Sunday, September 13, 2026
Home / Kultura  / TOP 10 – najlepsze filmy 2011

TOP 10 – najlepsze filmy 2011

Brad Pitt, Melancholia i Woody Allen - zobacz ranking 10 najlepszych filmów 2011. Filmów, które musisz zobaczyć.

Wujek Boonmee

Wujek Boonmee

Brad Pitt, Melancholia i Woody Allen – Miasto Kobiet prezentuje ranking 10 najlepszych filmów 2011. Filmów, które musisz zobaczyć.

 

1. „Wkraczając w pustkę”

Gaspar Noé, człowiek, który na planie „Nieodwracalne” zgwałcił analnie Monikę Bellucci, podtrzymuje swój status prowokatora i wizjonera. Umieszczając kamerę za oczami bohatera i każąc błąkać się jego duszy po neonowym Tokio, dociera do granic współczesnego kina. Melodramat idzie tu w parze z pornografią, narkotyki z metafizyką, a formalne nowatorstwo z chęcią zrobienia widzowi krzywdy. Film równie hipnotyczny co trudny do wytrzymania; stroboskopowy przebłysk tego, czym X muza stanie się za kilkanaście lat.

wkraczajac w pustke

Wkraczając w pustkę -film równie hipnotyczny co trudny do wytrzymania


 

2. „Melancholia”

Lars von Trier to równocześnie megaloman i manipulator, a te dwie cechy jego charakteru doprowadzone zostają w „Melancholii” do ekstremum. I jakby ten film nie był mocno wyrachowany, tak trudno odmówić mu nieziemskiego piękna i nuklearnej siły rażenia. Patrząc, jak świat umiera w jego prologu, nigdy nie byłem tak mocno skłonny uwierzyć, że von Trier jednak nie kłamie i naprawdę od lat zmaga się z depresją, dla której tutaj znalazł najpełniejsze artystyczne ujście.

melancholia

Melancholia - nieziemskie piękno i nuklearna siła rażenia


 

3. „Drive”

Nicolas Winding Refn to kolejna duńska gwiazda na firmamencie współczesnej X muzy, a „Drive” zażegnuje kryzys, w jaki nieumyślnie wpędził kino akcji Quentin Tarantino. Refn w przeciwieństwie do rzeszy naśladowców twórcy „Pulp Fiction” nie mruga okiem do widza, nie dystansuje się od kiczu, tylko z radością zanurza się w nim. Egzaltowany synth pop, ekstremalna przemoc, pocztówkowe Los Angeles, rozbrajający uśmiech Ryana Goslinga i dziewczęca Carey Mulligan – wstydliwe przyjemności podane bez żadnego wstydu.

drive

Drive to film, który zażegnuje kryzys, w jaki nieumyślnie wpędził kino akcji Quentin Tarantino


 

CZYTAJ TAKŻE:  Czarna rozpacz

4. „Rozstanie”

Zrealizowana z chirurgiczną precyzją opowieść o tym, że życie jest niemożliwym do rozsupłania węzłem gordyjskim, a coś takiego jak prawda po prostu nie istnieje. Arcydzieło z niczego – bez gwiazd i budżetu, tylko z żelazną reżyserią i perfekcyjnym scenariuszem.

rozstanie

Arcydzieło z niczego – Rozstanie - bez gwiazd i budżetu, za to z żelazną reżyserią i perfekcyjnym scenariuszem


 

5. „Kieł”

Najdziwniejszy film roku, w którym dosłownie cała rzeczywistość zostaje wywrócona na nice: od stosunków międzyludzkich po sam język. Reżyser przygląda się pewnej greckiej rodzinie niczym zamkniętym w słoiku owadom, na zmianę wyrywając im skrzydełka i piekąc pod lupą.

kiel

Kieł - najdziwniejszy film roku


 

6. „Hadewijch”

Bruno Dumont, obok Gaspara  Noégo czołowy przedstawiciel francuskiego kina ekstremalnego, nieco złagodził formułę, ale nie przestał być drapieżnym obserwatorem. Tym razem swój wzrok kieruje w stronę nieba, gdzie zamiast Boga dostrzega zestaw niepotrzebnych przykazań, zmuszających ludzi do irracjonalnych zachowań. Film chłodny, bluźnierczy i… niespodziewanie humanistyczny.

Hadewijch

Hadewijch - film chłodny, bluźnierczy i... niespodziewanie humanistyczny


 

7. „Drzewo życia”

Jeśli „Wkraczając w pustkę” jest dwu i półgodzinnym narkotykowym tripem, to „Drzewo życia” jest trwającą tyle samo modlitwą. Terrence Malick, chcąc podziękować Stwórcy za piękno całego świata, porwał się z motyką na Słońce, ale sam fakt, że podjął się tego zadania i poniósł porażkę w tak pięknym stylu, zasługuje na gromkie brawa.

drzewo zycia

Drzewo życia - dwu i półgodzinna modlitwa i zachwyt nad aktem stworzenia


 

8. „Prawdziwe męstwo”

Trudno uwierzyć, że bracia Coen po bezlitosnym i nihilistycznym „Poważnym człowieku” nakręcili film tak ciepły i nastrojowy. Odruchowo szuka się w tym nostalgicznym westernie ukrytych haczyków – na przykład w pojedynczych eksplozjach przemocy – ale na próżno, twórcy „Fargo” naprawdę postanowili opowiedzieć tym razem historię, w której kibicuje się bohaterom, a nie życzy im się szybkiej i bezbolesnej śmierci. I zrobili to w sposób absolutnie mistrzowski.

prawdziwe mestwo

Prawdziwe męstwo - trudno uwierzyć, że bracia Coen po bezlitosnym i nihilistycznym „Poważnym człowieku” nakręcili film tak ciepły i nastrojowy.


 

CZYTAJ TAKŻE:  Odkryli sekretny pokój w sklepie Ikea. Pokazują, jak go znaleźć

9. „Wujek Boonmee, który potrafi przywołać swoje poprzednie wcielenia”

Ktoś, kto bez zająknięcia wymówi nazwisko reżysera, Apichatponga Weerasethakula, powinien od ręki dostać tytuł magistra filmoznawstwa. Ktoś, kto wytłumaczy, o co w jego filmie chodziło, zasługuje natomiast na doktorat. Ja mam z obydwoma zadaniami problem, ale wiem jedno: „Wujek Boonmee…” to film magiczny, piękny i hipnotyzujący; egzotyczna perła, którą trzeba poczuć, a nie zrozumieć.

Wujek Boonmee

Wujek Boonmee, który potrafi przywołać swoje poprzednie wcielenia- to film magiczny, piękny i hipnotyzujący

 

10. „O północy w Paryżu”

Woody Allen, zawodowy neurotyk, chyba dostał od lekarza ulepszoną wersję Prozacu, bo dla odmiany postanowił zmienić ton na lżejszy i zabrać widzów do krainy nostalgii, gdzie słynni artyści dwudziestolecia międzywojennego wciąż żyją i wierzą, że mogę zmieniać świat. Tona filmowego cukru, ale zrównoważona szczyptą ironii – proporcje są tak doskonałe, że można się wzruszyć, nie czując się wcale marzycielem.

o polnocy w paryzu

O północy w Paryżu, czyli tona filmowego cukru zrównoważona szczyptą ironii


Specjalnie dla Miasta Kobiet ranking filmów TOP 10 redaguje Piotr Mirski

Oceń artykuł
BRAK KOMENTARZY

SKOMENTUJ, NIE HEJTUJ