Rybi zapach i dziwna wydzielina? To waginoza bakteryjna
Demaskujemy dolegliwość powszechniejszą, niż ci się wydaje
ilustracja: AI by AP
Szara, rzadka wydzielina i zapach,który trudno pomylić. Waginoza bakteryjna to najczęstsza przyczyna nieprawidłowych upławów u kobiet w wieku rozrodczym, a mimo to wciąż bywa mylona z grzybicą i leczona na własną rękę
Co w artykule:
• Waginoza bakteryjna to zaburzenie równowagi flory bakteryjnej pochwy, nie klasyczna infekcja.
• Diagnozuje się ją nawet u 40 proc. kobiet między 15. a 44. rokiem życia.
• Charakterystyczny objaw to rybi zapach i rzadka, szaro-biała wydzielina.
• Aż w około 84 procentach przypadków przebiega bezobjawowo.
• Waginoza a grzybica to dwie różne dolegliwości wymagające innego leczenia.
• Nawroty są bardzo częste – dotyczą nawet co trzeciej kobiety w ciągu trzech miesięcy od kuracji.
Waginoza bakteryjna – co to jest i skąd się bierze?
Waginoza bakteryjna (BV, z angielskiego bacterial vaginosis) to nie jest infekcja w klasycznym rozumieniu – to raczej zaburzenie równowagi mikroflory pochwy. W zdrowej pochwie dominują pałeczki kwasu mlekowego (Lactobacillus), które produkują kwas mlekowy i utrzymują niskie, kwaśne pH. To naturalna tarcza chroniąca przed drobnoustrojami chorobotwórczymi.
Przy waginozie te dobre bakterie zostają wyparte przez bakterie beztlenowe – głównie Gardnerella vaginalis, ale też Prevotella czy Atopobium vaginae – których liczebność potrafi wzrosnąć nawet tysiąckrotnie.
Efekt? pH pochwy rośnie, ochrona spada, a bakterie beztlenowe zaczynają produkować substancje odpowiedzialne za charakterystyczny, nieprzyjemny zapach. Waginoza bakteryjna jest najczęstszą przyczyną nieprawidłowej wydzieliny u kobiet w wieku rozrodczym – szacuje się, że diagnozuje się ją nawet u 40 procent kobiet między 15. a 44. rokiem życia. Co ważne, formalnie nie jest zaliczana do chorób przenoszonych drogą płciową, choć kontakty seksualne (zwłaszcza z wieloma partnerami i bez prezerwatywy) należą do czynników ryzyka. Sprzyjają jej też irygacje pochwy, nadmierna higiena intymna, agresywne kosmetyki i antybiotykoterapia.
Objawy waginozy bakteryjnej – rybi zapach i inne sygnały
Najbardziej rozpoznawalnym objawem jest zapach – i to on zwykle przygania kobiety do gabinetu. Oto, na co zwrócić uwagę:
• Rybi zapach z pochwy – charakterystyczny, nasilający się po stosunku (zwłaszcza z ejakulacją do pochwy) oraz w trakcie miesiączki. To sztandarowy objaw waginozy.
• Nieprawidłowa wydzielina – jednorodna, rzadka i obfita, o barwie białej, szarej lub lekko zielonkawej, powlekająca ściany pochwy.
• Dyskomfort, pieczenie lub świąd – mogą wystąpić, ale bywają słabe, a często nie ma ich wcale. To ważna różnica wobec grzybicy.
• Brak klasycznych objawów zapalnych – waginoza zwykle nie daje silnego bólu ani zaczerwienienia.
Waginoza a grzybica – jak je odróżnić
To rozróżnienie ma realne konsekwencje, bo sięgnięcie po zły preparat bez recepty nie tylko nie pomoże, ale potrafi pogłębić problem. Obie dolegliwości dają nieprawidłową wydzielinę, ale różnią się dość wyraźnie:
• Waginoza bakteryjna – wydzielina rzadka, szaro-biała, obfita, z wyraźnym rybim zapachem. Świąd zwykle słaby lub nieobecny.
