Home / Rozwój  / Psychologia  / Tantra gimnastykuje świadomość

Tantra gimnastykuje świadomość

Wokół tantry narosło wokół niej wiele mitów.Ten tekst przybliży Ci tantrę, ale nie zdoła jej ani zgłębić, ani wyczerpać, bo temat jest obszerny i zróżnicowany.

Była praktyką duchową wyrosłą w Indiach i jak każda taka praktyka zakładała istnienie określonej ścieżki prowadzącej do samodoskonalenia i oświecenia.

Była praktyką duchową wyrosłą w Indiach i jak każda taka praktyka zakładała istnienie określonej ścieżki prowadzącej do samodoskonalenia i oświecenia / fot. fotolia

Tantra jest znana i obecna w Polsce od dość dawna, jednak ostatnio robi się także popularna i szeroko komentowana w mediach. Ze względu na jej pozorną tajemniczość narosło wokół niej wiele mitów i mylnych wyobrażeń. Tekst ten ma przybliżyć wam tantrę, ale nie zdoła jej ani zgłębić, ani wyczerpać, bo temat jest obszerny i zróżnicowany.

Była praktyką duchową wyrosłą w Indiach i jak każda taka praktyka zakładała istnienie określonej ścieżki prowadzącej do samodoskonalenia i oświecenia.

Była praktyką duchową wyrosłą w Indiach i jak każda taka praktyka zakładała istnienie określonej ścieżki prowadzącej do samodoskonalenia i oświecenia / fot. fotolia

Tantra dawniej…

Była praktyką duchową wyrosłą w Indiach i jak każda taka praktyka zakładała istnienie określonej ścieżki prowadzącej do samodoskonalenia i oświecenia. W przypadku tantry ścieżka zakładała praktyki medytacyjne, wewnętrzne i seksualne. Tantrycy wychodzili z założenia, że połączenie pierwiastków męskiego i żeńskiego w akcie seksualnym jest najpewniejszą metodą na osiągnięcie oświecenia. Elementy tantryczne przewędrowały zarówno do buddyzmu, dżinizmu, jak i hinduizmu. Rozwinęły się trzy kierunki: Samaja tantra (tantra „prawej ręki” zmierzająca do obudzenia najczystszej energii duchowej), Miszra tantra (tantra serca, aktywizująca energię miłości) oraz Kaula tantra (tantra „lewej ręki”, w której mieszczą się także transgresyjne praktyki duchowe i cielesne). Z czasem praktyki tantryczne przerodziły się w praktyki niemalże magiczne, by wreszcie zmarginalizować się i pójść w niepamięć.

… i dzisiaj

Tantra zostałaby nadal w niepamięci, gdyby nie Osho – myśliciel i guru hinduski, który czerpiąc z bogatej tradycji tantrycznej, od nowa przełożył i wyjaśnił jej sens. O Oshu mówi się jako o ojcu tantry nowożytnej. Nadal możemy rozróżnić pierwotny trójpodział, a ponadto liczne rozgałęzienia i wariacje odpowiadające rozwojowi poszczególnych szkół tantry, czy nawet popularności poszczególnych jej nauczycieli. Najważniejszym elementem przekazu Osha jest wzmocnienie nacisku na niedualistyczną koncepcję świata (zaprzeczającą przekonaniu, że w świecie wokół nas istnieją tylko opozycje, jak ciało i dusza, zło i dobro, męskie i żeńskie). Dla Osha seks łączy się z rozwojem duchowym i samopoznaniem – po pierwsze dlatego, że w kulturach Wschodu ciało nie jest traktowane jako nieczyste; po drugie dlatego, że Osho upatruje początków wszelkiego czucia (emocji) właśnie w ciele. Nie od rzeczy jest dodać, że te jego intuicje są zgodne z nowoczesnymi badaniami pokazującymi, że najpierw czujemy ciałem, a dopiero później informacje są przekazywane do mózgu.

Seks tantryczny jest też drogą do… wyjścia poza seks, bo dla tantryków praktyki medytacyjna i seksualna nie są celem samym w sobie, a tylko elementami, które prowadzą na wyższe etapy, ku świadomości, a dla szczęściarzy nawet do nadświadomości. Osho twierdził, że także antyczni tantrycy rozumieli sens zanurzenia się w seksie, by na koniec przekroczyć go, zmierzając do transformacji. Uważał, że świat Zachodu ma chorobliwą obsesję na punkcie seksu i że rozumie go opacznie, a jeszcze gorzej realizuje. Nauki Osha zostały spisane przez jego uczniów i można się z nimi zapoznać dzięki licznym książkom. Mają one niestety tę wadę, że mówią ciągle o tym samym. Ale mają też zaletę – ogromnie wiele odkrywają. Nie ma różnicy, którą wybierzecie najpierw. Gdybym miała coś polecić, sugerowałabym Seks się liczy.

Być tantrykiem w Polsce

Doświadczanie tantry zaczyna się od warsztatów, na których poznaje się podstawy i powoli rozwija własną praktykę. Jak z każdą metodą rozwoju osobistego warto zachować uważność, zarówno wobec siebie, grupy, jak i prowadzących. Ćwiczyć można zarówno w pojedynkę, jak i w parach, ponieważ istnieją warsztaty tantryczne dla solistów, solistek i dla par. Oczywiście tantrę można poznawać także z książek, ale tutaj zaczyna się kłopot. Cokolwiek o niej napiszemy lub przeczytamy, nie odda istoty rzeczy, ponieważ tantra to zanurzenie się w doświadczeniu, w czuciu i obecności.

Można by naturalnie napisać, że warsztaty tantryczne polegają na ćwiczeniach, opartych na psychologii rozwojowej, medytacji, zarówno w pojedynkę, jak i w parach (co nie oznacza bezpośrednich zbliżeń seksualnych), zabawie, relaksie. Na pewnym etapie wtajemniczenia pojawiają się zdania ściśle związane z seksualnością, jednak jej rozumienie i realizowanie jest daleko inne niż w kulturze Zachodu. Z pewnością nie jest to seks grupowy, chodzi bardziej o rytuał, celebrację miłości, których uczy się na warsztatach.

Co jest interesującego i rozwojowego w tantrze? Niezwykle trudno to streścić właśnie dlatego, że postrzeganie seksualności na Wschodzie i Zachodzie jest tak różne. My sięgamy po seks, jak po coś zwykłego, niemal trywialnego, natomiast Wschód stawia go wysoko i celebruje obrzędowo. My staramy się zrozumieć, Wschód raczej poczuć. Praktyka jest przeznaczona głównie dla ludzi, którzy chcą rozwinąć swoje związki, pogłębić czucie zmysłowe, nauczyć się rozluźniania kontroli, kontaktu z emocjami. Te osoby tantra może zaprowadzić na zupełnie nowe lądy.

Marta Niedźwiedzka 

Krótkie podsumowanie zysków z praktyki tantry: 

– Wzbogaca życie seksualne, czyni je pełniejszym

– Ułatwia odkrywanie prawdziwej bliskości – ze sobą i z innymi

– Zwiększa świadomość i samopoznanie

– Daje szansę na poznanie związku pomiędzy miłością emocjonalną i cielesną a duchowością

– Uczy skupiać się na „tu i teraz”

– Uczy uważności, co wzbogaca wszystkie inne sfery naszego życia

– Uczy technik związanych z doskonaleniem życia seksualnego (m.in. kontroli wytrysku u mężczyzn).

Oceń artykuł
BRAK KOMENTARZY

SKOMENTUJ, NIE HEJTUJ

Czemu pytam?

Chcę być informowany/a o odpowiedziach