Thursday, July 9, 2020
Home / Ludzie  / Gwiazdy  / Sławek Uniatowski: tak wygląda Idol

Sławek Uniatowski: tak wygląda Idol

Poznaj zupełnie nowe oblicze Sławka Uniatowskiego

Wielki powrót Sławka Uniatowskiego/fot. Jack Davidson-flickr.com

Być może pamiętacie go z popularnego niegdyś talent-show, gdzie jako pulchny nastolatek dostarczał widzom wielu emocji. Teraz, Sławomir Uniatowski, były uczestnik programu „Idol”,  wraca po kilkunastu latach nieobecności. To powrót w wielkim stylu. Jego pierwszy singiel „Honolulu” porusza światem muzyki. Zobacz, jak dziś wygląda Uniatowski, dojrzały wokalista, posiadacz czarującego głosu i niezaprzeczalnej urody

Wielki powrót Sławka Uniatowskiego/fot. Jack Davidson-flickr.com

 Sławek Uniatowski na salonach polskiego show-biznesu zaistniał po udziale w 4. edycji „Idola” (2005 r.), w którym zajął drugie miejsce, gdyż lepszy od niego okazał się jedynie Maciej Silski. Zanim jednak rozpoczął walkę w muzycznym pojedynku jego kariera narodziła się o wiele wcześniej. W wieku 16 lat został dostrzeżony przez Sławomira Ciesielskiego, z którym grał w zespole Kije. W kolejnych latach występował z Leszkiem Możdżerem czy Adamem Nowakiem oraz Jackiem Bończykiem – to też zmotywowało go do udziału w konkursie. Dopiero po zakończonej edycji programu nagrał swój singiel z Marylą Rodowicz co miało wróżyć mu świetlaną przyszłość, tak jednak nie było.

 

METAMORPHOSIS coraz bliżej… #uniatowskimetamorphosis

Post udostępniony przez Sławek Uniatowski (@uniatowski)

 

#kindofblue #legrandbleu @arcadiusmauritzofficial

Post udostępniony przez Sławek Uniatowski (@uniatowski)

Wygrana w programie otworzyła mu drzwi do sukcesu, jednak jak sam przyznaje dopiero wtedy uświadomił sobie, że życie nie jest tak kolorowe jak mu się wydawało. „Ludzie, którzy mieli się mną zajmować, próbowali mi udowodnić, że nie potrafię śpiewać. Wiem, że nie jestem doskonałym wokalistą. Ale Dylan też nie jest, Sinatra też nie był. W śpiewaniu nie chodzi tylko o świetny warsztat, ale o wzbudzanie emocji. A to potrafię i o tym wiem.”– wyznał w wywiadzie do Gali Sławomir.

Wcześniejsze lata wokalisty okazały się bardzo burzliwym okresem. Sam wspominał, iż szkoła to dla niego najgorszy czas, który wspomina. Technikum gastronomiczne było dla niego męczarnią i mordowaniem młodych talentów, natomiast jego sprzymierzeńcami i ucieczką od rzeczywistości były wódka i nocne granie w klubach.

 

fot. Bartosz Krupa

Post udostępniony przez Sławek Uniatowski (@uniatowski)

Czas „muzycznej ciszy” w życiu wokalisty wypełniony był ciągłymi spotkaniami w klubach i luźnym trybem życia. Dopiero po sylwestrowym koncercie w klubie Galaxy, w którym jak sam przyznaje prawie stracił życie od upojenia alkoholowego, uświadomił sobie że musi zmienić swój styl życia. „Wtedy postanowiłem, że nie chcę tak dłużej żyć, że będę dla siebie dobry, że muszę się zmienić.” Niejednokrotnie w internecie pojawiały się wzmianki o jego romansie z Agnieszką Włodarczyk, a także o tym iż muzyk ma dwójkę dzieci. On sam jednak nigdy nie wypowiadał się na ten temat.

 

Black & Blue fot. @arcadiusmauritzofficial

Post udostępniony przez Sławek Uniatowski (@uniatowski)

W marcu 2018 roku wokalista ukazał swój pierwszy singiel pt. „Honolulu”. Klip w przeciągu niecałego miesiąca zdobył ponad 110 tys. wyświetleń a jego kanał zaczęło obserwować prawie 7 mln fanów. Sławek świetnie czuje się w jazzie, soulu i ambitnym popie – właśnie taka będzie jego pierwsza długo oczekiwana autorska płyta „Metamorphosis”. Zmysłowa, z pięknymi melodiami, których nie da się zapomnieć. I z mądrymi tekstami, za które odpowiadają Tomasz Organek, Janusz Onufrowicz, Michał Zabłocki i Sławek Uniatowski.
Teraz słuchacze z niecierpliwością czekają na kolejne utwory. W teledysku do nowego singla mieliśmy przyjemność oglądać wysportowane ciało muzyka, nad którym rozpoczął prace już od wystąpienia w „Idolu”. Wtedy to Kuba Wojewódzki zarzucił mu „Czy tak ma wyglądać Idol?”. Jak widać artysta wziął sobie te słowa do serca i teraz cieszy nie tylko słuch swoim męskim głosem, ale także i oko umięśnionym ciałem.

 

Pięknego dnia! 🍀 fot. Michał Buddabar

Post udostępniony przez Sławek Uniatowski (@uniatowski)

Klaudia Mrówka

20 kwietnia 2018 r. ukaże się debiutancki album Sławka Uniatowskiego.
Na „METAMORPHOSIS” wokalista czekał 13 lat:

– Wiem, że część z Was miała cierpliwość, inni dawno stracili nadzieję, że ten moment kiedykolwiek nastąpi, znajdzie się też parę osób, które najchętniej „udusiłyby mnie”… 😉 Napiszę tylko tyle, jeśli Wam się spodoba, będę cieszył się jak dziecko… Czekam na odzew po premierze. Moje wielkie święto tuż, tuż, 20 kwietnia! Do usłyszenia!!! 🎶🎶🎶🎶🎶🎶🎶🎶 ❤️☺️ – napisał do swoich fanów.

 

Oceń artykuł
BRAK KOMENTARZY

SKOMENTUJ, NIE HEJTUJ

Chcę być informowany/a o odpowiedziach