Wednesday, December 8, 2021
Home / Kuchnia  / Z kuflem po Krakowie – przewodnik dla piwoszy

Z kuflem po Krakowie – przewodnik dla piwoszy

W Krakowie piwa można się napić wszędzie. Dobrego piwa – już tylko w niektórych miejscach.

Przewodnik dla piwoszy

Na mapie krakowskich pubów piwosze mogą odnaleźć kilka perełek

Mówi się, że dobre piwo musi być zimne i mieć pianę na dwa palce. Owszem, ale to za mało. Musi mieć też głęboki smak, odpowiednią konsystencję, piękny kolor. A jego amator – chwilę spokoju, bo dobry trunek nie cierpi pośpiechu. W Krakowie piwa można się napić wszędzie. Dobrego piwa – już tylko w niektórych miejscach.

Przewodnik dla piwoszy

Na mapie krakowskich pubów piwosze mogą odnaleźć kilka perełek

Gdy Okocim był z Krakowa

Najpierw jednak łyk historii. Każdy, kto choć raz przejeżdżał ul. Lubicz, wie, że znajduje się tam browar. A właściwie znajdował się. Dziś ten zabytkowy budynek – jego najstarsze części wzniesiono w 1840 roku – czeka na kupca i najprawdopodobniej niebawem zniknie z krajobrazu, zastąpiony biurowcami albo hotelem. A szkoda. W czasach swojej świetności Browar Krakowski i Fabryka Przetworów Słodowych J. Götza (później wykupione przez markę Okocim, a ostatecznie – grupę Carlsberg) produkował wyśmienite piwo. W latach 80. warzony tam Krak Pils odnosił sukcesy na targach krajowych. Jednak w kolejnej dekadzie produkcję ograniczono już tylko do piwa Okocim Jasne Mocne. Brak możliwości rozbudowy zakładu przesądził o jego losie. Ostatnie beczki piwa opuściły krakowski browar w 2001 roku.

CK Browar, ul. Podwale 6/7

Myli się jednak ten, kto sądzi, że po zamknięciu browaru nie ma już w Krakowie piw lokalnych. Najsłynniejszym miejscem serwującym własne piwo jest CK Browar. W wielkich tankach tuż za barem leżakuje piwo – jasne, niepasteryzowane i niefiltrowane, przygotowywane według starych austrowęgierskich receptur. To CK jasne oraz CK imbirowe, dostępne tylko w CK Browarze. W tutejszym pubie przy piwie można obejrzeć transmisje wydarzeń sportowych. Lokal istnieje od 1996 roku, doczekał się więc już zarówno zagorzałych miłośników, jak i wrogów. Są tacy, którzy narzekają, że lokalizacja CK Browaru w miejscu, przez które przewalają się tłumy turystów, przez ostatnie lata wpłynęła na osłabienie mocy podawanego tam piwa. Nie zmienia to jednak faktu, że warto tam zaglądać chociażby dla atmosfery, dla piwa lanego z metrowej rury, a do tego smacznych, rozpustnie kalorycznych dań i przekąsek. Lokal mieści nie tylko pub, ale też restaurację i night club.

House of Beer, ul. św. Tomasza 35

Miłośnicy napoju z pianką znajdą i to miejsce w okolicach Rynku Głównego. A że jego nazwa oznacza „dom piwa”, oczywistym jest, że złoty napój oferowany jest tam w dużym wyborze. Łomża, Perła, Góralskie, Warmiak, Creener z browaru Cornelius – to tylko niektóre z propozycji. Na gości zawsze czeka jakieś eksportowe piwo w promocyjnej cenie.

Omerta, ul. Kupa 3

– Żeby zrobić piwo w domowych warunkach, wystarczy słód jęczmienny (do kupienia w internecie), woda, drożdże, garnek i dwa wiadra, z czego jedno dziurawe. Warzenie piwa to łatwizna – przekonują barmani z Omerty, baru piwnego na Kazimierzu. Odbywają się tam pokazy warzenia piwa. – Za każdym razem wybieramy inny gatunek piwa i robimy go na oczach klientów. Potem piwo trafia do butelek i po kilku miesiącach można je u nas degustować – mówi Sylwia Kopek z Omerty. Dla najbardziej zagorzałych amatorów tej sztuki od lata lokal planuje organizować już nie tylko pokazy, ale także warsztaty warzenia napoju z pianą. Aby każdy mógł wypić piwo, które sobie nawarzył. W Omercie dostępnych jest ponad 160 marek piwa. Z nalewaka można tu dostać chociażby słynne miodowe, marki Ciechan, oraz Żywe – jedno z najpopularniejszych obecnie, niepasteryzowanych piw.

Beer Gallery, ul. Warszauera 10

– Piwa nie należy pić dla procentów, ale dla smaku – przekonuje Dariusz Piechowski z Beer Gallery – kolejnego baru piwnego na Kazimierzu. – Na szczęście Polacy coraz chętniej rezygnują z tanich piw komercyjnych i sięgają po produkty małych browarów, o wyszukanym smaku.

