Friday, November 27, 2020
Home / Kultura  / Wydarzenia  / Sukces wystawy MIT GALICJI w Wiedniu

Sukces wystawy MIT GALICJI w Wiedniu

W niedzielę, 30 sierpnia, z wielkim sukcesem kończy się w Wiedniu prezentacja wystawy „Mit Galicji”. Wcześniej prezentowana była w Krakowie w Galerii MCK.

fot. Paweł Mazur

W niedzielę, 30 sierpnia, z wielkim sukcesem kończy się w Wiedniu prezentacja wystawy „Mit Galicji”. Wcześniej prezentowana była w Krakowie w Galerii MCK (10 października 2014 – 8 marca 2015).

Już sam dobór eksponatów świadczy o nowym obliczu wystawy, a także o zupełnie innym niż polskie, podejściu Austriaków do mitu Galicji / fot. Paweł Mazur

Już sam dobór eksponatów świadczy o nowym obliczu wystawy, a także o zupełnie innym niż polskie, podejściu Austriaków do mitu Galicji / fot. Paweł Mazur

W wiedeńskim muzeum historycznym zwiedziło ją prawie 40 tys. osób! Zebrała także bardzo pochlebne recenzje w prasie.
Podstawowe założenia ekspozycji – będącej wynikiem kilkuletniego międzynarodowego projektu badawczego – zostały mity galicyjskie, widziane z różniących się od siebie perspektyw: polskiej, ukraińskiej, żydowskiej i austriackiej. Jednak ekspozycja wiedeńska nie jest wierną kopią krakowskiej. Z 600 prezentowanych w Krakowie obiektów wybrano jedynie 200, ale dodano też 50 nowych dzieł. Już sam dobór eksponatów świadczy o nowym obliczu wystawy, a także o zupełnie innym niż polskie, podejściu Austriaków do mitu Galicji. Jak sami podkreślają, dla nich liczy się przede wszystkim historia monarchii austro-węgierskiej, porównywana do dzisiejszej Unii Europejskiej. Galicja kojarzona jest gównie z napływem galicyjskich „Ost-Juden” do Wiednia. Chociaż Austriacy lubią wspominać czasy monarchii habsburskiej to o Galicji – zajmującej teren tak duży, jak dzisiejsza Austria – nikt już prawie nie pamięta.
Wystawa stała się więc nie tylko znakomitą okazją do przypomnienia historii. Uświadomiła siłę mitu Galicji w pamięci Polaków, Ukraińców i Żydów. Stąd ogromne zainteresowane ekspozycją zarówno publiczności, jak i mediów.

fot. Paweł Mazur

fot. Paweł Mazur

Międzynarodowy projekt „Mit Galicji” to szansa na wzmocnienie pozycji Polski w świadomości Austriaków. Przypomina on ogromną rolę, jaką polscy (a raczej galicyjscy) politycy odegrali w monarchii habsburskiej w czasach autonomii Galicji. Po królu Janie III Sobieskim, to właśnie Franciszek Smolka (prezydent parlamentu Austro-Węgier w latach 1881-1893), Kazimierz Badeni (premier austriackiego rządu w latach 1895-1897), czy Agenor Gołuchowski (austriacki minister spraw wewnętrznych w latach 1859-1861) i jego syn, również Agenor (minister spraw wewnętrznych Cesarstwa Austriackiego w latach 1895–1906), zapisali się jako znaczące postaci w historii Polski i Austrii.
Całkiem niezłe dokonania, jak na kraj nazywany przez Austriaków „krainą niedźwiedzi”, „pół Azją”, austriacką Syberią”, a także „austriackim Teksasem”.
Podczas otwarcia wystawy w Wiedniu spore wrażenie na gospodarzach zrobiły słowa ambasadora Ukrainy, gdy mówił, że dla niego i jego rodaków Galicja jest częścią tożsamości.
Władze monarchii austro-węgierskiej stosowały w Galicji praktyki typowe dla kolonizatorów, eksploatowały jej bogactwa naturalne, traktowały jak zaplecze poboru żołnierzy. Z Krakowa zaś uczyniły twierdzę, bo to tu – z dala od Wiednia – planowano przerzucić front walk zbliżającej się wojny (stąd w Galicji tyle cmentarzy z I wojny światowej). Realizując przemyślany plan, osłabiali też pozycję polskich elit. Nic więc dziwnego, że nie mogą zrozumieć, dlaczego do dziś w Polsce funkcjonuje mit „dobrego cesarza”…

Oceń artykuł
BRAK KOMENTARZY

SKOMENTUJ, NIE HEJTUJ

Chcę być informowany/a o odpowiedziach