Home / Uroda  / TEST: Miodowa rozkosz na 4 ręce

TEST: Miodowa rozkosz na 4 ręce

O rozkoszy tym razem wcale nie kulinarnej

„Rytuał miodowa rozkosz” / fot. materiały prasowe

Zdrowotne walory miodu znane są od wieków. Wzmacnia serce, ożywia mózg, goi rany i koi nerwy. Wiedziała o tym Kleopatra, która uwielbiała kąpiele w kozim mleku i miodzie, zaś Poppea żona Nerona używała mieszaniny mleka i miodu w formie okładów podtrzymujących piękny, młody wygląd jej skóry. Majowie wykorzystywali miód w obrządkach rytualnych

„Rytuał miodowa rozkosz” / fot. materiały prasowe

„Rytuał miodowa rozkosz” w Studio Estetyki Ciała Ludmiły Petrenko / fot. materiały prasowe

Współczesne rytuały też bez miodu obejść się nie mogą. Ja w celu ukojenia nerwów, ożywienia mózgu i podtrzymania pięknego wyglądu skóry wybrałam się na „Rytuał miodowa rozkosz” do Studia Estetyki Ciała Ludmiły Petrenko.
Tam „Rytuał miodowa rozkosz” wykonywany jest na cztery wyjątkowo uzdolnione i sprawne ręce. Naturalny lipowy lub wielokwiatowy miód zostaje podgrzany do temperatury 40°C. Po wklepaniu na skórze tworzy się emulsja o zmniejszonym poślizgu i sporej przyczepności. Dzięki temu skóra jest „podrywana” do góry, jakby wykonywała gimnastykę. Wówczas miód zmienia swój kolor, co świadczy o oczyszczaniu organizmu z toksyn, nadmiaru sebum i obumarłego naskórka, działając jak peeling. Mała przerwa na dokładne umycie skóry a potem to co najprzyjemniejsze – masaż relaksacyjny na gorącym miodzie i ciepłym oleju sezamowym. Sam rytuał polewania ciała ciepłym miodem jest wyjątkowym doznaniem. Wykonywane podczas masażu ruchy są spokojne, głaszczące, harmonizujące. Unoszące się zapachy naturalnego miodu i podgrzanego oleju sezamowego tworzą ten rytuał bardzo zmysłowym. Otulana w folię i ciepłe ręczniki sam na sam z kojącą muzyką, cudownymi zapachami i w świetle świec mogłam delektować się dobrodziejstwem rytuału.
Ukojona i zrelaksowana z trudem wracam do rzeczywistości, która nie wiedzieć czemu wydaje się bardziej słodka. Trzeba jednak pamiętać o jednym niebezpiecznym skutku ubocznym – miodowa rozkosz silnie uzależnia.

Renata Stós-Pacut

Oceń artykuł
BRAK KOMENTARZY

SKOMENTUJ, NIE HEJTUJ

Czemu pytam?

Chcę być informowany/a o odpowiedziach