Home / Uroda  / Toksyna botulinowa – fakty i mity

Toksyna botulinowa – fakty i mity

„Wszystko jest trucizną i nic nie jest trucizną, bo tylko dawka czyni truciznę”

Kobieta podczas zabiegu z toksyną botulinową

"Tylko dawka czyni truciznę" / fot. Fotolia

„Wszystko jest trucizną i nic nie jest trucizną, bo tylko dawka czyni truciznę” – to powiedzenie Paracelsusa jest bardzo trafne w odniesieniu do toksyny botulinowej. W przeszłości znana jako przyczyna zatruć pokarmowych, od lat 80ych XX wieku święci triumfy w medycynie. Stosuje się ją w leczeniu spastyczności mięśni, kręczu karku, kurczu powiek, u dzieci z mózgowym porażeniem dziecięcym i w różnego typu zaburzeniach ruchowych. Z powodzeniem od wielu lat jest wykorzystywana w medycynie estetycznej. Toksyna botulinowa bowiem rozluźnia nadmiernie aktywne mięśnie twarzy, hamując przekazywanie bodźców nerwowych do mięśni

 

W trakcie zabiegu bardzo małe dawki tej substancji wstrzykuje się w określone miejsca danego mięśnia, prowadząc do osłabienia jego działania. Toksyną botulinową można wygładzać zmarszczki mimiczne (dynamiczne), np. te powstające przy marszczeniu czoła czy naokoło oczu.

 

Należy pamiętać, że zmarszczki starcze powstałe w wyniku działania grawitacji czy te spowodowane działaniem UV nie są wskazaniem do zastosowania toksyny botulinowej. Tutaj lepiej zadziałać zabiegiem laserowym, peelingiem czy zastosować tzw. „wypełniacze”.

 

Zabiegi z zastosowaniem toksyny botulinowej należą do wyjątkowo bezpiecznych. Jednakże w naprawdę pojedynczych przypadkach, jak przy każdym zabiegu medycznym, mogą wystąpić powikłania. Niewielka bolesność, mały obrzęk czy małe sińce znikają jednak w przeciągu 2-3 dni po zabiegu. Schłodzenie skóry przed zabiegiem pomaga temu zapobiec. Może dojść również do przejściowego zwiotczenia mięśni sąsiadujących z miejscem podania. Zakres i częstotliwość działań niepożądanych zależą od dawki, miejsca podania , rodzaju preparatu, ale też doświadczenia lekarza. Dlatego toksynę botulinową powinni stosować lekarze odpowiednio przeszkoleni i posiadający doświadczenie w tym zakresie. Należy jednak podkreślić, że działania niepożądane toksyny botulinowej są całkowicie odwracalne i nie pozostawiają trwałych uszkodzeń.

 

Pierwsze efekty działania toksyny botulinowej widzimy najwcześniej ok. 2-3 dnia po podaniu, a optymalny efekt pojawia się po 10-14 dniach. Wtedy też możemy wykonywać ewentualne korekty. Działanie wstrzykniętego preparatu utrzymuje się ok. 4 miesiące. W tym czasie porażone mięśnie nie pracują, a skóra nad nimi ma czas na odpoczynek. Po upływie czasu działania preparatu mięsień powraca do dawnej funkcji, natomiast mitem jest, że skóra wygląda gorzej, jeśli zabiegu się nie powtarza.

 

Przy pierwszym podaniu toksyny może nie dojść do całkowitego wygaszenia działania mięśni, natomiast każde kolejne podanie powoduje lepszy efekt estetyczny. Zazwyczaj pacjenci zgłaszają się na zabieg co ok. 6 miesięcy i jest to bezpieczny czas na powtórzenie iniekcji.

 

Stosowanie toksyny botulinowej nie powoduje uzależnienia w sensie fizycznym, tzn. kiedy pacjent nie decyduje się na kolejne zabiegi, nic niekorzystnego się nie dzieje. Faktem jest natomiast, że przyzwyczajamy się do wygładzonego czoła czy okolicy oczu i dlatego zdecydowana większość pacjentów na te zabiegi powraca.

