Friday, May 29, 2020
Home / Ludzie  / Gwiazdy  / Tatiana Okupnik złamała tabu. O jakich krępujących problemach odważyła się powiedzieć?

Tatiana Okupnik złamała tabu. O jakich krępujących problemach odważyła się powiedzieć?

Powiedziała o tym, po to, by inne kobiety nie czuły się same ze swoimi problemami

tatiana okupnik

Tatiana Okupnik / print screen z teledysku Tatiana i Dawid Podsiadlo - Tu i teraz/YouTube/TatianaOkupnikVEVO

Na początku pierwszej dekady XXI wieku chyba nie było w Polsce nikogo, kto nie znałby słów chociażby jednej piosenki zespołu Blue Cafe i jego charakterystycznej frontmenki. Skrzeczący głos i energetyzująca osobowość były znakami towarowymi Tatiany Okupnik – polskiej artystki, która nie tylko brzmiała światowo, ale też robiła na taką samą skalę karierę. Kilka lat temu piosenkarka zniknęła z show-businessu, by skupić się na sobie i rodzinie. Teraz mamy szansę poznać Tatianę Okupnik od strony nie artystki, ale kobiety. Wszystko za sprawą opublikowanych przez nią na Instagramie serii filmików, w których otwarcie mówi o swoich poporodowych komplikacjach 

 

 

Tatiana Okupnik: „Wiem, że nie ruszę jako: kobieta, matka, partnerka i artystka, dopóki nie zwalczę swojego wstydu”

 

Tatiana Okupnik wyszła za mąż w 2013 roku za Michała Micielskiego, menadżera Marcina Gortata. Mają dwójkę dzieci: 4-letnią Matyldę i 2-letniego Tymona. Rodzina mieszka w Stanach, skąd artystka nagrywa filmy na Instagram, które okazały się dla wielu ogromnym zaskoczeniem. 

 

View this post on Instagram

Cześć 2 Wstydliwy temat czas oswoić

A post shared by Tatiana Okupnik (@tatianaokupnik) on

 

Wokalistka nie spodziewała się, że raz pierwszy opowie o swoich zdrowotnych problemach podczas codziennego joggingu. Ma nadzieję, że coming out pomoże uporać się z jej poczuciem wstydu i samotnością. Okupnik wyznała, że będąc w pierwszej ciąży zmagała się z poważną depresją.

Widziałam koniec siebie jako kobiety i artystki. Nigdy nie chciałam mieć dzieci. Chciałam odłożyć brzuch na półkę. Czułam się wyjątkowo samotnie. Artystki nie mają inaczej, jest mnóstwo kobiet, które czują się w ciąży beznadziejnie. W końcu sięgnęłam po pomoc psychoterapeutki. W dziewiątym miesiącu poczułam się lepiej.

Piosenkarka wyznała, że najgorzej reagowała w momentach, kiedy obcy ludzie kładli jej ręce na brzuchu:

Czułam, jakby moje ciało stało się własnością społeczeństwa.

Komplikacje popororodowe wpłynęły na postrzegania macierzyństwa we wszystkich jego odcieniach.

Moje macierzyństwo wizualizuję sobie jako wielkiego czarnego słonia, który mnie dupskiem swoim przytrzasnął. Do tej pory ten słoń nie pozwalał mi siebie zobaczyć w całej okazałości.

Piosenkarka wierzy, że przyznanie się do tego, przez co przeszła, jest dla niej formą terapii. Ma również nadzieję, że szczere wyznanie pomoże innym kobietom, które mają podobne przejścia i nie wiedzą, co mogą zrobić. Oprócz depresji i traumatycznego doświadczenia pierwszego porodu i połogu, Tatiana Okupnik przyznała, że miała problemy załatwianiem się. 

To jest normalne. Codziennie chodzimy do toalety, a mam problem, żeby opowiedzieć o ty prosto z mostu.

Wyznała, że poddała się operacji dopiero po trzech latach od pojawienia się pierwszych objawów.