• Grzybica pochwy (kandydoza) – wydzielina gęsta, biała, serowata jak twaróg, zwykle bez wyraźnego zapachu. Dominuje za to intensywny, uporczywy świąd.
• Rzęsistkowica – upławy pieniste, żółto-zielone, cuchnące; to już choroba przenoszona drogą płciową.
Ta wskazówka bywa pomocna, ale ma swoje granice – infekcje potrafią współistnieć, a samodzielna diagnoza „po zapachu” bywa zawodna. Pewność daje dopiero wizyta u ginekologa i prosty wymaz. Lekarz może wykonać test aminowy (po dodaniu odczynnika wydzielina uwalnia charakterystyczny rybi zapach) oraz ocenić preparat pod mikroskopem.
Czytaj też:
Macica dwurożna – wada, o której większość kobiet dowiaduje się przypadkiem
Leczenie waginozy i jej nawrotów
Leczenie waginozy bakteryjnej opiera się na antybiotykach lub chemioterapeutykach działających na bakterie beztlenowe – najczęściej w formie doustnej lub dopochwowej, a kuracja trwa zwykle około 7 dni. Co pocieszające, leczenie partnera zwykle nie jest konieczne, bo waginoza nie przenosi się drogą płciową.
Bezwzględnie do lekarza powinny zgłosić się kobiety w ciąży, bo nieleczona BV wiąże się wtedy z ryzykiem powikłań. I teraz najtrudniejsza część: nawroty waginozy.
Szacuje się, że u co trzeciej pacjentki objawy wracają w ciągu trzech miesięcy od zakończenia leczenia. To potwornie frustrujące, ale ma swoje wyjaśnienie – antybiotyk usuwa bakterie beztlenowe, lecz sam z siebie nie odbudowuje populacji pałeczek kwasu mlekowego.
Dlatego przy nawrotach lekarze wydłużają terapię, zmieniają sposób podawania leku albo włączają leczenie profilaktyczne, a coraz częściej zalecają też probiotyki ginekologiczne wspierające odbudowę prawidłowej flory.
Co możesz zrobić sama, żeby zmniejszyć ryzyko nawrotu? Przede wszystkim – przestań się nadmiernie myć. Irygacje pochwy, agresywne mydła i mycie od środka niszczą dokładnie tę florę, która ma cię chronić.
To też ciekawe:
Cierpi na nią jedna na dziesięć kobiet. Wulwodynia ‒ co to takiego?
FAQ: Waginoza bakteryjna – najczęstsze pytania
Co to jest waginoza bakteryjna?
To zaburzenie równowagi flory bakteryjnej pochwy, w którym pałeczki kwasu mlekowego zostają wyparte przez bakterie beztlenowe, głównie Gardnerella vaginalis. To najczęstsza przyczyna nieprawidłowych upławów u kobiet.
Skąd bierze się rybi zapach z pochwy?
Odpowiadają za niego substancje produkowane przez bakterie beztlenowe, które namnażają się przy waginozie. Zapach nasila się typowo po stosunku i w trakcie miesiączki.
Jak odróżnić waginozę od grzybicy?
Przy waginozie wydzielina jest rzadka, szaro-biała i ma rybi zapach, a świąd bywa słaby. Przy grzybicy jest gęsta, biała i serowata, zwykle bez zapachu, za to z silnym świądem. Pewność daje wymaz u ginekologa.
Czy waginoza to choroba przenoszona drogą płciową?
Formalnie nie, choć kontakty seksualne bez zabezpieczenia i wielu partnerów należą do czynników ryzyka. Leczenie partnera zwykle nie jest konieczne.
Dlaczego waginoza bakteryjna wraca?
Bo antybiotyk usuwa bakterie beztlenowe, ale nie odbudowuje sam z siebie prawidłowej flory pochwy. Nawroty dotyczą nawet co trzeciej kobiety w ciągu trzech miesięcy od leczenia – pomagają probiotyki i unikanie nadmiernej higieny.
