Tuesday, August 9, 2022
Home / Kuchnia  / Restauracja Tradycja -z miłości do jedzenia, z szacunku do tradycji

Restauracja Tradycja -z miłości do jedzenia, z szacunku do tradycji

Chodzę sobie tak i chodzę po tych restauracjach i muszę przyznać, że lubię czasami zjeść w takich, które są kombajnem. Są one idealne na typowe kaprysy kobiet: kiedy Ty chcesz zjeść "nie wiem co ale

Restauracja Tradycja

Restauracja Tradycja / fot. abitetoeat.pl

Specjalnie dla Czytelników Miasta Kobiet, restauracje „prześwietla” Ania, autorka bloga www.abitetoeat.pl.

Chodzę sobie tak i chodzę po tych restauracjach i muszę przyznać, że lubię czasami zjeść w takich, które są kombajnem. Są one idealne na typowe kaprysy kobiet: kiedy Ty chcesz zjeść „nie wiem co ale włoskie” a On schabowego. Restauracja Tradycja jest idealnym miejscem właśnie na takie dni.

Polsko – włoskie połączenie wydawać by się mogło dziwnym rozwiązaniem a sama nazwa – sugerować nieco skostniałą kuchnię. Nic bardziej mylnego. Miejsce, w którym położona jest restauracja to historyczna Kamienica Pinocińska. Nazwa kamienicy pochodzi od jednego z jej najznamienitszych właścicieli – pochodzącego z Włoch Hieronima Pinocciego. W XVII wieku wsławił się on swoją działalnością publiczną – jako burmistrz Krakowa – oraz kulturalną – jako redaktor „Merkuriusza Polskiego Ordynaryjnego”, pierwszej w naszym kraju gazety drukowanej.

Restauracja Tradycja

Restauracja Tradycja / fot. abitetoeat.pl

Jako rodowita Krakowianka doceniam każde miejsce, które nawiązuje do korzeni. Fascynuje mnie gastronomiczna historia Krakowa i żałuję, że dziś niewiele jest miejsc, które do niej nawiązują. Sam wystrój tej restauracji jest przytulny, wiele się w niej dzieje, dla mnie ciut za dużo. Nie jest on nachalny, więc nie odciąga uwagi od tego, po co tu przychodzimy: jedzenia. Na szczęście w ośmiu salach każdy znajdzie miejsce dla siebie, które pozwoli mu się zrelaksować nad menu.

Osobiście lubię miejsca z konsekwencją, którą można odnaleźć w karcie, zwłaszcza wtedy, kiedy moje podniebienie samo nie wie czego chce. I nagle olśnienie! Na przystawkę poproszę bruschette z pomidorami i szynką parmeńską (16 zł) i wątróbkę drobiową z jabłkiem (17 zł). Spałaszowałam obie z przyjemnością, bo nie tylko wątróbka była świetnie skomponowana z jabłkami ale wszystko pięknie podane, coś czego brakuje mi w wielu restauracjach.

Moją uwagę przyciągnęła wkładka menu jesiennego, w której można znaleźć smakołyki z polskich lasów czyli aromatyczny krem z grzybów leśnych w czarce chlebowej z łazankami (17 zł). Zapach tej zupy był nieziemski. Uwielbiam też czarki chlebowe, zawsze obgryzam chrupiącą przykrywkę. Sama nie wiem, który z krajów bardziej przypadł mi do smaku: Tradycyjna toskańska zupa pomidorowa (16 zł) czy polski klasyk. Nie każcie mi wybierać. Na uwagę zasługują dania z pieca opalanego drewnem. Uwielbiam zapach tego pieca, a propozycje w menu są bardzo kuszące.

Restauracja Tradycja

Restauracja Tradycja / fot. abitetoeat.pl

Idąc dalej, moją uwagę zwróciła: Saltimbocca a la Romana czyli eskalopki cielęce na tagliatelle z pomidorkami cherry i sosem pesto (42 zł) oraz Polędwica wołowa z sosem truflowym i pieczonymi ziemniakami (54 zł). I pomimo pieczonego swojskiego schabu z sosem śliwkowym aromatyzowanym śliwowicą (32 zł), dwie pierwsze propozycje zdecydowanie wygrały. Na talerzu pojawiła się feeria barw i smaków. Jak dla mnie polędwica za bardzo utopiona w sosie, wolę, kiedy jest on gdzieś obok i mogę go dozować w takiej ilości, na jaką mam ochotę, co kompletnie nie ujęło smakowi całego dania. Eskalopki kruche i soczyste, idealnie omaszczone tłuszczem wytworzonym z mięsa podczas pieczenia.

Restauracja Tradycja pogodziła nasze odmienne tego dnia smaki i najedzeni, z uśmiechem opuściliśmy lokal. Żałuję, że nie miałam miejsca na deser ale obiecuję, że wrócę i napiszę, czy warto wybrać się na Tiramisu, którego od jakiegoś czasu poszukuję w Krakowie.

***

O Ani:

Uważa jedzenie za magię, a jego powstawanie – za czarowanie. Lubi wszystkie kuchnie świata, nawet ekstremalne. Eksperymentuje, doświadcza i dzieli się swoją pasją z czytelnikami swojego bloga www.abitetoeat.pl. Zwyciężczyni pierwszej edycji „Ugotowani” w TVN. Subiektywnie opowiada o poznanych miejscach, smakach serwując swoje wariacje na temat jedzenia.

O blogu:

A bite to eat czyli „coś do jedzenia” to blog kulinarny mojej pasji – gotowania. Znajdziecie tu różne kulinarne wyzwania, przepisy moje i zapożyczone, pomysły i wariactwa, opowieści o kulinarnych podróżach, recenzje odwiedzanych przeze mnie miejsc. Chcę by „A bite to eat” było dla Was inspiracją do codziennego gotowania.

Oceń artykuł
2 komentarze
  • Doris7 16 czerwca, 2015

    Świetny opis, od razu zrobiłaś mi smaka, muszę przyznać, że też miałam okazję odwiedzić restaurację Tradycyja, ale na pewno nie umiałabym tego tak opisać 🙂 Jedzenie bardzo mi smakowało, ten styl kojarzy mi się z domem. Jedynie wystrój bym trochę zmieniła na bardziej lekki i radosny, ale to już kwestia gustu 🙂

  • fine art poster printing 9 stycznia, 2020

    … [Trackback]

    […] Read More on to that Topic: miastokobiet.pl/restauracja-tradycja-z-milosci-do-jedzenia-z-szacunku-do-tradycji/ […]

SKOMENTUJ, NIE HEJTUJ