Monday, July 26, 2021
Home / PARTNER MK  / Puszcza Białowieska ‒ poczuj jej oddech

Puszcza Białowieska ‒ poczuj jej oddech

Wycieczka do puszczy ‒ powrót do korzeni

Puszcza Białowieska żubry

Puszcza Białowieska to nie tylko te majestatyczne zwierzęta / fot. materiały Partnera

A gdyby tak rzucić wszystko i ruszyć… do puszczy? Po ponad roku izolacji, noszenia maseczek i pracy z domu naturalnie ciągnie nas w stronę lasu. I słusznie, bo las to jedna z najlepszych form terapii. Wiedzieli już o tym polscy królowie, którzy w trakcie wszelkich epidemii zjeżdżali do Puszczy Białowieskiej, aby nie zachorować. Dzięki temu chronili nie tylko ciało, ale także umysł

 

 

Kiedy ostatni raz byłeś w lesie? Lesie – nie w parku z betonowymi alejkami. Pamiętasz uczucie wkraczania do tej przestrzeni? Z jednej strony lekka ekscytacja, z drugiej wszechogarniający spokój. Napięcie opada, myśli same zaczynają się układać, a my stajemy się częścią natury. To zupełnie normalne. Pod względem ewolucyjnym wszyscy pochodzimy przecież z lasu, więc nasz organizm manifestuje, że właśnie wrócił do domu. Uczucie bycia „u źródła” jest szczególnie silne, gdy stykamy się z dziką przyrodą, na przykład puszczą.

Turysta przyjeżdżający do nas z wielkiego miasta z reguły jest zabiegany, pochłonięty telefonem i mailami. Nadal działa w trybie przetrwania. Wszystko zmienia się już po pierwszej wycieczce do puszczy. Po kąpieli leśnej ludzie wracają do nas odmienieni, mają błyszczące oczy, ich cera nabiera koloru, są bardziej uśmiechnięci i zrelaksowani. Obserwowanie tej przemiany fascynuje za każdym razem

– mówi Marcin Juchimowicz z Hotelu Żubrówka**** Białowieża i dodaje:

Przyjeżdżają do nas także osoby, które chcą zrobić coś dla siebie, zmienić otoczenie, odetchnąć pełną piersią. Nasze lasy nadają się do tego idealnie.

 

rowery w Puszczy Białowieskiej

fot. materiały Partnera

Białowieski spokój

Te spostrzeżenia znajdują potwierdzenie w badaniach naukowych. Kontakt z przyrodą to jeden ze skuteczniejszych sposobów na obniżenie poziomu stresu. „Terapia lasem” uspokaja szalejący w nas kortyzol, poprawia odporność organizmu, dotlenia mózg i wyostrza zmysły. A co najlepsze – jest całkowicie za darmo. Nic więc dziwnego, że mieszkańcy miejscowości takich jak Białowieża, z uśmiechem na twarzy witają przybywających w ich puszczańskie tereny nieco nerwowych i smutnych „miastowych”.

 

Białowieża to urokliwa wieś położona w południowej części Podlasia. Od Warszawy dzieli ją nieco ponad dwie godziny drogi. Usytuowana w sercu Puszczy Białowieskiej miejscowość słynie z wielu zabytków, pięknego parku pałacowego, stacji kolejowej z początków XX wieku czy okazałej, prawosławnej cerkwi.

Jednak tym, co najbardziej przyciąga turystów, jest dziewicza przyroda, którą można podziwiać na licznych szlakach pieszych i rowerowych. Do najpopularniejszych należą Szlak Dębów Królewskich, gdzie drzewa liczą sobie nawet 400 lat, a także ścieżka edukacyjna Żebra Żubra. Przy odrobinie szczęścia można spotkać te okazałe zwierzęta w ich naturalnym środowisku. Jeśli chcemy mieć jednak pewność, że popatrzymy na żubry, warto wybrać się także do Rezerwatu Pokazowego.

Puszcza to ruch

Białowieża potrafi wykorzystać swój turystyczny potencjał. W jej okolicy działa kilka hoteli i przytulne agroturystyki, a także knajpki serwujące regionalne specjały. Wszystkie one z niecierpliwością wyczekują na powrót do normalności po pandemii.

Czekamy nie tylko my, ale także nasi goście. Po miesiącach zamknięcia w czterech ścianach, pracy i szkoły zdalnej, strachu o zdrowie i oddychania przez maseczki każdy ma chyba ochotę na radykalną zmianę otoczenia. Pierwsi turyści, którzy do nas zawitali, wsiadają na nasze rowery, chodzą na długie wędrówki, ruszają do gry w tenisa czy minigolfa. Wpadają w wir aktywności, jak nigdy dotąd. Dzięki temu znacznie szybciej ładują swoje baterie

– przekonuje Marcin Juchimowicz z Hotelu Żubrówka**** Białowieża.

Puszcza Białowieska parking rowerowy

fot. materiały Partnera

Radość z bycia w ruchu także nie powinna nas dziwić. Parafrazując znane powiedzenie: „sport to zdrowie”, można iść o krok dalej – „ruch to życie”. Mózg człowieka, aby działać sprawnie, potrzebuje bowiem aktywności fizycznej. W dawkach o wiele większych niż te, których dostarczamy sobie na co dzień, pracując głównie przed komputerem.

Pandemia tylko pogłębia ten problem. Zmęczenie, bóle głowy, napięcia – to wszystko efekty nowego stylu życia. Na szczęście lekarstwo na te dolegliwości jest dostępne dla każdego. Kiedy ktoś raz zanurzy się w puszczę, będzie do niej wracał regularnie. Wiemy to z własnego doświadczenia

– podsumowuje Marcin Juchimowicz.

 

Źródło: materiał Partnera MK

 

Oceń artykuł
BRAK KOMENTARZY

SKOMENTUJ, NIE HEJTUJ

Chcę być informowany/a o odpowiedziach