Home / Uroda  / Rozstępy usuwam skutecznie

Rozstępy usuwam skutecznie

To mit, że nie da się tego zrobić

rozstpy

Nieestetyczne rozstępy można usunąć / fot. materiały prasowe

Rozmowa z dr. Markiem Wasilukiem, który od sześciu lat pozostaje jedynym w Polsce lekarzem skutecznie usuwającym rozstępy metodą No Stretch Marks

 

Panuje ogromna rozbieżność opinii na temat usuwaniu rozstępów – od takich, że wystarczy je posmarować kremem, do takich, że nie da się ich usunąć żadnymi metodami. Jak jest naprawdę? Opinie to nie fakty, a fakty są takie, że można usunąć rozstępy, ale na pewno nie kremem, bo żaden krem nie poradzi sobie z rozerwaną skórą, a tym jest rozstęp. Jedyną naprawdę skuteczną metodą, zarówno na rozstępy świeże jak i stare, jest frakcyjna radiofrekwencja mikroigłowa. Mówię to z całą pewnością, po sprawdzeniu tego na kilku tysiącach pacjentek, że nie wymyślono na rozstępy niczego lepszego. Metoda, którą opracowałem sześć lat temu, No Stretch Marks, działa nawet na rozstępy trzydziestoletnie.

 

Przypomnijmy, jak to się zaczęło.

Siedem lat temu pojawiło się na rynku urządzenie do frakcyjnej RF mikroigłowej. Kupiłem je tylko dlatego, że odkryłem, że sposób, w jakim ono działa, może być skuteczny do likwidacji rozstępów. Producent w ogóle o tym w instrukcji nie wspominał. Na szczęście ja rzadko patrzę na instrukcje. To co mnie interesuje w urządzeniach, to ich parametry, i właśnie na ich podstawię analizuję, czy rzeczywiście urządzenie ma szansę zadziałać zgodnie z obietnicami producenta, czyli np. usunąć przebarwienia, zamknąć naczynka, ujędrnić skórę, itp. RF mikroigłowa była wtedy sprzedawana z myślą o robieniu zabiegów na twarz (do których notabene jest bardzo dobra), natomiast z mojej analizy wynikało, że mogłaby sobie poradzić z rozstępami.

 

W jaki sposób?

Żeby to wytłumaczyć przypomnę, co to jest rozstęp. Jest to ubytek skóry, który można porównać do pęknięcia tkaniny. W pierwszym etapie, gdy włókna w skórze zostają zerwane, pojawia się stan zapalny. Może on trwać od kilku tygodni do kilku miesięcy. Obserwujemy wtedy na ciele czerwone prążki – organizm próbuje zreperować pęknięcie, ale mu się to nie udaje, bo ubytki we włóknach są zbyt duże. W kolejnym etapie, tzw. zanikowym, prążki stają się białe, a w skórze pozostają puste miejsca po rozerwanych włóknach. To dlatego na stare rozstępy nie pomagały ani kremy ani inne zabiegi, bo nie istniał mechanizm, w którym dałoby się połączyć te pęknięte kawałki skóry-tkanki. I wtedy zobaczyłem, że RF mikroigłowa teoretycznie mogłaby przynieść rozwiązanie i zlikwidować rozstęp poprzez wypełnienie go na nowo kolagenem, czyli – znów stosując porównania krawieckie – poprzez zacerowanie go. Zacząłem to testować.

 

A inne urządzenia tego nie robiły? Np. laser frakcyjny, też wymieniany jako metoda  usuwania rozstępów?
Nie. Laser frakcyjny ablacyjny może zadziałać jedynie przy bardzo świeżych i jednocześnie płytkich rozstępach, gdy organizm jeszcze sam walczy z pęknięciem i łatwiej go zmobilizować do tworzenia nowych komórek kolagenowych. Chociaż nawet wtedy frakcyjna RF mikroigłowa przewyższa laser skutecznością. A gdy rozstępy są głębokie i przechodzą w fazę zanikową, wówczas laser frakcyjny jest stratą czasu.

 

Jaki jest zatem mechanizm usuwania rozstępów w przypadku Rf mikroigłowej?

Zabieg polega na jednoczesnym nakłuwaniu i podgrzewaniu skóry głowicą wyposażoną w kilkadziesiąt mikroigieł. W skórze stymulowane są procesy naprawcze, komórki kolagenu tworzą nowe włókna, które skręcają się i zagęszczają, powstają między nimi nowe wiązania i stopniowo odbudowuje się struktura skóry. Kluczowe jest to, że proces przebiega dokładnie tam, gdzie jest potrzebny, czyli w rozstępie, a nie wokół niego.

