SKOMENTUJ, NIE HEJTUJ

Chcę być informowany/a o odpowiedziach