Trauma – czym jest, skąd się bierze i czy może dotyczyć każdego z nas?
Nie musi nawet mieć źródła w naszym życiu
Ilustracja: Deflyne / Pixabay
Prawie co piąta osoba w Polsce ma objawy zespołu stresu pourazowego. Zgodnie z dostępnymi danymi to najwyższy odsetek na świecie – kilkukrotnie wyższy niż globalna średnia. Nie chodzi o to, że przydarza się nam więcej złych rzeczy niż gdzie indziej – chodzi o to, że rzadziej mamy szansę je przepracować, a echo nieprzepracowanych przeżyć naszych dziadków wciąż rezonuje w kolejnych pokoleniach. Trauma to jednak dużo więcej niż wojna czy wypadek
Co w artykule:
• Trauma to nie samo wydarzenie, lecz reakcja układu nerwowego, która przerasta zdolność człowieka do jej przetworzenia w danym momencie.
• Psychologia rozróżnia kilka rodzajów traumy – jednorazową, przewlekłą, rozwojową i transgeneracyjną.
• Około 80 proc. ludzi na świecie przeżywa w ciągu życia przynajmniej jedno traumatyczne wydarzenie, ale tylko część z nich rozwija realne zaburzenie.
• Trauma z dzieciństwa u dorosłych rzadko wygląda jak podręcznikowy flashback – częściej to chroniczne napięcie, brak zaufania albo poczucie, że na miłość trzeba zasłużyć.
• Nieprzepracowana trauma zostawia ślad nie tylko w psychice, ale i w ciele – zwiększa ryzyko problemów ze snem, trawieniem i regulacją emocji.
• Terapia zorientowana na traumę, w tym metody pracujące bezpośrednio z ciałem, pozwala rozładować napięcie.
Czym jest trauma?
Zacznijmy od podstaw. Trauma to nie synonim złego dnia ani porażki, choć w potocznym języku słowo to bywa nadużywane właśnie w tym sensie. W psychologii oznacza reakcję psychiczną i fizjologiczną na zdarzenie lub serię zdarzeń, które przekraczają zdolność człowieka do ich przetworzenia w danym momencie życia. Nie chodzi więc o samo wydarzenie – wypadek, przemoc czy stratę – lecz o to, co dzieje się potem w układzie nerwowym, kiedy nie ma on wystarczających zasobów, by wrócić do równowagi. Dlatego dokładnie to samo zdarzenie może u jednej osoby nie zostawić większego śladu, a u innej – zostawić objawy wracające nawet po latach.
Rodzaje traumy w psychologii
Dzielimy je przede wszystkim według czasu trwania i źródła:
• Trauma jednorazowa (typ I) – wynika z pojedynczego, gwałtownego zdarzenia: wypadku, napadu, klęski żywiołowej. Ma zwykle jasny początek i koniec, co ułatwia jej rozpoznanie oraz leczenie.
• Trauma złożona, przewlekła (typ II) – powstaje w wyniku powtarzających się, długotrwałych sytuacji, takich jak przemoc domowa, mobbing czy życie w chronicznym zagrożeniu. Jej skutki trudniej rozplątać, bo dotyczą nie jednego zdarzenia, lecz całego sposobu funkcjonowania.
• Trauma rozwojowa – dotyczy dzieciństwa, czyli okresu, w którym układ nerwowy dopiero się kształtuje. Nie musi mieć postaci jednego dramatycznego incydentu – równie dobrze może być nią chroniczny brak uwagi czy emocjonalnego dostrojenia ze strony opiekunów.
• Trauma transgeneracyjna – przekazywana pośrednio, poprzez wzorce wychowawcze, milczenie i napięcie w rodzinie, z pokolenia na pokolenie. Zespół prof. Marcina Rzeszutka z Wydziału Psychologii Uniwersytetu Warszawskiego wykazał, że wnuki i prawnuki osób, które przeżyły traumę wojenną, wciąż noszą jej mierzalne ślady, a ryzyko to jest niższe w rodzinach, które o trudnej przeszłości rozmawiały otwarcie, a nie milczały na jej temat.
Trauma z dzieciństwa – objawy u dorosłych
Kiedy myślimy o traumie z dzieciństwa, w głowie pojawia się zwykle najbardziej oczywisty obrazek: przemoc fizyczna, wykorzystywanie, dramatyczny wypadek. Najczęstszą przyczyną bywa jednak chroniczny brak poczucia bezpieczeństwa, emocjonalne zaniedbanie w pozornie normalnym domu, dorastanie z rodzicem zmagającym się z uzależnieniem albo chorobą psychiczną. Mózg dziecka jest w trakcie budowy, więc długotrwały stres realnie zmienia jego architekturę. Do najczęstszych objawów traumy z dzieciństwa należą:
• Chroniczne napięcie w ciele i trudność z zasypianiem
• Nadmierna czujność w sytuacjach obiektywnie bezpiecznych
• Głęboko zakorzenione przekonanie, że na miłość i akceptację trzeba sobie zapracować
• Perfekcjonizm jako sposób na uniknięcie krytyki
• Trudność z proszeniem o pomoc
• Powtarzające się, niesatysfakcjonujące relacje
• Odruchowe spinanie się na sam dźwięk podniesionego głosu
• Fawning, czyli reakcja uległości – obok walki, ucieczki i zamrożenia – to nieświadome ugłaskiwanie innych kosztem własnych granic.