 

Wydaje się proste. Dlaczego zatem ta metoda nie jest dostępna w każdym gabinecie medycyny estetycznej?
Tak jak wspomniałem, na początku nawet producent nie wiedział, że jego urządzenie jest w kwestii rozstępów rewolucyjne. Po moich doświadczeniach, zaczęto dopisywać tę informację, ale szybko okazało się, że taki zabieg jest skuteczny tylko wtedy, gdy ma się pojęcie o tym, jak go robić, jakie parametry dopasować. A tego producent nie wie, a nawet gdyby wiedział, to raczej nie mógłby tego w instrukcji napisać, bo przewyższają one znacznie zachowawcze normy, które może i są bezpieczne, ale nieskuteczne. Ponieważ nie szkolę z mojej metody No Stretch Marks, więc pozostaję jedynym lekarzem, który wie, jak z RF mikroigłowej zrobić skuteczne narzędzie do usuwania rozstępów.

 

Czyli żeby usuwać rozstępy trzeba działać na granicy bezpieczeństwa?

Ująłbym to inaczej – żeby w jakimkolwiek zabiegu osiągnąć skuteczność, trzeba myśleć samodzielnie. Większość lekarzy medycyny estetycznej, nie mówiąc już o kosmetyczkach, podąża za protokołami zabiegowymi dołączonymi do urządzeń. To bardzo wygodne, bo bezpieczne i zwalniające z myślenia. Ale to jest jednocześnie powód, dla którego nikt w Polsce nie jest w stanie osiągnąć takich efektów w zabiegach jak ja. Przyznam, że ciągle mnie to zaskakuje, jak bardzo medycyna estetyczna jest w naszym kraju zachowawcza i odtwórcza.

Jest jeszcze jedna kwestia. Samo posiadanie urządzenia do Rf mikroigłowej nie jest równoznaczne z posiadaniem urządzenia do usuwania rozstępów, bo nie każde urządzenie o tej nazwie nadaje się do tego. Jest na rynku kilkunastu producentów i wiele urządzeń, o różnej budowie, różnych parametrach. Kupując trzeba wiedzieć, na co zwrócić uwagę. Przychodzą do mnie osoby, które miały robione zabiegi w innym gabinecie, i albo nie dały efektu albo spowodowały powikłania. Ja sam w ciągu tych pięciu lat kupiłem i przetestowałem aż trzy różne urządzenia, aby osiągnąć pełną satysfakcję z efektów i móc mówić, że RF mikroigłowa jest skuteczna.

 

A co to dokładnie oznacza, że jest skuteczna?

To znaczy, że można doprowadzić do nawet całkowitej regeneracji rozstępów lub takiej ich poprawy, że przestają być problemem. To oczywiście wymaga czasu i kilku, a w ekstremalnych przypadkach nawet kilkunastu zabiegów, wykonywanych w ok. dwumiesięcznych odstępach. Zdarza się jednak, że wystarcza jeden, dwa zabiegi, gdy rozstępy są świeże i mają nie więcej niż trzy miesiące. I to jest uniwersalna zasada – im szybciej zajmiemy się problemem, tym łatwiej go rozwiązać. Cała reszta jest uzależniona od tak wielu czynników, że unikam generalizacji: od tego, jak głębokie i szerokie są rozstępy, od wieku pacjenta, od trybu życia, jakie prowadzi, od jego stanu zdrowia. Każdy przypadek jest inny. Skutkiem ubocznym zabiegów jest ujędrnienie skóry, co jest szczególnie ważne dla kobiet po ciąży.

 

Co się zmieniło w metodzie na przestrzeni 6 lat?