Otaczałam się kobietami, którym wypadały pochwy, miały porozrywane ścięgna brzucha, stomię, a cały czas opiekowały się dziećmi. One same sobie tego nie zrobiły, tylko biologia, zbieg okoliczności. To jest cholernie upokarzające. Skąd się ten wstyd bierze? To poczucie bezsilności, żalu i smutku? Wydaje ci się, że jesteś zepchnięta na dalszy plan, a twoje ciało jest tylko inkubatorem. Po połogu moje ciało nie wróciło do normy. Miałam pretensje do niego, że nie może się zregenerować. Karmienie, problem toaletowy, brak snu. Mimo że zakochałam się w swoim dziecku od pierwszego wejrzenia, to chciałam uciec. 

Artystka wspomina scenę z lotniska, kiedy płakała i nie chciała wracać do domu.

Ucieczki nie tylko są potrzebne, ale uświadamiają nam o tym, jak bardzo brakuje nam wolności i beztroski, jaką miało się wcześniej. Kobiety rzadko się do tego przyznają. Są kobiety, które wcale nie realizują się przez macierzyństwo, kiedy ich rola zredukowana jest tylko do bycia home managerkami

Perfekcjonizm nie pomagał mi pokazać się w słabszych momentach

 

View this post on Instagram

po porodzie #jaktonazwac

A post shared by Tatiana Okupnik (@tatianaokupnik) on

 

Tatiana Okupnik zaznacza, że jej obecny stan jest dobry. Zatroskane fanki piosenkarki dziękują piosenkarce za to, że podzieliła się z nimi swoją historią i wspierają ją przede wszystkim dobrym słowem (pisownia oryginalna):

– Jako kobiety mamy przekichane. Miłość do dziecka i dziecka do nas wynagradza te trudy, choć później proces wychowania jest równie trudny… popieram bardzo mówienie o tych problemach. Cały czas trzeba się tego wstydzić, a tak być nie powinno.

– Szczera, normalna, wartościowa kobieta, mająca prawo do problemów, które po prostu… są elementem życia… siły do walki z nimi, jesteśmy z Panią, proszę pamiętać, że ta normalność i ten etap mogą wydobyć z Pani jako wokalistki coś więcej… może to Pani zamienić na muzykę… będzie prawdziwa… emocjonalna… przekonywującą…

– Dobrze wiedzieć, że nie jestem sama. A długo tak myślałam. Kobiety milczą i zapewniają, że nie mają problemów w trakcie czy po ciąży… i nagle wydaje się, że to tylko ty masz najgorzej.
 

W niemal każdym nagraniu, artystka z trudem hamując łzy, apeluje o to, żeby kobiety w podobnej do niej sytuacji, nie bały się prosić o pomoc. 

 

View this post on Instagram

Część 2 Pierwszy poród. Takze tak

A post shared by Tatiana Okupnik (@tatianaokupnik) on

 

 

 

 

 

 

 

 

Dziennikarka, która nie boi się stawiania oczywistych pytań, w nadziei na usłyszenie ciekawych odpowiedzi. Profesjonalna artystka życia. Multitaskerka. Prowadzi portal i media społecznościowe MK, koordynuje spotkania Klubu Miasta Kobiet, odpowiada za patronaty medialne, prowadzi kursy webwritingu. Propagatorka tworzenia i stosowania żeńskich derywatów zawodów. Nie lubi zdrobnień i brzydkich zdjęć dołączanych do informacji prasowych.

Oceń artykuł
1KOMENTARZ
  • Avatar
    korato 21 maja, 2020

    Chyba mało kto przechodzi ciążę bez komplikacji. To jest bardzo ciężki okres. Rozstępy, bóle, wymioty, zmiany nastawienia – też mogę o tym książkę napisać. A już mega problemem były zaparcia. Dopiero, kiedy zaczęłam używać Goko, zrobiło się normalnie, ale wcześniej? Ból, brak ochoty na cokolwiek. Mega negatywnie to wspominam.

SKOMENTUJ, NIE HEJTUJ

Chcę być informowany/a o odpowiedziach