Saturday, October 16, 2021
Home / Kultura  / Testujemy najnowszy model Lexusa IS300h – kochanek doskonały?

Testujemy najnowszy model Lexusa IS300h – kochanek doskonały?

Przystojny, miły w dotyku, czuły. W bliższym kontakcie jest delikatny, ale potrafi też ostro przyspieszyć, kiedy tego od niego oczekuję. Bez mrugnięcia okiem spełnia moje zachcianki i dopasowuje się do moich potrzeb. Kochanek idealny? Nie,

Przystojny, miły w dotyku, czuły. W bliższym kontakcie jest delikatny, ale potrafi też ostro przyspieszyć, kiedy tego od niego oczekuję. Bez mrugnięcia okiem spełnia moje zachcianki i dopasowuje się do moich potrzeb. Kochanek idealny? Nie, najnowszy model Lexusa IS300h.

Testujemy najnowszy model Lexusa IS300h

Zdjęcie 1 z 7

fot. materiał prasowy

 

To co najpierw rzuca się w oczy, to oryginalna sylwetka z wyrazistą „twarzą” i przenikliwymi światłami. Jest idealnie biały. Mnie najbardziej interesuje jego niebanalne wnętrze z elegancką skórzaną szaro-grantową tapicerką. Wsiadam i z przyjemnością obserwuję, jak wszystko dopasowuje się do mojego ciała. Wysokość, kąt nachylenia oparcia i stopień nagrzania fotela, nachylenie kierownicy (też można ją podgrzać), kolor wyświetlaczy, ustawienia multimediów… Pokrętła i przyciski idą w ruch i po kilku minutach całe wnętrze samochodu jest „moje”, spersonalizowane. Jeszcze chwila zabawy – sprawdzam, jak wysoko da się unieść i wychylić w fotelach (można je regulować w ośmiu kierunkach), i przez moment zaczynam się czuć jak w statku kosmicznym, w którym przestają obowiązywać prawa grawitacji. I w drogę.

Lexus ma automatyczną skrzynię biegów, nie muszę więc co chwilę szukać ręką drążka biegów i mogę się w całości oddać przyjemności jazdy. Prowadzi się lekko, szybko, zwinnie. Jest ekstremalnie cichy. To zasługa wytłumienia kabiny i napędu hybrydowego. Ale jest też coś dla kierowców, którzy lepiej się czują, gdy słyszą głęboki tembr silnika – mogą sobie włączyć dźwięk imitujący jego pracę.

O samochodach hybrydowych po raz pierwszy usłyszałam wiele lat temu, bardziej na zasadzie ciekawostki, działającej na wyobraźnię proekologicznych kierowców. Tymczasem okazuje się, że Lexus produkuje hybrydy już od 10 lat. Połączenie napędu elektrycznego z silnikiem spalinowym obniża emisję CO2 i jest przyjazne nie tylko dla środowiska, ale i dla kieszeni. Oszczędność to jeden z głównych powodów, dla których zaczęto chętniej kupować hybrydy. Spalanie na poziomie 4,3 l na 100 km robi wrażenie. Ponieważ w odróżnieniu od tradycyjnych samochodów spalinowych hybrydy mniej palą przy niższej prędkości, lexus najbardziej ekonomicznie sprawuje się w mieście, gdy trzeba zachować przepisową prędkość 50 km na godzinę.

Jazda po dużym, nieznanym mieście okazała się zaskakująco komfortowa dzięki sprawnej nawigacji, która nie rozprasza uwagi kierowcy. Parkowanie – całkowicie bezstresowe, bo są tu nie tylko czujniki parkowania, ale i kamera, która pokazuje każdy centymetr tego, co z tyłu, za samochodem. Osiem przetworników pokładowego systemu audio brawurowo odtwarzało każdy dźwięk gitary Marka Knopflera w „Brothers in Arms”, wpasowując się w mój nastrój odkrywcy nowych dróg.

Bezpieczeństwo jazdy miałam okazję sprawdzić w warunkach ekstremalnych – w śnieżycy. To był jak dotąd jeden z niewielu zimowych dni tego roku. A samochód? Mocno trzymał się drogi i nie pozwolił sobie na żaden poślizg. Udogodnień, które mają zwiększyć bezpieczeństwo jego użytkowania – jak monitorowanie tzw. martwego pola w bocznych lusterkach, sygnalizacja opuszczenia pasa ruchu, dwustopniowe poduszki powietrzne, poduszki powietrzne na kolana – jest zbyt dużo, by je wszystkie wymieniać. Najbardziej jednak oczarowała mnie jego szarmancja – gdy się do niego podchodzi z kluczykiem, o którym nie trzeba pamiętać, w torebce, błyska dwuznacznie światełkami na bocznych lusterkach, jakby chciał szepnąć mi do ucha: „Chodź do mnie!”.

Aneta Pondo

Lexusem podróżowałam dzięki uprzejmości Lexus Kraków, Aleja Pokoju 63a, www.lexus-krakow.com.pl

Dziennikarka i redaktor naczelna „Miasto Kobiet”, które wymyśliła i wprowadziła na rynek w 2004 rok. „Miasto Kobiet” to jej miłość, duma i pasja. Prezeska Fundacji Miasto Kobiet, która wspiera kobiety w odkrywaniu ich potencjału oraz założycielka Klubu Miasta Kobiet – cyklu spotkań dla kobiet z inspirującymi gośćmi.

Oceń artykuł
BRAK KOMENTARZY

SKOMENTUJ, NIE HEJTUJ

Chcę być informowany/a o odpowiedziach