Friday, May 14, 2021
Home / Rozwój  / Psychologia  / Rodzic alkoholik – trauma z dzieciństwa, atak paniki i metoda uwolnienia

Rodzic alkoholik – trauma z dzieciństwa, atak paniki i metoda uwolnienia

Co robić, gdy nagle uaktywni ci się trauma z dzieciństwa?

kobieta leżąca na popękanej ziemi

Atak paniki może być reakcją na traumę z dzieciństwa / Fot. Pixaby

Przedstawiamy fragment książki „Jak radzić sobie ze stresem”, która opisuje w  praktyczny sposób, na przykładach konkretnych pacjentów, w jaki sposób metodą 5 kroków uwolnić się od stresowej reakcji

Zastosowanie metody 5 kroków (1. weź się w garść; 2. określ obszar, nad którym masz kontrolę; 3. rzuć się w wir działania; 4. wyhamuj; 5. czego się trzymać, a co odpuścić?) zostało opisane w książce na przykładzie ponad dwudziestu pacjentów, borykających się z takimi kryzysami jak: rozwód, depresja, śmierć bliskiej osoby, wykorzystanie seksualne, znęcanie, nowotwór w rodzinie, niepełnosprawność, itp. Metoda została opisana we wcześniejszym artykule: Jak uwolnić się od stresu – metoda 5 kroków.  Tutaj prezentujemy jej praktyczne zastosowanie w przypadku uaktywnienia się traumy spowodowanej dzieciństwem spędzonym z rodzicem alkoholikiem. Tekst pochodzi z podrozdziału „Rodzic alkoholik”

Opowieść Laury – atak paniki

Jennifer Laura miała czterdzieści osiem lat, kiedy pierwszy raz w życiu doświadczyła ataku paniki. Pracowała właśnie przy biurku, gdy nagle ogarnęło ją poczucie, że zaraz wydarzy się coś okropnego. Serce zaczęło jej walić jak oszalałe; wstała, przyciskając dłoń do klatki piersiowej i nie mogąc złapać powietrza. Współpracowniczka, która to dostrzegła, wezwała pogotowie. Kiedy ratownicy medyczni dotarli na miejsce, Laura była blada i zlana potem. Ciężko oddychała i nie była w stanie odpowiadać na pytania, więc pośpiesznie zabrano ją na ostry dyżur. Kiedy poddano ją pełnemu zakresowi badań i podano lekarstwa, kobieta zaczęła powoli wracać do siebie.

Kilka godzin później – gdy wyniki jej badań nic nie wykazały – lekarz spytał Laurę, czym się ostatnio stresuje. Nie była w stanie wskazać niczego konkretnego. Tak czy inaczej opuściła ambulatorium z diagnozą ataku paniki i garścią leków na uspokojenie. Wkrótce potem Laurze przydarzył się następny atak; tym razem wiedziała już, że to nie atak serca, więc wzięła jedną z przepisanych tabletek i w ciągu pół godziny poczuła się znacznie lepiej. Ataki pojawiały się jednak coraz częściej, przynajmniej raz w tygodniu i zawsze w biurze, nigdy poza jego murami. Czuła się zdezorientowana, a myśl o wejściu do własnego gabinetu wzbudzała w niej lęk. Laura zaczęła brać zwolnienia chorobowe, choć nie robiła tego nigdy wcześniej.

Pewnego popołudnia była akurat w swoim gabinecie, gdy znowu dobiegł ją podniesiony głos szefa, dudniący w oddali korytarza. Szef ciągle wrzeszczał na swoich podwładnych – a to ekspres do kawy był brudny, a to ilość tuszu w kserokopiarce spadła do nieakceptowalnego poziomu, a to ktoś niedostatecznie prędko odebrał telefon. – To niedopuszczalne! – zaryczał, a Laura nagle znalazła się w swojej dziecięcej sypialni, przerażona, podczas gdy jej ojciec robił matce pijacką awanturę.

