Home / Rozwój  / Rodzicielstwo  / Przemoc werbalna. Jak skutecznie wyeliminować ją z życia naszych dzieci?

Przemoc werbalna. Jak skutecznie wyeliminować ją z życia naszych dzieci?

Czy twoje dziecko jest narażone na nią?

Smutny chłopczyk opierający się o oparcie krzesła. Być może jest ofiarą przemocy werbalnej

Przemoc słowna może być równie dotkliwa / fot. Chinh Le Duc / Unsplash

Przemoc fizyczna nie jest dla nikogo niczym zaskakującym, tymczasem werbalna forma pozostaje bagatelizowana, a jej znaczenie umniejszane. Dlaczego? Krzyk, ironia, ocena czy żarty z drugiej osoby nie budzą sprzeciwu społecznego i traktowane są jako forma komunikacji. Mowa nienawiści, trollowanie, wzajemne obrażanie to często forma prowadzenia dialogu we wszechobecnych mediach. Niepokojący jest fakt, że agresję słowną przenosimy na kontakt z dziećmi i coraz częściej traktujemy ją jako narzędzie wychowawcze. Czy możemy coś z tym zrobić?

Przemoc werbalna, może być równie dotkliwa

Skutki agresji fizycznej można łatwo zauważyć i zawsze wzbudzają one wiele emocji. Inaczej jest w przypadku przemocy werbalnej. Pozostaje często niedostrzegana, niezrozumiana i bagatelizowana przez otoczenie. Dlatego jednocześnie stanowi ona tak duże zagrożenie dla zdrowia, a nawet życia. Niestety nadal cierpimy na deficyt kampanii społecznych, które uwrażliwiałyby społeczeństwo na temat przemocy słownej wobec najmłodszych.

 

– Wielu rodziców i wychowawców nie zdaje sobie sprawy z tego, jak poważne i często nieodwracalne szkody psychiczne może nieść ze sobą przemoc werbalna. Stosują oni krzyk jako jedną z „metod” wychowawczych nie będąc świadomym, że bardzo często dzieci po prostu się boją i czują zagrożone i tylko dlatego podporządkowują się opiekunom. Niestety w późniejszym czasie maluch może w ten sposób zacząć komunikować się z innymi. Rodzice są wtedy zaskoczeni, że ich dziecko stosuje taką samą strategię i przeżywają frustrację. Koło niestety się zamyka. Każdy rodzic pragnie, żeby jego maluch miał wysokie poczucie własnej wartości. Wielu z nich jednak, często zupełnie nieświadomie, regularnie poddaje swoje pociechy krytyce, negatywnej ocenie, etykietuje je (jesteś leniwy, roztrzepany). Być może dla niektórych wydaje się to przesadą, jednak z doświadczenia wiemy, jak takie słowa mogą negatywnie odcisnąć się na psychice dziecka. Dlatego warto na każdym etapie wychowania najmłodszych walczyć o wyższą świadomość osób pracujących z dziećmi oraz ich rodziców w zakresie dobrej komunikacji – mówi psycholożka Magdalena Lange-Rachwał.

Język bez przemocy, jak go stosować?

Z pewnością wielu opiekunów i rodziców spotkało się z koncepcją Porozumienia bez Przemocy Marshalla B. Rosenberga, ponieważ w obecnych czasach staje się ona coraz bardziej popularnym i potrzebnym narzędziem komunikacji ze względu na jej skuteczność w budowaniu porozumienia na linii rodzic-dziecko. Porozumienie kładzie duży nacisk na stronę językową komunikatów. Marshall Rosenberg wyróżnił symbolicznie dwa języki wzajemnej komunikacji: język Żyrafy i język Szakala. Pierwszy jest przykładem empatycznej, pozytywnej i efektywnej komunikacji bez przemocy, drugi – komunikacji opartej na agresji. Nauka dialogu wg zasad PbP może dokonywać się na poziomie rodziny, jak również instytucji edukacyjnych. W chwili obecnej na rynku ukazał się kurs dla 3-, 4-, 5- i 6-latków „Żyrafa Ola i przyjaciele”, do realizacji w placówkach przedszkolnych.

– Porozumienie pozwala na wytworzenie naturalnej płaszczyzny komunikacji z dzieckiem, zakłada otwartość na jego potrzeby przy jednoczesnym stawianiu rozsądnych granic oraz słuchaniu potrzeb drugiej strony. W praktyce przedszkolnej jest szansą na stworzenie dzieciom przyjaznego środowiska oraz pozwolenia im na samodzielność w podejmowaniu prób rozwiązywania swoich problemów i współdziałania ze sobą

– dodaje Adriana Łopacińska z wydawnictwa Kret.

Czym jest Porozumienie bez Przemocy?

Porozumienie bez Przemocy nastawione jest na zrozumienie uczuć i potrzeb drugiej osoby przy równoczesnym powstrzymaniu się od stawiania opinii i krytyki. Jest to koncepcja, która sprawdza się zarówno na gruncie przedszkolnym, jak i w domu. Stawiając pytania: „Co czujesz?”, „Czego potrzebujesz?”, umożliwiamy sobie lepsze rozumienie sygnałów, jakie druga strona chce przekazać. Dzięki temu dziecko ma szansę na zrozumienie oraz nazwanie własnych emocji i potrzeb, a dorosły może lepiej je odczytać. Stosując te techniki przedszkolaki uczą się współdziałania, samodzielnego rozwiązywania problemów, przyjmowania odmowy, ale również stawiania granic. W sytuacji konfliktowej dziecko może szukać własnych rozwiązań.

– Relacja oparta na Porozumieniu bez Przemocy opiera się na czterech podstawowych elementach: obserwacje, uczucia, potrzeby i prośby. Ważne jest, aby zacząć od bezstronnej obserwacji problemu i powstrzymaniu się w tym momencie od oceny sytuacji lub krytyki. Dzięki temu będziemy mieli szanse na zrozumienie rzeczywistych uczuć, jakie nam towarzyszą

– tłumaczy Magdalena Lange-Rachwał, psycholożka.

 

Nauka zasad Porozumienia bez Przemocy już na etapie przedszkola sprawia, że taki sposób rozmowy staje się dla dziecka naturalny. Na tym etapie bowiem kształtują się umiejętności komunikacyjne – maluch uczy się ich od osób z jego otoczenia. Istnieje więc duża szansa zbudowania pozytywnych nawyków w zakresie porozumiewania się z innymi u najmłodszych.

Oceń artykuł
BRAK KOMENTARZY

SKOMENTUJ, NIE HEJTUJ

Czemu pytam?

Chcę być informowany/a o odpowiedziach