Sunday, May 31, 2020
Home / Uroda  / Trendy  / Radiofrewencja mikroigłowa

Radiofrewencja mikroigłowa

Radiofrekwencja mikroigłowa to najnowocześniejszy lifting bez skalpela.

radiofrekwencja igłowa

Narzędzie do radiofrekwencji igłowej, fot. materiały prasowe

Klasyczny lifting wiąże się z wieloma niedogodnościami. Znieczulenie ogólne i długi czas gojenia, zniechęcają do tego typu operacji plastycznej. Tymczasem na rynku medycyny estetycznej pojawiła się alternatywa w postaci radiofrekwencji mikroigłowej, której sekretem przewagi nad innymi małoinwazyjnymi metodami odmładzania skóry jest połączenie działania jednocześnie dwóch zabiegów: radiofrekwencji i mikronakłuwania.

radiofrekwencja igłowa

Narzędzie do radiofrekwencji mikroigłowej, fot. materiały prasowe

Drobne zmarszczki, kurze łapki, małoelastyczna, obwisła skóra – to typowe objawy coraz mniejszej ilości kolagenu w organizmie, czyli po prostu oznaki starzenia. W jaki sposób przywrócić skórze młodość? Jak dotąd najbardziej efektywnym zabiegiem odmładzającym był lifting polegający na usunięciu nadmiaru wiotkiej skóry twarzy i szyi. Choć zabieg chirurgii plastycznej co prawda w szybkim tempie odejmuje wizerunkowi operowanej osoby od 5 do 10 lat, to jednak metoda ta jest bardzo inwazyjna, odbywa się najczęściej pod narkozą i związana jest z konieczną rekonwalescencją.

Precyzja i bezpieczeństwo

Na rynku medycyny estetycznej również pojawiło się kilka zabiegów odwracających proces starzenia. Należy do nich między innymi radiofrekwencja, która sprowadza się do stymulacji skóry falami elektromagnetycznymi o częstotliwości fal radiowych (RF). Fale radiowe powodują ogrzanie tkanek, a przez to pobudzają komórki do produkcji i regeneracji kolagenu. Inną metodą odmładzania jest mezoterapia, polegająca na wprowadzaniu za pomocą zastrzyków specjalnych substancji czynnych w głąb skóry. Substancje te poprawiają mikrokrążenie w tkance podskórnej, ale już samo nakłuwanie wywołuje pozytywny impuls dla organizmu prowadzący do regeneracji skóry. Na podobnej zasadzie działa roll-cit – czyli specjalnie zaprojektowany, pokryty igiełkami obrotowy wałeczek, służący również do mikronakłuwania skóry. Od niedawna obie metody: mikronakułuwania i podgrzewania, można zastąpić jednym zabiegiem o nazwie radiofrekwencja mikroigłowa (RF mikroigłowa).

Jak tłumaczy dr Marek Wasiluk z warszawskiej kliniki Triclinium, sekretem RF igłowej jest właśnie jednoczesne nakłuwanie i podgrzewanie skóry, co w efekcie jest o wiele skuteczniejsze, niż potraktowanie twarzy oddzielne obiema tymi metodami. Głowica urządzenia do radiofrekwencji igłowej wyposażona jest w 25 mikroigieł, które po wkłuciu podgrzewane są na całej długości. Oznacza to, że podgrzewana jest nie tyle powierzchnia skóry, ale jej wszystkie warstwy, na głębokość od 0,5 do 3,5 mm. Taka metoda rozwiązuje dotychczasowy problem leczenia za pomocą zwykłej radiofrekwencji, która silnie przegrzewała skórę na zewnątrz, żeby w efekcie ciepło mogło dotrzeć i zadziałać także w jej głębi. W tym momencie wiemy bardzo dokładnie nie tylko to, z jaką temperaturą docieramy do skóry właściwej, ale również, na jaką jej głębokość. To wszystko sprawia, że RF mikroigłowa jest niezwykle precyzyjnym, efektywnym i bezpiecznym zabiegiem.

Komfort i skuteczność

Poza tym okazuje się, że RF mikroigłowa jest nieco przyjemniejsza, bo mniej bolesna, niż przykładowo mezoterapia, przy której trzeba wykonać oddzielnie, jeden po drugim, około kilkadziesiąt nakłuć, w momencie, kiedy przy RF mikroigłowej, działając na ten sam obszar skóry, ograniczmy się tylko do kilku strzałów. Jak podkreśla dr Marek Wasiluk zabieg ten można wykonywać zawsze, niezależnie od pory roku, w przeciwieństwie do chociażby innej metody odmładzania jaką jest zabieg laserem frakcyjnym. Metoda odmładzania laserem frakcyjnym jest bardzo skuteczna, ale równocześnie także bardzo silna, bo powoduje odparowanie tkanki, a więc można powiedzieć, że miejscowo zwęgla skórę. Dlatego na odmładzanie za pomocą tego zabiegu można pozwolić sobie jedynie późną jesienią, zimą i bardzo wczesną wiosną. Natomiast w przypadku RF igłowej unikamy efektu martwicy skóry, gdyż działamy bezpośrednio w jej głębi, dlatego ten zabieg można stosować zawsze, także latem, jeśli oczywiście potem będziemy postępować zgodnie ze wskazaniami lekarza. Co prawda RF igłowa całkiem nie zastąpi działania lasera frakcyjnego, ponieważ przy jej użyciu nie uzyskamy przykładowo efektu złuszczenia, ale za to da lepsze efekty w innych przypadkach. Co więcej, mogę powiedzieć, że oba te urządzenia mogą się świetnie uzupełniać, na przykład usuwając blizny warto najpierw na skórę zadziałać laserem frakcyjnym, miejscowo ją uszkadzając, po to by następnie pobudzić ją do odbudowy RF igłową.

Radiofrekwencja igłowa daje szybkie efekty w postaci obkurczających się włókien kolagenowych. W dłuższej perspektywie, przez kilka miesięcy następuje stymulacja powstawania nowego kolagenu, skręcania się i zagęszczania jego włókien oraz budowania między nimi nowych wiązań. Tym samym metoda ta ma zastosowanie w usuwaniu drobnych zmarszczek twarzy, szyi i dekoltu, ze wskazaniem na te, które znajdują się w tak zwanych trudnych miejscach, jak na przykład w okolicach oczu i ust. Ponadto RF igłowa daje efekty w postaci podniesienia skóry i poprawy jej elastyczności, skutecznie i trwale usuwa blizny zanikowe i niweluje rozstępy, a także na około pół roku redukuje nadpotliwość.

 

Oceń artykuł
1KOMENTARZ
  • Avatar
    Magda 17 lutego, 2016

    Jestem osobą, która z natury nie lubi zbyt ingerować w swój wygląd. Na pewno nie poddałabym się inwazyjnemu zabiegowi chirurgicznemu, zdecydowanie to nie dla mnie. Dlatego bardzo zaciekawił mnie temat radiofrekwencji mikroigłowej. W jednej z szczecińskich klinik znalazłam urządzenie o nazwie Scarlet Rf. Niedawno wykonała zabieg na całą twarz. Ogólnie na ten moment czuję, że skóra jest bardziej napięta i nabrała zdrowego kolorytu. Bardzo się cieszę, że istnieją nieinwazyjne metody poprawy wyglądu. Naturalność to podstawa 🙂

SKOMENTUJ, NIE HEJTUJ

Chcę być informowany/a o odpowiedziach