Saturday, April 17, 2021
Home / Ludzie  / Gwiazdy  / RAMONA REY. Między klubem a operą

RAMONA REY. Między klubem a operą

Przypominamy nasz archiwalny wywiad

Ramona Rey

Ramona Rey, fot. Nataliya Lokotetskaya

Burza loków i uśmiech niewiniątka. Niektórych drażni, innych uzależnia. Właśnie nagrała trzecia płytę Ramona Rey 3

 

Ramona Rey

Ramona Rey, fot. Nataliya Lokotetskaya

 

Nagrałaś trzy płyty, masz od kilku lat wiernych fanów, krytycy wyrażają się o Tobie pochlebnie, a jednak w radiu Twoich piosenek nie słychać.

To dlatego, że niektórzy dziennikarze muzyczni stacji radiowych mają swoich słuchaczy za kompletnych debili i uważają, że jak im się puści coś ambitniejszego, to spadnie im słuchalność. Oczywiście są też tacy, którzy dają szanse nowej muzyce, i takie audycje należy wspierać. Jeżeli ucho polskiego słuchacza jest przyzwyczajone do słuchania dźwięków z lat 80., jego percepcja nie będzie chciała przyjąć czegoś nowego.

Ale masz świadomość, że Twoja muzyka nie jest łatwa w odbiorze?

Ludzie dzielą się na tych, którzy się od mojej muzyki uzależniają, i na tych, którzy nie są w stanie jej słuchać, bo wydaje im się dziwna, drażniąca, denerwująca i uważają, że nie potrafię śpiewać. Mam tego świadomość, ale postanowiłam, że nie będę się popisywać głosem, jak Whitney Houston, żeby udowodnić, że jest inaczej. Mogłabym wystąpić w jakimś obciachowym programie z dużą oglądalnością, zaśpiewać arię operową i wszyscy przekonaliby się, że umiem śpiewać. Ale po co? Uważam, że jeśli ktoś ma gust i rzeczywiście umie odróżnić dobrą muzykę od złej, to się na mnie już dawno poznał.

A ty jak definiujesz to, co śpiewasz? Czy to jest muzyka klubowa?

Jeśli wpiszesz w wyszukiwarce „muzyka klubowa”, to na pewno nie otworzy ci się nic, co by się kojarzyło ze mną, więc odłóżmy definiowanie na później.

Może wzięło się stąd, że występujesz głównie w klubach?

Możliwe. Albo dlatego, że jest to muzyka elektroniczna, szybka i fajnie się do niej tańczy, a tym charakteryzuje się muzyka klubowa. Ale na tym podobieństwa się kończą.

A Ty sama jakiej muzyki słuchasz najczęściej?

Bardzo różnej, po prostu dobrej. Lubię muzykę instrumentalną, elektroniczną, minimal techno. Ale ostatnio ze względu na studia słucham głównie muzyki klasycznej. Jestem na czwartym, ostatnim roku Państwowej Szkoły Muzycznej i przede mną kilka miesięcy ciężkiej pracy, bo w maju będę zdawała egzamin dyplomowy.

Jak taki egzamin wygląda?

Zaśpiewam przed komisją i publicznością godzinny recital złożony z arii i pieśni klasycznych.

Byłam zaskoczona, gdy pierwszy raz usłyszałam, że kształcisz się na śpiewaczkę operową. Muzyka na Twoich płytach i ta, którą studiujesz, to dwa światy.

Tak, różnica jest ogromna. Jeśli chodzi o moją autorską muzykę, to mam całkowitą wolność, mogę robić absolutnie wszystko, na co mam ochotę i na co pozwala mi moja wyobraźnia. Mogę eksperymentować, piszczeć, tańczyć, skakać. A w muzyce klasycznej jest milion zasad, których trzeba się nauczyć i których trzeba przestrzegać.

Nie ma miejsca na interpretację?