• Hiperniezależność – skrajna niechęć do proszenia o pomoc i polegania na kimkolwiek, która z boku wygląda na siłę charakteru
• Emocjonalne flashbacki – nagłe, intensywne fale wstydu, paniki czy poczucia bezwartościowości.
Jak trauma wpływa na dorosłe życie?
Skutki traumy rzadko zostają w miejscu, w którym powstały – rozlewają się na całe dorosłe funkcjonowanie, często w sposób, którego nie kojarzymy z żadnym konkretnym wydarzeniem z przeszłości. W relacjach trauma wpływa na dorosłe życie poprzez trudność z zaufaniem, lęk przed bliskością albo, przeciwnie, wchodzenie w związki, w których powtarza się ten sam, znajomy z dzieciństwa scenariusz.
W pracy bywa źródłem chronicznego przeciążenia – potrzeba bycia niezastąpioną, panika przed najdrobniejszą krytyką czy niemożność odpuszczenia kontroli to często nie ambicja, tylko dawno wyuczona strategia przetrwania.
Ślad zostaje też w ciele. Badania zespołu z Uniwersytetu Warszawskiego, które objęły reprezentatywną grupę Polek i Polaków, wiążą trudne doświadczenia z dzieciństwa nie tylko z objawami złożonego zespołu stresu pourazowego, ale i z zespołem jelita drażliwego, gorszą jakością diety oraz ortoreksją, czyli obsesją na punkcie zdrowego odżywiania. To dokładnie mechanizm znany z badań nad osią jelitowo-mózgową: przewlekle podwyższony poziom kortyzolu i adrenaliny, utrzymywany latami, zmienia trawienie, sen i regulację emocji na poziomie fizjologii, nie tylko psychiki.
Czytaj także:
Gniew, wstyd i strach skierowany do środka. Cicha osobowość borderline
Czy każdy ma jakąś traumę?
Z danych przytaczanych między innymi przez Medycynę Praktyczną wynika, że około 80 proc. ludzi na świecie doświadcza w ciągu życia przynajmniej jednego zdarzenia o charakterze traumatycznym. To jednak nie znaczy, że każdy nosi w sobie traumę w sensie klinicznym. Szacuje się, że około 60 proc. osób po trudnym, a nawet wstrząsającym przeżyciu samoistnie wraca do psychicznej równowagi bez rozwinięcia zaburzenia – dzięki wsparciu bliskich, odporności psychicznej i temu, że sytuacja miała jasny początek i koniec.
To, co u jednej osoby zostawia realny, długofalowy ślad, u innej może zostać trudnym wspomnieniem, które z czasem traci na sile. Różnicę robi więc nie samo zdarzenie, lecz wiek, w którym do niego doszło, jego powtarzalność, dostępne wsparcie i indywidualna wrażliwość układu nerwowego.
Dobra wiadomość jest taka, że ten wpływ da się odwrócić – i to niekoniecznie samą rozmową. Terapia zorientowana na traumę, w tym terapia poznawczo-behawioralna skoncentrowana na traumie czy EMDR, pomaga przetworzyć wspomnienia na poziomie poznawczym. Coraz więcej badań pokazuje jednak, że pamięć o traumie zapisuje się też w ciele, a nie tylko w opowieści, jaką o sobie snujesz, dlatego obok terapii poznawczych coraz częściej sięga się po metody pracujące bezpośrednio z układem nerwowym – jak somatic experiencing.
To też ciekawe:
Mozaikowy zespół Downa – jest niewidoczny często aż do dorosłości
FAQ: trauma – najczęściej zadawane pytania
Czym różni się trauma od zwykłego stresu?
Stres mija, gdy znika jego źródło – organizm wraca do równowagi w ciągu godzin czy dni. Trauma jest wtedy, gdy w efekcie stresu emocje i reakcje ciała wracają po latach, mimo że realne zagrożenie dawno minęło.
Czy każdy ma jakąś traumę?
Nie każdy, choć trudne doświadczenia w jakimś stopniu dotykają większości ludzi – około 80 proc. populacji przeżywa w ciągu życia przynajmniej jedno zdarzenie o charakterze traumatycznym.
Jakie są rodzaje traumy w psychologii?
Psychologia rozróżnia traumę jednorazową oraz traumę złożoną (przewlekłą). Osobną kategorię stanowi trauma rozwojowa, przeżyta w dzieciństwie, oraz trauma transgeneracyjna, przekazywana pośrednio w rodzinie z pokolenia na pokolenie.
Czym różni się trauma od PTSD?
Trauma to doświadczenie i reakcja na nie, a PTSD, czyli zespół stresu pourazowego, to konkretna jednostka diagnostyczna, która rozwija się u części osób po takim przeżyciu.
