Monday, May 20, 2024
Home / PARTNER MK  / Recenzja książki „Piekło kobiet Iranu” Marcina Margielewskiego

Recenzja książki „Piekło kobiet Iranu” Marcina Margielewskiego

O niezwykłej sile kobiet Iranu

Irańska kobieta krzycząca za kratami

Piekło kobiet Iranu wciąż trwa / fot. Pixabay

„Nie jesteś czarną tkaniną. Jesteś wspaniałą, mądrą i odważną dziewczynką. Nigdy nie daj sobie tego odebrać” – mówi ciotka do jednej z bohaterek książki „Piekło kobiet Iranu”. Aż chce się wierzyć, że te słowa ma w głowie każda irańska kobieta, walcząca o wolność

 

Historie ludzi malują obrazy

Na co dzień nie myślimy wiele o mieszkańcach innych krajów. O tym, jak funkcjonują w kulturze innej niż nasza. Nie znamy też za dobrze historii innych państw. Książki dziennikarza i reportażysty Marcina Margielewskiego przedstawiają świat Bliskiego i Środkowego Wschodu ‒ wydawałoby się, tak dla nas odległy.

 

Najnowsza z nich to „Piekło kobiet Iranu” wydawnictwa Prószynski i S-ka. Poprzez dzieje Iranu, przeplatane historiami ludzi, którym islamski reżim zabrał bliskich, wolność, godność człowieka i życie, książka pokazuje powolny proces upadku kobiecych praw. Lektura długo pozostaje w pamięci, prowokując do niepokojącej refleksji: „co by było, gdyby to nam odebrano prawa?”.

 

Kobieta w rozmazanym makijażu

Kobiety Iranu walczą o wolność / fot. Pixabay

 

Czador synonimem więzienia irańskich kobiet

Moja mama miała siedem lat, kiedy noszenie czadoru stało się obowiązkowe w jej świeckiej do tej pory szkole. Chłopcy nagle zniknęli z jej klasy, dziewczęta zostały od nich oddzielone. To był pierwszy przejaw rewolucji kulturalnej ajatollaha Chomeiniego, jaki zapamiętała. Była zbyt mała, by na własnej skórze odczuć to, co przeżywały dorosłe kobiety, które z dnia na dzień straciły prawo do wystąpienia o rozwód, a w przypadku wystąpienia o rozwód przez męża – do zachowania opieki nad dzieckiem. Musiały zacząć się zasłaniać. Zaczęły też drżeć o swoje córki, bo dozwolony wiek zamążpójścia obniżono z osiemnastego do dziewiątego roku życia

‒ pisze Margielewski, cytując jedną ze swych bohaterek.

 

Czador to strój noszony przez irańskie kobiety, zmuszone do przestrzegania hidżabu ‒ zasad dotyczących ubioru muzułmanek. Przerażające jest czytanie o tym, jak za niedokładne zasłonięcie ciała kobiety są okaleczane, bite, polewane kwasem, a nawet przypłacają to życiem. Jednak choć tyrania duchownych zabrała kobietom prawa, wciąż mają siłę, żeby walczyć.

 

Okładka książki przedstawiająca kobietę, której usta są zakryte męską dłonią

Okładka książki „Piekło Kobiet Iranu” / fot. fot. Wydawnictwo Prószyński i S-Ka

 

Kobieca siła

Książka „Piekło kobiet Iranu” ukazuje szeroki kontekst historyczny oraz polityczny życia w Iranie, ale przede wszystkim historię kobiet, które zawsze cechowała ogromna siła. Siła ta pozwala im chronić swoich bliskich, opierając się na sprycie, inteligencji i na niezbywalnym poczuciu własnej wartości. Na przekonaniu, że czarna chusta nie definiuje człowieka, i że każdy zasługuje na wolność.

 

Młoda kobieta okryta czarną chustą

Kobiety Iranu są więźniarkami czadoru / fot. Pixabay

 

Margielewski opowiada historię pewnej rodziny z perspektywy kobiety, która w okresie represji była jeszcze dzieckiem. Dziewczynka na pytanie o to, czy chciałaby mieć rodzeństwo odpowiada, że tylko brata, bo wtedy mogłaby nosić jego ubrania. To uzmysławia przerażający brak równości w tym kraju. Książka pokazuje jednak, że i w Iranie, gdzie islamski reżim i okrutny patriarchat zabierał wszystko, co dobre, rozbijał rodziny, tłamsił poczucie bezpieczeństwa ‒ nawet i tam w najgorszym czasie jest miejsce na miłość, relacje i związki. Choć ofiarami reżimu bywają nie tylko kobiety.

Każda matka marzy o synu męczenniku

‒ mówi jeden z bohaterów książki. Podczas wojny iracko-irańskiej młodym chłopcom, biorącym udział w walkach, obiecywano „klucze do raju”, jeżeli zginą jako męczennicy.

Marcin Margielewski

Marcin Margielewski, autor książki „Piekło kobiet Iranu”, fot. Marcin Kuba

Ogień nie wygaśnie

13 września 2022 roku dwudziestodwuletnia Kurdyjka Jina Amini została zatrzymana przez policję obyczajową z powodu zbyt luźno założonego hidżabu ‒ islamskiego nakrycia głowy. Jej losy nie były znane do 16 września, kiedy poinformowano o jej śmierci. Śmierć Jiny ‒ choć dziewczyna nie była pierwszą, uśmierconą przez reżim ‒ spowodowała, że coś pękło w irańskim narodzie. Ludzie wyszli na ulicę, kobiety zaczęły palić hidżaby, obcinać włosy. „Na ulicach Iranu ludzie wciąż płoną jak pochodnie. Wierzą, że piekielny ogień, jaki wzniecają, w końcu pochłonie ich oprawców”. Choć jednak lektura „Piekła kobiet Iranu” szokuje i zasmuca, to przede wszystkim daje nadzieję.

Kobiety oraz mężczyźni Iranu są skazywani na śmierć za udział w protestach przeciwko władzy. Jednak nie wykonuje się wyroków na osobach znanych na całym świecie. Dzięki kampanii Say their names to save their lives, która polega na dołączaniu do swoich postów hasztagi z nazwiskami skazanych wszyscy możemy pomóc i ocalić czyjeś życie.

 

Piekło kobiet Iranu - baner premierowy

Premiera książki „Piekło Kobiet Iranu” już 21 marca / fot. Wydawnictwo Prószyński i S-ka

   logotyp Miasta Kobiet   Książka objęta patronatem medialnym MIASTA KOBIET

Anna Kimla

Dziennikarka z dużą wyobraźnią, pasją do ludzi i świata. Interesuje się psychologią, modą i literaturą.

Oceń artykuł
BRAK KOMENTARZY

SKOMENTUJ, NIE HEJTUJ