Home / Inne  / Fotogaleria  / Dziewczyny z okładek, na które trzeba czekać

Dziewczyny z okładek, na które trzeba czekać

Fanaberia, czy konieczność, czyli po co artyście gap year

Ania Dąbrowska

Ania Dąbrowska na okładce najnowszego numeru „Miasta Kobiet”

Czy osiem lat przerwy między wydaniem jednej płyty a drugiej to dużo czy mało? Czy w świecie powszechnie dostępnych plików muzycznych, ktoś jeszcze czeka na album ulubionego wokalisty, a potem biegnie do Empiku i go kupuje? Poniższe przykłady pokazują, że najwierniejsi fani na nowy singiel potrafią czekać naprawdę długo

Nie będziemy szukać rekordzistów za granicą, skupimy się na rodzimym rynku muzycznym. Niedawno wielki comeback do świata muzycznego showbiznesu ogłosiła Reni Jusis. W wakacyjnym (2016) numerze „Miasta Kobiet” opowiedziała między innymi o siedmioletniej przerwie, która pozwoliła jej odetchnąć i skupić się na życiu prywatnym. Przez te lata Jusis nie odcięła się jednak od muzyki. Dzięki temu jej nowy materiał zaskakuje świeżością i niebanalnymi brzmieniami. Bang, bang!

Reni Jusis na okładce nr 4 „Miasta Kobiet”

Reni Jusis na okładce nr 4 „Miasta Kobiet” (2016)

Sześcioletnią przerwę zrobiła sobie Monika Brodka – gwiazda Męskiego Grania w Krakowie. Przez ten czas szukała inspiracji na nowy krążek, głównie podróżując po całym świecie. W efekcie powstał materiał zupełnie inny niż „Granda” z 2010 roku: nostalgiczny, a nawet trochę psychodeliczny. Na „Clashes” nie ma też żadnej piosenki po polsku. Artystka nastawiła się na zagraniczny sukces i jest na dobrej drodze do jego osiągnięcia.

Źródło: YouTube/BrodkaVEVO
Monika Brodka, fot. MAGDA WUNSCHE & SAMSEL serwis SONY MUSIC

Monika Brodka, fot. MAGDA WUNSCHE & SAMSEL serwis SONY MUSIC

Kolejna gwiazda naszej okładki – Ania Dąbrowska  kazała czekać swoim fanom „tylko” cztery lata. W efekcie tej przerwy powstała płyta o miłości – „dla naiwnych, dla wierzących, że to się jeszcze może przydarzyć, że miłość istnieje”.

Ania Dąbrowska

Ania Dąbrowska na okładce nr 2 „Miasta Kobiet” (2016)

Aż osiem lat cicho było o Kasi Kowalskiej – piosenkarce, która należy do grona polskich artystów z największą liczbą sprzedanych płyt. Jaki materiał zaprezentuje po tak długiej przerwie? Tego jeszcze nie wiemy. Na razie premierę miał singiel „Aya”, który przypomniał o tym jak silny głos ma wokalistka.

Źródło: YouTobe/KasiaKowalska/VEVO

Karolina Kastelik

Oceń artykuł
BRAK KOMENTARZY

SKOMENTUJ, NIE HEJTUJ

Czemu pytam?

Chcę być informowany/a o odpowiedziach