Saturday, April 11, 2026
Home / Ludzie  / Gwiazdy  / Stanisław Soyka nie żyje. Odszedł mistrz muzyki i słowa

Stanisław Soyka nie żyje. Odszedł mistrz muzyki i słowa

Z jakimi problemami zdrowotnymi mierzył się artysta?

Stanisław Soyka nie żyje

Stanisław Soyka nie żyje/ fot. YouTube "Na miły Bóg" (Tolerancja) (MUZYKA WOLNOŚCI POZNAŃ 2018)

Sopot, 21 sierpnia 2025 roku – polska kultura poniosła ogromną stratę. W wieku 66 lat zmarł nagle Stanisław Soyka – wokalista jazzowy, pianista, skrzypek, kompozytor i aranżer, artysta wymykający się gatunkowym ramom, a jednocześnie rozpoznawalny od pierwszych nut.

Śmierć Stanisława Soyki

21 sierpnia w Sopocie odbył się finał Top of the Top Sopot Festival 2025. Stanisław Soyka miał wystąpić na scenie festiwalu.  Niestety, zamiast dojechać na miejsce występu, muzyk zasłabł w hotelu, skąd został przewieziony do szpitala. Mimo wysiłków lekarzy nie udało się go uratować. Oficjalna przyczyna śmierci nie została podana. Wiadomo jednak, że w przeszłości zmagał się z poważnymi problemami zdrowotnymi – cukrzycą, otyłością i chorobami płuc związanymi z wieloletnim paleniem. Informacja o jego odejściu przerwała festiwalową transmisję i wstrząsnęła publicznością. Przed tymi przykrymi wydarzeniami, Stanisław Soyka pojawił się na próbie w Operze Leśnej. Nic nie zapowiadało tragedii. 

 

Nie mogłem wziąć oddechu – mówił 

Stanisław Soyka wielokrotnie podkreślał, że jego stan zdrowia nie jest najlepszy. Arstysta miał w rodzinie cukrzyków, a gdy padła diagnoza: Cukrzyca typu C – mówił o tym głośno. Zmienił wtedy znacząco swój styl życia, dietę i codzienne obyczaje. Jednak poza cukrzycą, muzyk zmagał się także z nałogiem.  

Miałem taki moment kilka miesięcy temu, że już prawie mnie nie było. Nie mogłem wziąć oddechu. W jednej chwili zrozumiałem, że nie ma ważniejszej rzeczy. Nie ma oddechu — nie ma tlenu. Nie ma tlenu — nie ma mózgu. Nie ma mózgu — nie ma życia”— mówił Sojka w wywiadzie dla Gazety Wyborczej”.

Palenie papierosów było jego słabością, aż do momentu, gdy pierwszy raz otarł się o śmierć. Niewiele brakowało. Artysta był wtedy hospitalizowany, jednak przeżył incydent. 

Dokucza mi też przewlekła obturacyjna choroba płuc, na którą pracowałem przez 40 lat, paląc z dziką pasją papierosy. Dopiero kiedy znalazłem się na brzegu otchłani, kiedy najpierw miałem halucynacje, a potem wylądowałem w szpitalu, gdzie przez 12 godzin byłem podłączony do aparatury wspomagającej oddychanie, zdecydowałem się rzucić palenie” – mówił w rozmowie z PAP. 

 

Kim był Stanisław Soyka?

Stanisław Soyka to jeden z najbardziej charakterystycznych głosów polskiej sceny muzycznej, którego twórczość wymykałą się prostym kategoriom. Wokalista, kompozytor i pianista, od lat 80. zachwyca publiczność niezwykłą wrażliwością, łącząc jazz, soul, pop i poezję śpiewaną w unikalny sposób. Zaczynał jako muzyk jazzowy, szybko zdobywając uznanie dzięki swojej technice i emocjonalnym interpretacjom. Jego piosenki, często oparte na tekstach poetów i niosące głębokie przesłanie, stały się symbolem muzyki tworzonej z sercem. Soyka współpracował z wieloma wybitnymi artystami, a jego charakterystyczna, ciepła barwa głosu i umiejętność wydobywania emocji z każdego dźwięku sprawiły, że zapisał się na stałe w historii polskiej muzyki.

CZYTAJ TAKŻE:  Daniel Spaleniak: Jak czasami wyjdzie wesoła piosenka, to dziwny znak

Dziedzictwo Soyki

Stanisław Soyka całe życie poszukiwał nowych dróg i sposobów na łączenie gatunków muzycznych. Jazz mieszał się z popem, rockiem i poezją. Niezależnie od formy, jego muzyka niosła przesłanie – o miłości, nadziei, życiu – które można odczuwać całym sobą. Soyka nie tylko śpiewał, ale przede wszystkim opowiadał przepiękne, intymne historie, których każdy z nas chciał słuchać. W jednym z wywiadów artysta powiedział:

„Nie gram dla fajerwerków, nie śpiewam, by się popisać. Moją ambicją jest, by moje pieśni dodawały otuchy, podnosiły na duchu. Chcę, by ludzie wychodzili z koncertu pogodni i umocnieni”

Asrtyście zdarzało się także myśleć o śmierci. W rozmowie z „Twoim Stylem”mówił: 

„ Tak, mam w głowie zdanie <pamiętaj o śmierci> i owszem, ułamek sekundy dziennie ta myśl mi zajmuje. (…) Wyobrażam sobie mój pogrzeb – z góry widzę, kto przyszedł, a kto nie. Ale pamiętam też o życiu” 

Jeszcze nie wiadomo, kiedy odbędzie się pogrzeb Stanisława Soyki. 

TAGI

Na co dzień pasjonatka krakowskiego środowiska muzycznego, wokalistka i producentka. Dziennikarstwo ma we krwi, a jak zwykła mawiać, z genami nie wygrasz.

Oceń artykuł
BRAK KOMENTARZY

SKOMENTUJ, NIE HEJTUJ