Home / Kultura  / TOP 3: Książka do walizki, książka do plecaka, książka na plażę

TOP 3: Książka do walizki, książka do plecaka, książka na plażę

Są wakacje, jest czas na czytanie

Dziewczyna czyta książkę na przystani

Co czytać, gdy mamy więcej czasu? Podpowiadamy! / fot. Bethany Laird / Unsplash

 

Książka do walizki

Jessica Fellowes Morderstwo w pociągu

Jessica Fellowes Morderstwo w pociągu

Jessica Fellowes „Morderstwo w pociągu” / fot. materiały prasowe

Louisa Cannon wraz z matką, londyńską praczką, klepią biedę. Na domiar złego zaraz po pogrzebie ojca do ich mieszkania wprowadził się stryj-pasożyt, który zamierza spłacić swoje długi, handlując wdziękami Louisy. Szczęśliwym zbiegiem okoliczności dziewczyna może się przed nim ukryć w posiadłości arystokratycznej rodziny Mitfordów, jako opiekunka gromadki dzieci Lorda i Lady Redesdale. W pociągu, którym podróżowała Louisa, zamordowano powszechnie szanowaną, emerytowaną pielęgniarkę Florence Nightingale Shore. Sprawa jest skomplikowana, kolejne wątki śledztwa prowadzą donikąd. W wyjaśnienie sprawy angażuje się Guy Sullivan, szeregowy funkcjonariusz londyńskiej policji kolejowej, a w rolę detektywów-amatorów wcielają się Louisa wraz z Nancy Mitford. Zamordowana Florence Nightingale Shore to postać historyczna i rzeczywiście w 1920 roku została brutalnie zaatakowana w pociągu do Brighton. Autentyczni i dobrze opisani w literaturze są też Mitfordowie. Jessica Fellowes napisała już pięć książek – przewodników po serialowym świecie Downton Abbey, a Morderstwo w pociągu to jej debiut fabularny; trzeba przyznać, że udany. Autorka umiejętnie żongluje faktami i fikcją, dzięki czemu stworzyła historię intrygującą i przyjemną w czytaniu. W sam raz na urlop. (HarperCollins Polska)

Książka do plecaka

Åsne Seierstad Dwie siostry

Åsne Seierstad Dwie siostry

Åsne Seierstad „Dwie siostry” / fot. materiały prasowe

Åsne Seierstad, znana jako autorka fabularyzowanej opowieści o dramatycznych wydarzeniach na wyspie Utøya, tym razem znów próbuje dociec przyczyn ekstremizmu, który rodzi się i kwitnie w demokratycznym kraju. Jej literacki reportaż Dwie siostry rozpoczyna się w momencie, kiedy somalijscy imigranci zgłaszają zaginięcie dwóch córek. Dziewczyny po latach integracji w Norwegii (wydawałoby się – udanej) radykalizują się religijnie i uciekają do Syrii, by wesprzeć Państwo Islamskie. Na poszukiwania wyrusza Sadiq, ojciec, który podejmuje rozpaczliwe próby ratowania rodziny, rozpadającej się na jego oczach. Znakiem rozpoznawczym Seierstad jest polifonia i zmienność perspektyw. Tutaj wyraźnie jednak brakuje perspektywy Ayan i Leili. Tytułowe bohaterki pojawiają się tylko we wspomnieniach i krótkich wiadomościach, za pomocą których kontaktują się z rodziną. Nie dowiadujemy się więc, jak to się stało, że podjęły decyzję o wyjeździe – tego razem z autorką możemy się tylko domyślać. W gruncie rzeczy nie chodzi wcale o to, żeby jednoznacznie odpowiedzieć na pytania, które w związku z tą historią przychodzą do głowy, ale by nie przestawać pytać. Na przykład o to, dlaczego kolejne pokolenia imigrantów czują się w zachodnim społeczeństwie tak samotne i odrzucone, że stają się łatwymi ofiarami, choćby radykałów. (W.A.B.)

Książka na plażę

Dorota Masłowska Inni ludzie

Dorota Masłowska Inni ludzie

Dorota Masłowska „Inni ludzie” / fot. materiały prasowe

Okładka książki przypomina przerośniętą płytę CD, a w środku znajdujemy hiphopowy poemat o Polsce. Inni ludzie to my? Nie od dziś wiadomo, że Masłowska to mistrzyni podsłuchiwania, ma ucho do dialogów, które lepi z ulicznej gadki-szmatki, złożonej ze sloganów i słownej waty, bezwolnej ofiary wszelkich językowych mód. Kamil wciąż marzy o nagraniu płyty „o życiu, o problemach, o społeczeństwie w Polsce”, a póki co mieszka z matką i przyrodnią siostrą, ma dług w Playu i dorabia, handlując dragami. Towarzyszymy mu przez kilka dni, kiedy jego świat na chwilę zderza się ze światem Iwony – uzależnionej od xanaksu mieszkanki strzeżonego osiedla, lekceważonej żony, właścicielki silikonowych cycków (może rzeczywiście trochę zbyt dużych). To zderzenie cywilizacji jak zwykle kończy się katastrofą. A wokół, jak gdyby nigdy nic, krążą „straszne polaki”:

„Szare twarze, szare twarze, tyle im się przydarzy, / co przed świętami przedwyprzedaże, a po świętach powyprzedaże, / tego się boją, czym we Wiadomościach ich postraszą. / O tym marzą, co na TVN-ie im pokażą”.

Masłowska kpi ze wszystkiego i ze wszystkich, obrywa się każdemu bez wyjątku. (Wydawnictwo Literackie)

Łucja Kucia

Oceń artykuł
BRAK KOMENTARZY

SKOMENTUJ, NIE HEJTUJ

Czemu pytam?

Chcę być informowany/a o odpowiedziach