Tym razem przyczyną były oceny Laury. Matka jej broniła, ojciec wrzeszczał, Laura usłyszała trzask tłuczonego talerza, a potem głuchy odgłos, gdy ciało matki uderzyło o ścianę. Zamarła w bezruchu, bezradna i przerażona. Modliła się, żeby on przestał, żeby mamie nic się nie stało – i żeby nie przyszedł po nią. Laura niewiele zapamiętała z tamtego popołudnia w biurze. Potem często miewała momenty zaćmień umysłu, gdy czuła się odrętwiała i nieobecna; ilekroć widziała szefa idącego korytarzem, szybko korzystała z pierwszej lepszej wymówki, by skręcić w innym kierunku. Laura czuła, że jej wydajność spada, ale nie potrafiła nic na to poradzić. Bała się, co będzie, gdy odkryje to szef. Znowu czuła się jak w podstawówce; rozkojarzona, pełna lęku, że nie jest dość dobra, i przekonana, iż w każdej chwili może ją spotkać coś złego.

Krok pierwszy: Weź się w garść

Pierwszy z pięciu kroków Laury zaczął się od retrospekcji, która nawiedziła ją w pracy. Z początku sądziła, że jej problemem jest nagła, niewytłumaczalna skłonność do ataków paniki. Ale ten flashback uświadomił jej, że grubiaństwo szefa przenosi ją mentalnie do czasów dzieciństwa, kiedy podobne wybuchy oznaczały poważne fizyczne zagrożenie dla niej bądź dla matki.

Lata temu jej oceny pogorszyły się gwałtownie z powodu przemocy psychicznej i fizycznej, której doświadczała w domu; teraz przestawała sobie radzić z pracą. Wiedziała oczywiście, że przełożony nie może jej tknąć – ale emocje nie podążały za logiką, a strach, który został w niej zasiany przed wielu laty, wypuszczał wciąż nowe pędy.

Laura oddała się głębszej autoanalizie i odkryła, iż mierzy się z tym strachem od wielu lat. Ciężko pracowała na spokój i stabilność. Nie miała życia uczuciowego, nie piła alkoholu i była szczerze przekonana, że robi, co w jej mocy, by pozostać poza zasięgiem niebezpieczeństwa. Teraz uświadomiła sobie, że izoluje się od ludzi i unika prawdziwego życia, ponieważ boi się do nich zbliżyć. Jako mała dziewczynka czuła się tak bliska ojcu… który potem ją skrzywdził, co sprawiło, że w Laurze zakiełkowały sprzeczne impulsy: pragnienie bliskości i obawa przed nią.
Strach przeważył nad tęsknotą, a kiedy Laura dorosła, robiła, co w jej mocy, by wyeliminować lęk – nawet kosztem własnego spełnienia życiowego. Z punktu widzenia Laury życie bez lęku było wystarczająco dobre.

 

Zobacz też: Jak poradziłam sobie z nerwicą lękową – 6 sposobów na życie bez ataków paniki 

 

Krok drugi: Określ obszar, nad którym masz kontrolę

Nad czym Laura nie miała kontroli? Nad szefem i jego zachowaniem ani warunkami panującymi w biurze.

Nad czym Laura miała kontrolę? Teoretycznie rzecz biorąc, mogłaby się zastanowić, czy ta praca powinna być jej docelową, czy też warto zacząć szukać innych możliwości. Mogła też przemyśleć swój „kontrolowany” tryb życia i obawy o bezpieczeństwo związane z chodzeniem na randki, choć nie miała pojęcia, jak się zabrać do którejkolwiek z tych kwestii.

Nie była w stanie trzeźwo myśleć ani niczego planować, bo jej mózg spowijała mgła paniki.

Co mogła zrobić w kwestii spraw, na które nie miała wpływu? Laura zdecydowała, że łatwiej będzie jej okiełznać ataki paniki, jeśli na jakiś czas przestanie widywać szefa. Zastanawiała się nad pójściem na urlop z racji krótkotrwałej niezdolności do pracy. Kilka tygodni powinno wystarczyć, by uporać się z problemem.