 

U poszczególnych pacjentów koszty zabiegu mogą się znacznie różnić, ponieważ zależą od liczby zmarszczek, grubości i aktywności mięśni oraz rozległości zabiegu, niemniej jednak uważam, że w stosunku do kosztów, braku okresu wyłączenia z aktywności po zabiegu oraz osiąganego efektu jest to w tej chwili zabieg, jaki powinniśmy wykonywać w pierwszej kolejności, jeśli chodzi o medycynę estetyczną. Przy zastosowaniu toksyny botulinowej w zakresie twarzy efekt jest zawsze widoczny – wygładza się czoło, unoszą brwi, otwiera się okolica oczu, a twarz nabiera świeższego wyglądu. Inne wskazania w okolicy twarzy to korekta uśmiechu dziąsłowego (nadmierne odsłanianie dziąseł podczas uśmiechu), podniesienie koniuszka nosa, wygładzenie brody czy osłabienie nadmiernej aktywności mięśni żwaczy.

 

Kolejne częste wskazanie do zastosowania toksyny botulinowej to nadpotliwość pach, dłoni czy stóp. Tutaj działanie toksyny trwa dłużej i pacjenci zazwyczaj pojawiają się na wizyty raz na rok. Zabieg jest wykonywany w znieczuleniu miejscowym i trwa ok. 15 minut. Wstrzyknięcie toksyny powoduje całkowite zahamowanie wydzielania potu na danym obszarze, co jest szczególnie ważne u osób, dla których nadmierne wydzielanie potu jest przyczyną skrępowania w relacjach zawodowych czy osobistych.

 

Toksynie botulinowej niesłusznie przypisuje się winę za efekt powodowania maski czy nadmiernego wypełnienia twarzy. Bardzo często pacjenci przychodząc na pierwszą wizytę mówią: „wszystko, tylko nie ten preparat”. A wynika to po prostu z nieznajomości tematu.

 

Toksyna botulinowa, jeśli jest stosowana z wyczuciem i z umiarem, jest jednym z najlepszych preparatów, jakie możemy zastosować planując estetyczną korekcję twarzy.

 

 

lek. med. Lidia Majewska 

ESME Clinic

Informacje o ekspercie

Dr Lidia Majewska – certyfikowana lekarka medycyny estetycznej, absolwentka Collegium Medicum UJ w Krakowie oraz studiów podyplomowych Medycyna estetyczna i kosmetologia dla lekarzy w Krakowskiej Wyższej Szkole Promocji Zdrowia, jak również Podyplomowej Szkoły Medycyny Estetycznej Polskiego Towarzystwa Lekarskiego w Warszawie. Wykładowczyni przedmiotu Medycyna estetyczna w Krakowskiej Wyższej Szkole Promocji Zdrowia na kierunku Medycyna estetyczna i kosmetologia dla lekarzy.
Jej ideą jest świadomy antiaging, w którym małoinwazyjne zabiegi, oparte na metodach biologicznych, pozwalają na holistyczną poprawę kondycji skóry, delikatną zmianę wyglądu i podkreślenie urody. Bez przerysowania, nadmiaru i sztuczności. Wierzy, że estetyka przejawia się w harmonii i subtelności rezultatów. Właścicielka ESME Clinic.

Oceń artykuł
1KOMENTARZ
  • Anna Listopad 6, 2018

    Sama bałam się tego zabiegu bardzo ale postanowiłam sie wybrać bo nie mogłam się już patrzeć na lwią zmarszczkę, która mnie szpeciła i sprawiała wrażenie, jakbym była wiecznie na kogoś zdenerwowana. Ale okazało się, ze nie było się czego obawiać:
    skóra wygladała dobrze
    zabieg nie bolał z uwagi na to,ze był wykonany niewielką igiełką
    oraz w krótkim czasie zmarszczka zniknęła:
    http://dbajmyozdrowie.eu/czy-zabiegi-z-uzyciem-botoksu-to-dobry-pomysl/

    Dodam,że trochę obawiałam się również o mimikę, która jednak wyglada naturalnie. I nikt by się w zasadzie nie zorientował , ze miałam botoks, jakbym sobie go nie zrobiła.

SKOMENTUJ, NIE HEJTUJ

Czemu pytam?

Chcę być informowany/a o odpowiedziach