Tuesday, July 16, 2024
Home / Fundacja Miasto Kobiet  / Kobiety Krakowa  / Przyszłość zależy od Kobiet Krakowa?

Przyszłość zależy od Kobiet Krakowa?

Relacje są podstawą dobrze funkcjonującego świata

Kobiety Krakowa - spotkanie

Kobiety Krakowa, fot. Marzena Rej-Brodowska

Marzenia muszą być wielkie. To prawda. A jednocześnie mogą powstawać wielkie projekty bez żadnych marzeń, bo mnie najlepiej wychodzą rzeczy, których nie planuję i o których nawet nie śniłam, bo nie byłabym w stanie ich sobie nawet wyobrazić. Bo czy można było sobie wyobrazić #KobietyKrakowa?

Eksperyment, który przerósł założenia

To miała być jednorazowa akcja, eksperyment, jaki Fundacja Miasto Kobiet podjęła niemal 6 lat temu. Zróbmy kobietom przedsiębiorczym dobre zdjęcia, opublikujmy wywiad z nimi, żeby mogły pokazać światu swoje talenty i supermoce – taki przecież był początek KobietKrakowa. Czy wtedy mogłam przypuszczać, że obce sobie kobiety będą tkały taką sieć połączeń? Mój mózg nie był w stanie wygenerować takich obrazów w głowie.

Zobacz też:
Kobiety Krakowa – początek

Kobiety Krakowa, spotkanie

Kobiety Krakowa, fot. Marzena Rej-Brodowska

Kobiety Krakowa – sieć połączeń

Spotykamy się w większym i mniejszym gronie, w wynajętych przestrzeniach i przy ogniu, na warsztatach i w prywatnych domach, biznesowo i kręgowo. Raz na pół roku do społeczności #KobietKrakowa dołączają nowe dziewczyny. I nagle się okazuje, że współistniejemy w rozległej sieci – połączeń, współpracy i subtelnych drgań, które wysyłane po tych łączących nas nitkach, docierają dokładnie tam, gdzie są potrzebne.

Najbardziej zachwyca mnie to, że nie ma w #KobietachKrakowa odgórnego zarządzania. To co najważniejsze dzieje się w obrębie indywidualnych inicjatyw, które te nici połączeń wzmacniają. Taki oto przykład: Jedna z nas, Ewelina Kubiszyn, artystka malująca murale, zakochana w poezji Wisławy Szymborskiej, realizuje w #KK swoje talenty relacyjne. Co roku w grudniu zaprasza nas do swojego domu. Jest mistrzynią tworzenia przestrzeni, nie tylko tej estetycznej wizualnie, ale przede wszystkim przestrzeni otwartości, zaufania i dziergania kolejnych połączeń.

 

Ewelina Kubiszyn

Ewelina Kubiszyn, fot. Marzena Rej-Brodowska

 

Kobiety Krakowa, spotkanie

Kobiety Krakowa, fot. Marzena Rej-Brodowska

Wspólnota doświadczeń i fascynacji

Na nitkach połączeń rozpięte są różne historie. Czasem to wspólnota doświadczeń – bo te dziewczyny kochają podróże, a te wypaliły się w korporacji, a jeszcze inne wyszły z toksycznych związków albo przez ciało odpakowały stare traumy. Czasem to wspólnota fascynacji – pisaniem, tańcem, sportem. A czasem wspólne wyjazdy lub biznesowe projekty. Kolejne spotkanie #KobietKrakowa, pod hasłem „Współpraca – jak one to robią” (w styczniu), tym razem w Hevre, w większym, bo stuosobowym gronie, będzie obracało się właśnie wokół tych razem tkanych projektów.

Kim są Kobiety Krakowa?

Dla niewtajemniczonych: #KobietyKrakowa to projekt Fundacji Miasto Kobiet, który buduje społeczność kobiet przedsiębiorczych związanych z naszym miastem. Dwa razy w roku trwa nabór do nowej edycji. Przyjmujemy wtedy ok. 24 nowych kobiet (aktualnie w społeczności #KK jest ponad 250 kobiet). Na projekt składa się: wykonanie sesji zdjęciowej, publikacja wywiadu w portalu www.miastokobiet.pl, przynależność do grupy Kobiet Krakowa. Przyświeca nam motto: „Współpraca ma większą wartość iż rywalizacja”. Każda z nas wykorzystuje projekt dla swoich potrzeb na tyle, na ile ma czas, gotowość, możliwość, jednak w myśl zasady „Ile włożysz, tyle wyjmiesz”.

Kiedy słuchałam na ostatnim spotkaniu, jakie nowe projekty odpaliły te dziewczyny, jestem pewna, że przyszłość zależy od tych kobiet, od Kobiet Krakowa

 

Zgłoś się do nowej edycji!
Wyślij zgłoszenie

Dziennikarka i redaktor naczelna „Miasto Kobiet”, które wymyśliła i wprowadziła na rynek w 2004 rok. „Miasto Kobiet” to jej miłość, duma i pasja. Prezeska Fundacji Miasto Kobiet, która wspiera kobiety w odkrywaniu ich potencjału oraz założycielka Klubu Miasta Kobiet – cyklu spotkań dla kobiet z inspirującymi gośćmi.

Oceń artykuł
BRAK KOMENTARZY

SKOMENTUJ, NIE HEJTUJ