Beer Gallery to miejsce dość osobliwe –  nie przypomina bowiem typowego baru z piwem. Na próżno tu wyglądać transmisji meczów piłkarskich, długich, drewnianych ław i pękatych kufli. Do delektowania się piwem w spokojnej, eleganckiej atmosferze zapraszają obite kwiecistym suknem sofy i renesansowe tapety. – Mamy ponad 150 rodzajów piw, polskich i zagranicznych, z czego aż dziewięć niepasteryzowanych, lanych z beczki. Naszą specjalnością jest piwo jasne miodowe z browaru Fortuna – zachwala Piechowski. On sam jest pasjonatem piwa, od lat zawodowo związanym z produkcją tego napoju. Dzięki niemu Beer Gallery może serwować swoim gościom własne mieszanki smaków i kolorów. – Mieliśmy już piwo czekoladowe, bananowe, wiśniowe… Na obchody dnia św. Patryka oferujemy trzy smaki piwa zielonego… – wymienia. – Hitem jest marakuja. Jeśli tylko napiszemy na Facebooku, że podpinamy marakuję, po dwóch godzinach beczki już nie ma. Na to piwo trzeba się zapisywać.

Smocza Jama, ul. Miodowa 43

Na Kazimierzu miłośnicy piwa mogą się też zatrzymać w Smoczej Jamie. W przeciwieństwie do Beer Gallery nie znajdziemy tam piw zagranicznych, ale wyłącznie polskie, pochodzące z małych, regionalnych produkcji. Królują oczywiście piwa miodowe i bursztynowe.

Irish Pub Pod Papugami, ul. św. Jana 18

Guinness nie lubi podróżować – tak mawiają Irlandczycy. Pochodzące z zielonej wyspy ciemne, aksamitne piwo o przenikliwym, słodko-gorzkim smaku rzeczywiście nie jest eksportowane na dużą skalę. Smolisty napój podczas nalewania ma konsystencję piany, której należy dać co najmniej pięć minut, aby zamieniła się w piwo. Jest to również jedno z najdroższych piw, dlatego na polskim rynku wciąż jest mało popularne. W Krakowie dobrego Guinnessa można się napić w Irish Pubie Pod Papugami, który szczyci się certyfikatem jakości piwa Guinness. Sam lokal jest namiastką Irlandii – utrzymany w zieleni, z długim, drewnianym barem i licznymi irlandzkimi symbolami oraz fotografiami na ścianach. Autentyczności dodają miejscu irlandzcy turyści, którzy tak bardzo kochają swojego Guinnessa, że nawet w Polsce nie mogą bez niego wytrzymać. W pakiecie z piwem można więc dostać lekcję angielskiego z wyspiarzami. A piwo – wiadomo – wypada pić w towarzystwie.

Karolina Siudeja

Oceń artykuł
14 komentarzy
  • Avatar
    Magda 18 września, 2012

    House of Beer to rzeczywiście całkiem spoko opcja, bo mają świetny wybór piwek. Ja wolę jednak CK Browar, gdzie od lat zachwyca mnie smak CK Imbirowego. Niebo w gębie. Do tego od czasu do czasu skuszę się też na półmisek czy płytę, choć w połączeniu z piwem to totalna bomba kaloryczna 😉

  • Avatar
    jakarta 7 marca, 2015

    Na Kazimierzu na rogu Józefa i Kupa jest lokal Trójkąt (http://www.facebook.com/bistrotrojkat) w którym są bardzo dobre czeskie piwa jakich na pewno jeszcze nie piliście – polecam Cara i Frantiska – każde polskie piwo się przy nich chowa…

  • Avatar
    Magda 24 października, 2016

    No to ja polecam gorąco piwko Pod Złota Pipą, do tego z menu coś dobrać, golonka elegancka jak ktoś lubi, też w piwie. Muza jazzowa. Ogólnie fajny klimat.

  • Avatar
    Marina 26 października, 2016

    Fakt, Pod Złotą Pipą można degustować co roku w październiku pyszne piwo!Muszę się koniecznie wybrać!

  • Avatar
    Kasia 15 lipca, 2017

    Polecam nowy pub na ul. Wielopole – Wielochmiel, super atmosfera, pyszne piwo kraftowe z 12 kranów, mega wystrój

  • Avatar
    Maggoe 4 kwietnia, 2018

    Ja polecam Coolturka pub na Estery 1. Mają piwo Śpi. Najlepsze jakie piłam. Jest miodowe, piła, pszenica, ciemne, Aipa i wymiennie czekolada, banan, mango, wiśnia. We Wrocławiu po to piwo są kolejki

  • Avatar
    Jogi 4 kwietnia, 2018

    Przy obszernym barze zbudowanym z wypolerowanych drewnianych desek znajdują się wygodne, drewniane stołki, na których można usiąść z porozmawiać z sympatyczną obsługą. Za barem znajduje się 9 nalewaków, z których leje się Spiż: miodowy, pszeniczny, pils, karmelowe, ciemne, wiśniowe/truskawkowe, AIPA, czekoladowe i bananowe. Piwo podawane jest w tradycyjnych 0,4 l kuflach, ale najlepsze jest to, że można również zabrać je ze sobą do domu, jeśli mamy ochotę. Do Coolturki można przyjść z własnym pojemnikiem, by zostać obsłużonym w duchu zero waste i zdobyć tyle piwa, ile się tylko nam się zamarzy. Idea nalewania trunków do własnych opakowań jest coraz popularniejsza w polskich pubach, dzięki temu koneserzy piwa, którzy wolą delektować się nim w domowym zaciszu nie mają problemu z napiciem się swojego ulubionego trunku.