Na wszystko jest miejsce, ale może dopiero po kilkunastu latach na scenie, ale na razie jestem na takim etapie, że muszę wykonywać wszystko zgodnie z kanonem. Jest to ciężka nauka, ale w tym roku nastąpił jakiś przełom i śpiewanie arii staje się coraz bardziej moje, czuję się coraz pewniej, mogę już nawet powiedzieć, że czuję się z tym bardzo dobrze.

A co zrobisz, kiedy już będziesz miała dyplom? Pójdziesz szukać angażu w operze?

Nie tak szybko. Myślę, że będę musiała poświęcić jeszcze dwa lata na dalsze kształcenie, już indywidualnie. Cztery lata nauki śpiewu klasycznego to troszeczkę za mało.

Ale nadal nie wiem, po co Ci to? Chcesz śpiewać arie?

Tak, będę śpiewać arie, a może zacznę to łączyć z moją autorską muzyką. Nie wiem jeszcze. Ale wciągnęło mnie to bardzo i daje mnóstwo satysfakcji. Poza tym jest ogromna różnica między śpiewaniem w klubie, do mikrofonu, a śpiewaniem operowym, gdy mikrofonu nawet nie potrzeba, ponieważ siła głosu jest tak duża, że trzęsą się szyby w oknach.

Powiedziałaś mi kiedyś, że ta szkoła to spełnienie Twoich marzeń z dzieciństwa.

Od dziecka miałam pęd do sztuki. Nie wiem, skąd mi się to wzięło, bo nikt w mojej rodzinie nie wykazuje żadnych zdolności artystycznych; moja mama jest nauczycielką, a tato był marynarzem. A ja chciałam malować, śpiewać, tańczyć, grać na pianinie. Dopiero gdy miałam 12 lat, wybłagałam mamę, żeby kupiła mi gitarę i wysłała na lekcje muzyki. To był przełom w moim życiu – nic ważniejszego już nie istniało. Miałam dużo szczęścia, bo trafiłam na bardzo fajnego nauczyciela. Nazywał się Mariusz Sokołowski. Był wielkim pasjonatem muzyki, lubił dzieci i lubił uczyć. Cieszył go każdy postęp. Bardzo się zaprzyjaźniliśmy – był wtedy kimś bardzo ważnym w moim życiu. Niestety zupełnie niespodziewanie umarł i to był dla mnie szok. Miałam wtedy 16 lat i świat się zawalił. Przepłakałam cały rok, zanim się pozbierałam i postanowiłam poszukać innych ludzi do współpracy. Były więc zespoły: bluesowe, szantowe, metalowe. Bardzo dużo działo się w tamtym okresie, to był dla mnie czas intensywnego poszukiwania własnej tożsamości.

Dziennikarka i redaktor naczelna „Miasto Kobiet”, które wymyśliła i wprowadziła na rynek w 2004 rok. „Miasto Kobiet” to jej miłość, duma i pasja. Prezeska Fundacji Miasto Kobiet, która wspiera kobiety w odkrywaniu ich potencjału oraz założycielka Klubu Miasta Kobiet – cyklu spotkań dla kobiet z inspirującymi gośćmi.

Oceń artykuł
5 komentarzy
  • Avatar
    mat 13 listopada, 2011

    hahaha przesympatyczna ta Ramona. I fajny wywiad, dużo się dowiedziałem , choć jestem jej długoletnim fanem 😉

  • Avatar
    dam 14 listopada, 2011

    cudowna!

  • Avatar
    ja 14 listopada, 2011

    I keep all my fingers crossed for you Ramona, you are one of the most inspiring artists of our generation.
    Love, Jan

  • admin
    admin 22 lutego, 2012

    Ramona Rey nominowana do Fryderyków!

  • 인터넷바카라 20 listopada, 2019

    … [Trackback]

    […] Here you will find 76022 additional Information on that Topic: miastokobiet.pl/ramona-rey-3-wywiad/ […]

SKOMENTUJ, NIE HEJTUJ

Chcę być informowany/a o odpowiedziach