Tuesday, June 22, 2021
Home / Styl życia  / Kuchnia  / Restaurant Week: La Grande Mamma [recenzja]

Restaurant Week: La Grande Mamma [recenzja]

Dowiedz się, jak karmi Wielka Mamuśka!

Wyjątkowe dania. Wyjątkowe miejsca. Wyjątkowa cena: 49 zł / fot. materiały prasowe

We wiosennej edycji Festiwalu Restaurant Week pod hasłem „Chodźmy!” w samym Krakowie bierze udział aż 40 restauracji. „Miasto Kobiet” od początku wspiera inicjatywę, ponieważ nie ma nic lepszego niż świetne jedzenie i doskonałe towarzystwo, czyż nie?

Wiosenna edycja Festiwalu pod hasłem „Chodźmy!” między 18. a 30. kwietnia / fot. materiały prasowe

Zasady największego, festiwalu restauracyjnego w Polsce są proste, wchodzisz na stronę wybierasz miasto, w nim restaurację i jedno z dwóch menu (wegetariańskie lub mięsne) oraz termin, kiedy chcesz przyjść na obiad lub kolację. Wszędzie obowiązuje taka sama cena: 49 zł za trzydaniowy posiłek (przystawka, danie główne, deser i niespodzianka). Tym razem postanowiłyśmy przetestować dla Was festiwalowe menu w La Grande Mamma. Czy wybór był trafiony?

Restauracja, co przynajmniej z nazwy jest nieoczywiste, to córka MammaMia! – jednej z lepszych włoskich knajp w mieście, którą krakusi pokochali za nieoszukaną pizzę na kruchym, cienkim cieście. La Grande Mamma znajduje się przy Rynku Głównym 26, na zbiegu ul. Anny i Wiślnej. Świetna lokalizacja, gustownie zaprojektowane jasne wnętrze, świeże kwiaty i oryginalne włoskie składniki, z których przygotowane są potrawy z pewnością złożyły się na mocną ocenę 4,5 użytkowników aplikacji TripAdvisor – wyrocznię, która wielu podpowiada „gdzie zjeść”.
To nie był mój pierwszy raz w La Grande Mamma. Dlaczego więc wybór padł na miejsce, które znam? Skusiło mnie festiwalowe menu specjalne, które Wielka Mamuśka stworzyła specjalnie na tę okazję.


Uczestnicy Festiwalu, którzy między 18. a 30. kwietnia zdecydują się na La Grandę Mammę mają do wyboru dwie karty: mięsną lub wegetariańską. W pierwszym menu znajdziemy carpaccio z kaczki ze świeżą figą i miodowym dressingiem, cielęcinę podaną w towarzystwie gnocci ziemniaczane z sosem truflowym i hitowymi – blanszowanymi listkami brukselki, oraz bonet z ameratto. Na przystawkę z drugiej karty dostaniecie kozi ser z gruszką i płatkami migdałów, na danie główne – tagliatelle z orkiszem, grzybami i jajkiem sous vide, a na deser – sernik z mascarpone i ricotty z marakują. Chociaż dania z obu kart zasługują na oklaski, to zwycięstwo tegorocznej edycji Restaurant Week zdecydowanie należy się wegetariańskiemu menu. Aromat leśnych grzybów, ziół w połączeniu z mało docenianym w Polsce makaronu ze szpelca jest nie do zapomnienia. Tak może smakować tylko jesień spędzana na południu Włoch. Wielka Mamuśka potrafi nakarmić. Danie główne było bardzo sycące, ale nie mogłyśmy jej i sobie odmówić słodyczy. Sernik z marakują vs. bonet z amretto? Starcie tytanów. Deser na bazie mascarpone wprost rozpływał się w ustach. W połączeniu z orzeźwiająca marakują sernik tworzył dzieło kompletne! Słodki i delikatny bonet był doskonałym zakończeniem idealnego wieczoru, co także jest zasługą obsługi restauracji.
Mistrzem w tworzeniu atmosfery z pewnością jest pan Michał – kelner z prawdziwego zdarzenia, w dobrym, staroświeckim stylu.

Restaurant Week zacznie się już jutro. Jeśli zastanawiacie się, którą restaurację wybrać, to koniecznie sprawdźcie miejsce, w którym staranność i włoską finezję widać w każdym zakamarku La Grandę Mammy. Śpiesz się rezerwować stolik!

Agna Karasińska

CO: RESTAURANT WEEK: „CHODŹMY DO RESTAURACJI!”
GDZIE: WARSZAWA, KRAKÓW, WROCŁAW, RZESZÓW, ŁÓDŹ, POZNAŃ, BIAŁYSTOK, LUBLIN, SŁUPSK I USTKA, SZCZECIN, TRÓJMIASTO, SILESIA, WARMIA I MAZURY
KIEDY: 18-30 KWIETNIA 2018 R.

Oceń artykuł
BRAK KOMENTARZY

SKOMENTUJ, NIE HEJTUJ

Chcę być informowany/a o odpowiedziach