Monday, September 20, 2021
Home / Kultura  / „Szalone nożyczki” w Bagateli [recenzja]

„Szalone nożyczki” w Bagateli [recenzja]

Zobacz nasze wrażenia o spektaklu

„Szalone nożyczki” w Teatrze Bagatela / fot. materiały prasowe

To było moje drugie podejście do spektaklu „Szalone nożyczki” w reżyserii Marcina Sławińskiego w krakowskim Teatrze Bagatela

„Szalone nożyczki” w Teatrze Bagatela / fot. materiały prasowe

Pierwszy raz byłam na nim sto lat temu jako nastolatka i pamiętam, że byłam zachwycona. Atmosferą, miejscem, kontaktem aktorów z publicznością, a także fabułą. Dlatego drugie podejście napawało mnie lekką obawą i ciekawością czy mogę dać się jeszcze oczarować i zaskoczyć. Spektakl w moim odczuciu jest niesamowity – łączy humor z lekką dramaturgią sytuacji, aktorzy wspaniale współgrają z publicznością, ich reakcje są często spontaniczne i absolutnie niewymuszone, a pani Dąbek (w tej roli Ewa Mitoń) sprawia, że „Szalone Nożyczki” chce się oglądać jeszcze raz i jeszcze raz i raz jeszcze.

Ewa Pacut

 

Czterech podejrzanych, narzędzie zbrodni i cała widownia świadków. Znacie „Szalone nożyczki” w reżyserii Marcina Sławińskiego? Gramy w piątek (11.08), sobotę (12.08) i niedzielę (13.08.) o godz. 19.15. Przyjdźcie, posmiejemy się 🙂

Post udostępniony przez Teatr Bagatela (@teatrbagatela)

Oceń artykuł
BRAK KOMENTARZY

SKOMENTUJ, NIE HEJTUJ

Chcę być informowany/a o odpowiedziach