Metoda jest cały czas ta sama, tylko lekko modyfikowana. Natomiast zmiana, i to kolosalna, jaka zaszła u mnie w związku z tym zabiegiem, polega na tym, że dzięki dużej liczbie pacjentów, którzy przewinęli się przez moją klinikę, mam jeszcze większe doświadczenie w dobieraniu indywidualnych parametrów zabiegu. Ten indywidualny dobór jest kluczowy dla skuteczności leczenia. Teraz, po obejrzeniu pacjenta, z dużo większym prawdopodobieństwem jestem w stanie określić, czy i w jakim stopniu metoda ta zadziała, i jakie ustawienia urządzenia będą najwłaściwsze – nie miewam wątpliwości, kiedy dać mocniejsze, a kiedy słabsze parametry. Mam bardzo mało pacjentów, u których zabieg nie przyniósł żadnego efektu. Był czas, że nie leczyłem rozstępów u osób z niedoczynnością tarczycy i chorobą Hashimoto. Ponieważ jednak wiele kobiet naciskało, bym się nimi zajął, przeanalizowałem tę kwestię i teraz już robię zabiegi. Widzę, że są skuteczne, tyle tylko, że dla uzyskania zadowalającego efektu trzeba im poświęcić więcej czasu i wykonać większą liczbę zabiegów i robić je ciut inaczej. Mówię oczywiście o przypadkach zdiagnozowanych, w trakcie leczenia, gdy poziom hormonów jest w miarę wyrównany.

 

Czy tutaj też sprawdza się zasada, że lepiej zapobiegać niż leczyć?

Problem polega na tym, że nie zawsze da się uniknąć rozstępów. Chociaż oczywiście można podjąć pewne zapobiegawcze kroki. Przede wszystkim należy unikać zbyt dużego i gwałtownego przybierania na wadze – czy to w czasie ciąży, czy niezależnie od niej. Warto dbać o to, aby skóra była elastyczna i w dobrej kondycji, smarując ją olejkami czy innymi tłustymi preparatami. Można też stymulować skórę, podrażniając ją, na przykład wykonując masaż szorstką gąbką albo rollerem z małymi igiełkami do domowego użytku. Te zabiegi nieco pogrubią skórę, a więc sprawią, że będzie ona bardziej odporna.

Na pewno jednak, gdy już rozstępy się pojawią, sprawdzi się zasada, że im szybciej się nimi zajmiemy tym lepiej. Różnica między usuwaniem świeżych i starych rozstępów jest kolosalna. Aby uzyskać poprawę rzędu 50 proc., na stare, typowe rozstępy trzeba wykonać 3– 4 zabiegi RF mikroigłowej. Ta sama liczba zabiegów na świeże rozstępy gwarantuje niemal całkowite ich usunięcie. Piszę „niemal”, bo na pierwszy rzut oka rozstępy mogą być niewidoczne, ale dokładniejsze badanie pozwala czasem odkryć ich minimalne ślady.

Dzielę teraz rozstępy na 3 grupy. Pierwsza to świeże, czerwone rozstępy, mające nie więcej niż 3-4 miesiące. Takie da się usunąć bardzo szybko, często dwoma zabiegami. Druga grupa to rozstępy „starzejące się” – też czerwone, ale liczące 4-8 miesięcy, wymagające do całkowitego usunięcia trzech, a nawet czterech zabiegów. I trzecia to stare. Te wymagają większej liczby zabiegów. Jakiej? To zależy od wielu czynników: szerokości i głębokości samych rozstępów, ale także uwarunkowań genetycznych i sposobu odżywiania się pacjenta, jego wieku, a także trybu życia.

 

Informacje o ekspercie:
Dr Marek Wasiluk ‒ specjalista medycyny estetycznej. Właściciel Centrum Medycyny Nowoczesnej Triclinium. Autor bloga o medycynie estetycznej www.marekwasiluk.pl. Prekursor wielu metod leczenia. Jako pierwszy i jedyny Polak, ukończył studia MSC in Aesthetic Medicine (studia magisterskie, Medycyna Estetyczna).

Oceń artykuł
1KOMENTARZ
  • Envee Marzec 26, 2019

    No niestety ale faktycznie kosmetyki nie mają działania jeśli chodzi o rozstępy. Sama wypróbowałam ich wiele,z niższej i górnej pólki, jednak nie widzialam praktycznie żadnego efektu w ich działaniu przez co znacznie się zawiodłam (miałam problem z rozstępami na brzuchu oraz na pupie, które pojawiły się po ciąży i powodowały u mnie bardzo duże kompleksy).
    Zdecydowałam się na usunięcie ich laserem. I nie mogę powiedzieć, ze laser usunał je wszystkie ale skóra wygląda o wiele lepiej oraz rozstępy sa o wiele mniej widoczne.
    Zabieg wykonywałam tutaj w Krakowie:
    https://cliniqmed.pl/oferta_categories/medycyna-estetyczna/

SKOMENTUJ, NIE HEJTUJ

Czemu pytam?

Chcę być informowany/a o odpowiedziach