  • Avatar
    Anula 14 czerwca, 2018

    Warszawianka z krwi i kości wraz ze znajomymi wybrała się na rekonesans po krakowskich pubach;). Naszą uwagę przykuł klimatyczny Pub Coolturka na krakowskim Kazimierzu i nie sposób nie podzielić się z innymi naszą opinią. Miejsce przytulne z klimatycznym ogródkiem, industrialny wystrój obsługa przemiła, a do kufli podają najlepsze polskie piwo rzemieślnicze SPIŻ. Jeżeli nie zdążyliście spróbować jednego z 10 wybornych smaków piwa, to tutaj macie możliwość zabrania ze sobą piwka, lanego specjalnie dla WAS do butelki. Polecam Coolturkę na klimatyczne wyjście ze znajomymi na biesiadę przy dobrym piwie i wybornych tostach. Ten, kto choć raz zawita w progi Coolturki, myślę,że nie raz tutaj powróci. POWODZENIA

  • Avatar
    Anula 14 czerwca, 2018

    Warszawianka z krwi i kości wraz ze znajomymi wybrała się na rekonesans po krakowskich pubach;). Naszą uwagę przykuł klimatyczny Pub Coolturka na krakowskim Kazimierzu i nie sposób nie podzielić się z innymi naszą opinią. Miejsce przytulne z klimatycznym ogródkiem, industrialny wystrój obsługa przemiła, a do kufli podają najlepsze polskie piwo rzemieślnicze SPIŻ. Jeżeli nie zdążyliście spróbować jednego z 10 wybornych smaków piwa, to tutaj macie możliwość zabrania ze sobą piwka do domu, lanego specjalnie dla WAS do butelki. Polecam Coolturkę na klimatyczne wyjście ze znajomymi na biesiadę przy dobrym piwie i wybornych tostach. Ten, kto choć raz zawita w progi Coolturki, myślę,że nie raz tutaj powróci. POWODZENIA

  • Avatar
    Anula 14 czerwca, 2018

    Warszawianka z krwi i kości wraz ze znajomymi wybrała się na rekonesans po krakowskich pubach;). Naszą uwagę przykuł klimatyczny Pub Coolturka na krakowskim Kazimierzu i nie sposób nie podzielić się z innymi naszą opinią. Miejsce przytulne z klimatycznym ogródkiem, industrialny wystrój obsługa przemiła, a do kufli podają najlepsze polskie piwo rzemieślnicze SPIŻ. Jeżeli nie zdążyliście spróbować jednego z 10 wybornych smaków piwa. Polecam Coolturkę na klimatyczne wyjście ze znajomymi na biesiadę przy dobrym piwie i wybornych tostach. Ten, kto choć raz zawita w progi Coolturki, myślę,że nie raz tutaj powróci. POWODZENIA

  • Avatar
    Anulka 14 czerwca, 2018

    Warszawianka z krwi i kości wraz ze znajomymi wybrała się na rekonesans po krakowskich pubach;). Naszą uwagę przykuł klimatyczny Pub Coolturka na krakowskim Kazimierzu i nie sposób nie podzielić się z innymi naszą opinią. Miejsce przytulne z klimatycznym ogródkiem, industrialny wystrój obsługa przemiła, a do kufli podają najlepsze polskie piwo rzemieślnicze SPIŻ. Jeżeli nie zdążyliście spróbować jednego z 10 wybornych smaków piwa. Polecam Coolturkę na klimatyczne wyjście ze znajomymi na biesiadę przy dobrym piwie i wybornych tostach. Ten, kto choć raz zawita w progi Coolturki, myślę,że nie raz tutaj powróci. POWODZENIA

  • Avatar
    Pola 20 lipca, 2018

    Jeśli ktoś szuka ciekawego miejsca na piwo, które przy okazji serwuje dobre jedzenie i jest blisko różnych inncy hatrakcji miasta – powinien wpaść do Starej Zajezdni. To ich piwo to niebo w gębie a jedzenie podkreśla jego smak 🙂

    • Avatar
      Sara 4 września, 2018

      Stara Zajezdnia to moje ulubione miejsce, super lokalizacja bo Kazimierz <3 i mega dobre sezonowe piwko!

    • Avatar
      Liliana 22 stycznia, 2020

      Również polecam Starą Zajezdnię, mają świetne piwa rzemieślnicze i świetną atmosferę w lokalu 🙂

SKOMENTUJ, NIE HEJTUJ

Chcę być informowany/a o odpowiedziach