Home / Felietony  / Randkowy antysurvival

Randkowy antysurvival

Kto nie lubi pierwszej randki z nową dziewczyną? Niektórzy cenią ją sobie tak bardzo, że z całych sił walczą, żeby przypadkiem nie wylądować na drugiej.

Jak skutecznie zniechęcić dziewczynę, czyli co zrobić żeby pierwsza randka zamieniła się w ostatnią

Jak skutecznie zniechęcić dziewczynę, czyli co zrobić żeby pierwsza randka zamieniła się w ostatnią

Kto nie lubi pierwszej randki z nową dziewczyną? Niektórzy cenią ją sobie tak bardzo, że z całych sił walczą, żeby przypadkiem nie wylądować na drugiej. Najlepszy na to sposób to totalnie zniechęcić do siebie dziewczynę. Jeśli brak ci pomysłów, jak to osiągnąć, śpieszymy z pomocą.

Jak skutecznie zniechęcić dziewczynę, czyli co zrobić żeby pierwsza randka zamieniła się w ostatnią

Jak skutecznie zniechęcić dziewczynę, czyli co zrobić żeby pierwsza randka zamieniła się w ostatnią

TEMATY ZAKAZANE

„Bo moja mama…” i „Bo moja eks…”, czyli weź mnie w pakiecie!

Z ust wszystkich chłopaków, z którymi się spotykałam, padał w końcu kluczowy komplement: „Jesteś taka podobna do mojej mamy!”. No, ewentualnie: „Wyglądasz zupełnie jak moja mama w młodości!”. Teraz moja kolej na kubeł zimnej wody. Twoja mama jest wprawdzie ideałem kobiety, drogi Czytelniku, ale najpewniej tylko dla ciebie. Jeśli w dodatku lubisz manifestować siłę waszej więzi, to rodzi się w nas, dziewczynach, wątpliwość, czy aby na pewno jesteś już dorosły. Zatem jeśli chcesz nas zrazić, wypowiadaj słowo „mama” z częstotliwością większą niż 10 razy na godzinę. Porównuj też wszystko, co przyrządzamy, do gołąbków jej produkcji. A jeśli masz skończone 30 lat i nadal zawozisz pranie swojej rodzicielce, nie omieszkaj nam o tym wspomnieć, zanim się w tobie zakochamy.

Z byłymi dziewczynami sprawa jest jeszcze prostsza. Jeśli już na pierwszej randce do znudzenia opowiadasz o „eks”, to z „nową” na pewno nie wyjdzie. Nikt nie lubi dostawać ochłapów po poprzedniczce. Cel osiągnięty.

„Mam szerokie wpływy” może zadziałać

Statystyki potwierdzają wstydliwą prawdę: wy cenicie u nas zgrabną figurę, my u was władzę i pieniądze. Ale to nie znaczy, że podobają się nam faceci chełpiący się wpływami, znajomościami i jachtami. Tym bardziej tymi wyimaginowanymi. Uwodzenie hasłami typu „załatwię ci dobrą pracę” lub „znam wiele wpływowych osób” jest żenujące. Wypowiadaj je na przemian przez godzinę, a wychodząc z knajpy, nie zapomnij ciszej zaproponować: „To co, płacimy po połowie?”. Efekt murowany.

MIEJSCA ZAKAZANE

Do twarzy ci z Big Makiem, czyli romans w McDonaldzie

„Gorzej być nie może” – pomyślałam, lądując na randce w KFC. Zaraz jednak się pocieszyłam: przynajmniej nie jestem wegetarianką! Za to 23-letnia Magda jest, a i jej randka w fast foodzie nie ominęła, z tą różnicą, że był to McDonald. „Facet, opychając się Big Makami, komplementował moją twarz. Na koniec tłustą ręką próbował mnie po niej pogłaskać” – wzdryga się dziewczyna. Zatem rada: jeśli chcesz zostać królem WieśMaków i zrazić do siebie śliczną wegetariankę, zabierz ją na hamburgera! Przy okazji pochwal się: „Nie oszczędzam na tobie, jak ci, którzy zabierają dziewczyny na kawę. Ja zabieram cię na romantyczną kolację!”.

Poznajmy się w operze

Można też przegiąć w drugą stronę – zamiast do świątyni popkultury zabrać dziewczynę do Królestwa Sztuki Wysokiej. Po czym strzelać gafę za gafą, bo „to nie moja tematyka, ale chciałem laskę wyrwać na intelekt”. Opera, filharmonia i ambitny wernisaż – brzmi fajnie, ale jeśli bardziej od Vivaldiego kręci cię hokej, to szybko wyjdzie szydło z worka. Takim panom dajemy wolne po pierwszym spotkaniu.

DETALE ZAKAZANE

Nie szata zdobi człowieka, ale…

… u większości dziewczyn możesz bardzo podpaść za niechlujny wygląd. Nie lubimy przeciętności, szarości, tych samych jeansów od siedmiu sezonów, plam pod pachami i śmierdzących butów. Jeśli chcesz spłoszyć kobietę, wskocz w najgorsze dresy i zapomnij umyć włosy. Oszczędzisz jej nieszczęśliwego zakochania. Z drugiej strony, nasza próżność każe nam dyskwalifikować również mężczyzn piękniejszych od nas – to jednak my powinnyśmy siedzieć dłużej w łazience i bardziej znać się na maseczkach. No i są dwie rzeczy, których nie znosimy: żel do włosów i nadmiar wody toaletowej. Prosty i tani sposób na nieudany podryw.

Uwaga na komplementy i deklaracje

Niby lubimy być księżniczkami, ale naprawdę zdobywanie faceta to dla nas trochę jak polowanie. Bez tego nie ma dreszczu emocji, a bez dreszczu emocji – zakochania. Bezustanne zachwyty nad naszą urodą i deklaracje na przyszłość (zróbmy sobie bliźniaki!) to podanie nam siebie na tacy. Takie rzeczy na pierwszej randce wróżą na ogół spadek prawdopodobieństwa, że dojdzie do kolejnych. Chyba że traficie na zakompleksioną desperatkę – wtedy prowadzi to wprost do ślubnego kobierca. A tego przecież chcesz uniknąć.

Epilog

Jeśli wierzyć literaturze i opowieściom babć, kiedyś nie mieliśmy wyboru, z kim staniemy przed ołtarzem. Była to na ogół ledwo nam znana osoba, wyswatana przez rodzinę. Uczucie przychodziło później… jeśli w ogóle. Dziś wybór jest niemalże nieograniczony. Możemy do woli przebierać, poznawać, docierać się. Żyjemy w całkiem sporym mieście, które otwiera nam dodatkowe możliwości. Ty też możesz spławiać kolejne dziewczyny niemal bez końca. Sposobów na to jest mnóstwo. Ale rozpędziwszy się w „swingowaniu”, łatwo możesz przeoczyć osobę, którą chciałbyś zatrzymać przy sobie odrobinę dłużej.

Maria Mazurek

Oceń artykuł
BRAK KOMENTARZY

SKOMENTUJ, NIE HEJTUJ

Czemu pytam?

Chcę być informowany/a o odpowiedziach