Home / Moda  / Trendy  / Projekt szpilki: Buty – kwiaty, buty – obrazy

Projekt szpilki: Buty – kwiaty, buty – obrazy

Projekt Szpilki to pomysł Anny Kaszuby Dębskiej – krakowskiej artystki, która zebrała ok. 200 par butów. Podczas Jubileuszowego Festiwalu Brunona Schulza wypełniła nimi trawnik w Drohobyczu.

Projekt szpilki: buty – kwiaty, buty – obrazy.

Kozaki, czółenka, sandały, trapery, stare filcowe kapcie, czyli Projekt Szpilki. Fot. Anna Kaszuba-Dębska

Kozaki, czółenka, sandały, trapery, stare filcowe kapcie – z każdą parą jest związana jakaś historia. Któraś w tych butach wychodziła za mąż, któraś występowała na scenie, któraś po raz pierwszy zwiedzała Paryż.

Projekt szpilki: buty – kwiaty, buty – obrazy.

Kozaki, czółenka, sandały, trapery, stare filcowe kapcie, czyli Projekt Szpilki. Fot. Anna Kaszuba-Dębska

Krakowska artystka Anna Kaszuba-Dębska, która wcześniej zilustrowała 200 książek dla dzieci, zebrała ostatnio 200 par damskich butów, a w planach ma drugie tyle. Podczas Jubileuszowego Festiwalu Brunona Schulza we wrześniu zamierza wypełnić nimi trawnik przed dawną willą Bianki w Drohobyczu. Tylko że wtedy – jak twierdzi artystka – zwykłe kobiece buty przestaną być po prostu obuwiem. Czym się wówczas staną? Nie tylko Anna Kaszuba-Dębska, również każdy z odbiorców jej Projektu Szpilki będzie miał na to wpływ.
– Projekt Szpilki jest kontynuacją mojego doktoratu u prof. Macieja Buszewicza w pracowni Projektowania Książki Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie i dotyczy kobiet inspirujących Brunona Schulza w rysunkach i prozie – opowiada artystka. – Jednak pierwsze buty do projektu dostałam od mężczyzny. Są to piękne szpilki pomalowane na czerwono – mój promotor potrzebował ich do jakichś prac graficznych dotyczących Kopciuszka. Zatem pierwsze buty są z bajki. Potem zaczęły spływać inne okazy. Drewniaki całe w ciapkach, kropkach i plamkach – używała ich malarka w swojej pracowni. Czółenka, które przez całe lata występowały na deskach Starego Teatru. Buty z pogrzebu, które dziewczyna kupiła, bo umarła jej mama. Mam jeden but spłaszczony jak naleśnik – drugi zginął, gdy ktoś łaził w nich przez płoty. Pudełko z pięknymi, nowymi mokasynami ze sklepu, podpisane: „Hipnotyzowałam wzrokiem, by się zmniejszyły do rozmiaru 38, ale się nie udało”. Buty wernisażowe, konferencyjne, podróżnicze, górskie. Jeden transport obuwia przyjechał do mnie z Ukrainy, od pracowniczek Obwodowej Biblioteki dla Dzieci we Lwowie. Pewna para leci do mnie z Indii. Przyfrunęły już trzewiki z Dublina i Wiednia.

Przeczytajcie również wywiad z Anną Kaszubą-Dębską

Projekt Szpilki wraca z Drohobycza do Krakowa na Festiwal Conrada i Targi Książki, a potem pojedzie do Stanów Zjednoczonych, Rosji i Kanady. „Miasto Kobiet” jest patronem medialnym Projektu Szpilki.

Oceń artykuł
BRAK KOMENTARZY

SKOMENTUJ, NIE HEJTUJ

Czemu pytam?

Chcę być informowany/a o odpowiedziach