Krok trzeci: Rzuć się w wir działania

Laura zadzwoniła do kilku przyjaciółek, poszperała w sieci i odbyła rozmowę ze swoim lekarzem pierwszego kontaktu. W końcu znalazła terapeutkę specjalizującą się w leczeniu pacjentów z traumą po przemocy. Te działania Laura zaliczyła do łatwych – motywowała ją chęć, by uwolnić się od lęków. Zaplanowała też wizytę u psychiatry, by omówić z nim
sposoby leczenia ataków paniki; szukała alternatywy dla tabletek, które wręczono jej za pierwszym razem na ostrym dyżurze. Czuła się zmartwiona i lekko zażenowana, bukując wizytę u specjalisty tego rodzaju, ale przypomniała sobie, czemu to robi, i na nią poszła. Terapeutka i psychiatra wsparli Laurę w jej decyzji o pójściu na urlop i zrobieniu sobie przerwy od szkodliwego środowiska pracy. Cztery do sześciu tygodni wystarczyłyby, by poddać się intensywnym działaniom terapeutycznym.

Krok czwarty: Wyhamuj

Wspierana przez terapeutkę Laura zaczęła rozmyślać o swoim życiu, typowym porządku dnia i o tym, jak bardzo była w nim usztywniona. Dotąd sądziła, że ma wszystko, czego potrzebuje; teraz uświadomiła sobie, że tak naprawdę tęskni do relacji międzyludzkich, ale się ich obawia. Zastanowiła się, jak mogłoby to wyglądać – kilku przyjaciół, jakieś życie towarzyskie – gdyby nie rządził nią strach. Trudno było jej to sobie wyobrazić. Pozostawała rozdarta między lękiem a pragnieniem odmiany. Pracowała nad tą kwestią przez kilka miesięcy terapii.

Krok piąty: Czego się trzymać, a co odpuścić?

Laura postanowiła kontynuować terapię w nadziei, że dzięki niej uwolni się od lękowych zachowań i stylu życia. Zamierzała sobie powtarzać: „Tyle dobrych rzeczy mnie omija, bo tak bardzo się staram uniknąć tych złych”. Zaczęła proces wyzwalania się z poczucia, że jej wczesne doświadczenia ją definiują. Laura postanowiła też popracować nad zmianą perspektywy. Dotąd patrzyła na świat z punktu widzenia ofiary traumy. W końcu nadszedł czas, by skupić się na życiu, które mogła sobie stworzyć tu i teraz.

Laura zyskała pewność, że retrospekcje i ataki paniki nie mają tak naprawdę nic wspólnego z jej szefem. Mimo to postanowiła rozpuścić wici w sprawie nowej, potencjalnie mniej toksycznej pracy i nawiązała kontakt z łowcą głów.

Zamierzała odtąd otaczać się pozytywnymi ludźmi, a jeżeli natrafi na kolejny prowokujący bodziec – odkryć podłoże problemu przy pomocy terapeutów. Nie chciała, by jej trudne doświadczenia ją ograniczały bądź definiowały to, kim jest

O książce „Jak uwolnić się od stresu”:

okładka książki Jak uwolnić się od stresu

Jak uwolnić się od stresu (wyd. Muza)

W książce „Jak uwolnić się do stresu” (wyd. Muza) psychiatra Jennifer Love oraz neuropsycholog Kjell Tore Hovik opisują w praktyczny sposób metodę pozwalającą na poradzenie sobie  ze stresem, szczególnie przewlekłym. 

Stres jest nieodłącznym elementem współczesnej cywilizacji. Każdy się z nim boryka, lecz niektóre sytuacje (rozwód, śmierć, niepełnosprawność, przemoc) wpływają na ludzką psychikę tak mocno, że mózg przestaje sprawnie funkcjonować. 

Premiera książki 26 maja 2021 

 

Oceń artykuł
BRAK KOMENTARZY

SKOMENTUJ, NIE HEJTUJ

Chcę być informowany/a o odpowiedziach