Tuesday, March 17, 2026
Home / Kultura  / Zamienią serce krakowskiego Kazimierza w hotel? Protest mieszkańców i reakcja prezydenta Miszalskiego

Zamienią serce krakowskiego Kazimierza w hotel? Protest mieszkańców i reakcja prezydenta Miszalskiego

Protest przeciwko gentryfikacji Kazimierza rozbrzmiał głośno

Protest przeciwko budowie hotelu w miejscu kamienic przy ulicy Józefa 9,11 i Bożego Ciała 24 w Krakowie

Kultowe lokale znikną, mieszkańców się wyrzuci, a w ich miejscu stanie luksusowy hotel. Taki plan ma Zakon Kanoników i deweloper De Silva Haus dla zabytkowego krakowskiego Kazimierza. Co na to prezydent miasta?

Zabytkowe kamienice, zakon i deweloper

Kultowe kamienice na ul. Józefa i Bożego Ciała to serce Kazimierza – dzielnicy żydowskiej, którą lokalni artyści od lat zmieniają w niepowtarzalne, tętniące życiem miejsce na mapie Krakowa.

Na przełomie 2025 i 2026 roku mieszkańcy kamienic przy ulicy Józefa 9 i 11 oraz Bożego Ciała 24, a także właściciele licznych, położonych tam lokali (jest to m.in. Eszeweria, Bill Hickman i BC24) dostali druzgocącą wiadomość. Ten zabytkowy zakątek ma zmienić się w pięciogwiazdkowy hotel. Takiego losu chce dla Kazimierza Zakon Kanoników Regularnych Laterańskich, który jest właścicielem kamienic. Inwestor planujący budowę hotelu to De Silva haus S.A. Co stanie się z ludźmi, którzy tam mieszkali? Części z nich bezpośrednio zasugerowano, by wynieśli się do Domu Pomocy Społecznej.

– Kościół dostał je (kamienice przy ul. Józefa 9 i 11 oraz Bożego Ciała 24, przyp. autora) jako darowiznę, z tego, co wiem, jeszcze w dziewiętnastym wieku. Jest taki zapis, że nie mogą tego spieniężyć, ani czerpać zysków. To brzmi jak wał

– mówi Karolina, która prowadziła galerię Manu Ciao na ulicy Józefa. Wypowiedzenie umowy najmu dostała w grudniu.

 

transparent z napisem: bogu co boskie, miastu co miejskie

Protest na Kazimierzu – chcą wybudować hotel w miejscu zabytkowych kamienic? (fot. Miasto Kobiet)

Bogu co boskie, miastu co miejskie

W dniu 22 lutego 2026 roku pod kościołem Bożego Ciała odbył się protest przeciwko gentryfikacji Kazimierza. Jego główne hasło to „Ludzie ponad zyski”, jednak na transparentach pojawiło się dużo więcej.

„Bogu co boskie, miastu co miejskie”, „Znajdzie się kij na spekulacji ryj”, „Kraków dla mieszkańców, nie tylko dla turystów”, „Łapy precz od Kazimierza”.

Ludzie, którzy wyszli na ulice, byli jednogłośni – nie chcą, by kolorowy Kazimierz zgnieciono butem dewelopera. Sprzeciwiają się zmianie charakteru zabytkowej dzielnicy i ekspansji branży turystycznej.

– Zakon powinien zajmować się życiem wiecznym, a nie organizować nam życie doczesne w naszym mieście! Turyści nas nie uratują, to my tu zostajemy i tworzymy wspólnotę. Chcemy miasta dla mieszkańców, bo bez nas to tylko skansen, a to już mamy na Rynku w Krakowie

– pisze posłanka Daria Gosek-Popiołek, która mocno zaangażowała się w szukanie rozwiązań tej przykrej sytuacji.

CZYTAJ TAKŻE:  Działamy a nie narzekamy!

Podczas protestu wystąpiły osoby, które w wyniku decyzji Zakonu stracą nie tylko domy i biznesy, a także wspomnienia i poczucie przynależności. Niektóre z nich żyją tu od lat siedemdziesiątych. Obecnie zaledwie piąta część mieszkańców pozostała w wybranych pod inwestycję kamienicach. Są to w większości starsi ludzie, dla których wizja przeprowadzki przybiera postać najgorszego koszmaru.

– Jestem tu w imieniu swoim, a także moich sąsiadów, bo część z nich to są osoby starsze i schorowane (…) moja sąsiadka, która tu mieszka, dostała wypowiedzenie i propozycję rocznej dopłaty do najmu komercyjnego

– dodaje właścicielka Manu Ciao. Sugestię wyniesienia się do domów opieki dostało wielu mieszkańców.

Nie dla gentryfikacji Kazimierza – krzyczą plakaty protestujących (fot. Miasto Kobiet)

 

Prezydent miasta reaguje

Na niedzielnym proteście, poza mieszkańcami Krakowa, pojawił się też prezydent Aleksander Miszalski, który wcześniej nie odniósł się w żaden sposób do tej sprawy. Teraz jednak deklaruje, że zrobi wszystko, żeby zatrzymać inwestycję i zachować historyczny charakter Kazimierza.

– Rozmawiałem dziś z mieszkańcami i protestującymi na Kazimierzu, słyszałem od nich duży żal i wściekłość, którą w pełni rozumiem. Kazimierz to kultowe miejsce i takim musi pozostać. Dlatego wystąpię do Rady Miasta z wnioskiem o punktową zmianę planu zagospodarowania przestrzennego na ul. Józefa i ul. Bożego Ciała. Obejmiemy wszystkich lokatorów pomocą prawną, by dać im wsparcie i pomóc obronić ich prawa. Krakowianie mogą liczyć na swoje miasto

– pisze prezydent miasta Krakowa na swoich social mediach.

 

Pod kościołem Boźego Ciała zebrał się tłum protestujących (fot. Miasto Kobiet)

Kim są, kogo stracimy – lista lokali

Lokale, które mają zniknąć z Kazimierza w wyniku turystycznej inwestycji, to w dużej mierze kultowe miejsca, które od dekad noszą na barkach fantastyczny klimat żydowskiej dzielnicy. Ich nazwy pojawiły się na pogrzebowych klepsydrach, które protestujący wywiesili na tablicy kościoła Bożego Ciała.

„Z żalem zapowiadamy, że w dniu 31 marca z ul. Józefa 9 może zniknąć Eszeweria na rzecz luksusowego hotelu, który De Silva Haus S.A. chce w tym miejscu zbudować dzięki dzierżawie budynku od Zakonu Księży Kanoników Laterańskich. Nie oddamy Kazimierza kosztem turystycznych inwestycji”

– brzmi jedna z nich.

CZYTAJ TAKŻE:  Smartfon dla nowoczesnej kobiety

 

Klepsydry pojawiły się na kościelnej tablicy (fot. Miasto Kobiet)

 

Co jeszcze zniknie z mapy?

  • Paul’s Boutique Record Store
  • BC24
  • Eszeweria
  • Szpeje
  • Art Factory
  • Super Ciuch
  • TOiOWO
  • Manu Ciao
  • Coffee Garden
  • Brama
  • Finca Coffee
  • Bill Hickman Bar

 

Game over tourism – tak brzmi jeden z transparentów (fot. Miasto Kobiet)

Na co dzień pasjonatka krakowskiego środowiska muzycznego, wokalistka i producentka. Dziennikarstwo ma we krwi, a jak zwykła mawiać, z genami nie wygrasz.

Oceń artykuł
BRAK KOMENTARZY

SKOMENTUJ, NIE HEJTUJ