Monday, August 8, 2022
Home / POLECAMY  / Thyroset – czy warto było połknąć 270 kapsułek?

Thyroset – czy warto było połknąć 270 kapsułek?

Mądra suplementacja dla hashimotek

blondynka obejmuje chorą tarczycę

Thyroset zadbał o chora tarczyce, ale też lepsze samopoczucie i wygląd / fot. Canva

Do napisania tego testu zabierałam się prawie 10 miesięcy. Bynajmniej nie z lenistwa. Chciałam upewnić się, czy kuracja Thyrosetem rzeczywiście działa

 

Co to jest Thyroset?

Jeśli twoja tarczyca choruje, to być może spotkałaś się już tą nazwą. Thyroset jest trzystopniowym preparatem witaminowym, zawierającym także składniki mineralne i kwasy tłuszczowe omega-3. Preparat został skomponowany tak, by wesprzeć pracę tarczycy i zapewnić prawidłowe funkcjonowanie układów immunologicznego i hormonalnego. W przeciwieństwie do podobnych supli na rynku, zestaw Thyrosetu składa się z trzech buteleczek. Każda zawiera inny koktajl minerałów i witamin, które należy przyjmować o różnych porach. Dlaczego?

Bo osoby chorujące na niedoczynność, nadczynność i/lub Hashimoto choćby nie wiem, jak sumiennie zażywały syntetyczny hormon oraz bardzo dbały o menu i tzw. higieniczny tryb życia, często narzekają na zmęczenie, gorszy stan włosów, skóry i paznokci, czy szereg (naprawdę szereg) innych niesympatycznych dolegliwości. Pisze o nich m.in. sportsmenka Kasia Dziurska, o czym dowiesz się STĄD.
Organizm nierzadko ma problem z przyswajaniem i wchłanianiem cennych substancji z pożywienia. Thyroset, zażywany trzy razy dziennie zapobiega temu problemowi, ponieważ ma w sobie dokładnie to, czego potrzebuje chora tarczyca w najefektywniej przyswajalnej postaci.

 

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

 

Post udostępniony przez Thyroset (@thyroset)

 

Thyroset został podzielony na 3 kapsułki, ponieważ głównym założeniem przy opracowywaniu jego formuły było uwzględnienie antagonistycznych i synergistycznych działań pomiędzy składnikami. Oznacza to, że twórcy preparatu chcieli w maksymalnym stopniu wykorzystać wzajemne synergie (działanie pozytywne) i wyeliminować antagonizmy (działanie wykluczające) witamin i mikroelementów.

A zatem, pora zażywania (wszystkich) suplementów, jakość i skład mają ogromne znaczenie. 

Thyroset – przebieg kuracji

Zażywałam Thyroset w dwóch seriach od listopada. Oznacza to, że w ciągu kuracji połknęłam 270 kapsułek. Według producenta, taka dawka powinna była mi starczyć na rok. A teraz konkretnie. Do poprawy czego, miało się przyczynić systematyczne zażywanie Thyrosetu?

Preparat miał korzystnie wpłynąć na:

  • prawidłowe funkcjonowanie tarczycy (selen)
  • regulację aktywności hormonalnej (witamina B6)
  • zachowanie zdrowych włosów i paznokci (selen, cynk) oraz skóry (biotyna, cynk)
  • zmniejszenie uczucia zmęczenia i znużenia (żelazo, magnez, witaminy: C, B6, B12, foliany)
  • prawidłowe funkcjonowanie układu odpornościowego (cynk, selen, żelazo, witaminy: C, D, B6, B12, foliany)
  • prawidłowe funkcji psychologicznych (magnez, witaminy: C, B6, B12, biotyna – witamina B7, foliany)
  • utrzymanie prawidłowej płodności i prawidłowych funkcji rozrodczych (cynk) 

Ważne. Thyroset wybieramy jako wsparcie, nie zamiast lewotyroksyny. Thyroset nie zaburza wchłanianie leku. Codziennie rano przyjmuję Letrox 100. TSH, FT3 i FT4 mam unormowane. Pamiętanie o 3 tabletkach nie stanowiło dla mnie problemu, ale rozumiem, że dla wiele osób może być to barierą. Do przeskoczenia. Jeść każdy musi, a Thyroset najlepiej przyjmować z posiłkami. W zamian za lepsze samopoczucie, połykanie tabletek to żadne poświęcenie. Butelki mają ładny design. Można je więc postawić w widocznym miejscu. Do zestawu jest dołączone podróżne pudełko na lekarstwa, dzięki czemu oszczędza się miejsce w walizce.


Przeczytaj koniecznie:

Specjalna dieta przy Hashimoto? Obalamy mity z for internetowych

Thyroset – opinia i efekty

Chociaż od kuracji Thyrosetem minęło już 10 miesięcy, nadal czuję się nieźle, wyniki morfologii i TSH są lepsze niż przed kuracją. Nie narzekam na nadprogramowe kilogramy i często słyszę komplementy dotyczące włosów i paznokci. Przed zażywaniem Thyrosetu wyniki badań miałam typowe jak na osobę, która jest wegetarianką. Teraz wyniki żelaza mam zauważanie lepsze – nie jem wyłącznie roślin. Poprawiły się też parametry hemoglobiny i płytek krwi. Oporność także jest dla mnie powodem do dumy. Zauważyłam też, że jesienią i zimą zdecydowanie polepszyła się kondycja włosów i paznokci, chociaż zwykle o tej porze roku, wołały o pomstę do nieba. Thyroset mógł wpłynąć na lepszą koncentrację i siłę witalną. Czy wrócę do Thyrosetu? Zdecydowanie. Mimo dobrych wyników badań, przed jesienią powtórzę kurację – dla podtrzymania efektów pracy tarczycy, lepszego samopoczucia oraz wzmocnienia włosów i paznokci.

Dziennikarka, która nie boi się stawiania prostych pytań, w nadziei na usłyszenie nieoczywistych odpowiedzi. Prowadzi portal i media społecznościowe MK, koordynuje spotkania Klubu Miasta Kobiet, odpowiada za patronaty medialne, prowadzi kursy webwritingu. Propagatorka tworzenia i stosowania żeńskich derywatów zawodów.

Oceń artykuł
BRAK KOMENTARZY

SKOMENTUJ, NIE HEJTUJ