Monday, April 20, 2026
Home / Fundacja Miasto Kobiet  / Projekt #KobietyKrakowa: Kiedy życzliwość spotyka odwagę

Projekt #KobietyKrakowa: Kiedy życzliwość spotyka odwagę

O tym, co może się wydarzyć między kobietami

#KobietyKrakowa. Od lewej: Kinga Stach, Ilona Kazubek, Ilona Skwarek-Rosiak i Aldona Stach / fot. Stanisław Surman

Z natury jestem nieufna.
Zanim gdzieś wejdę, obserwuję, przyglądam się i sprawdzam. Daję sobie czas na to, by zweryfikować, czy za pięknymi słowami jakiejś zachęty, rzeczywiście stoi wartość.
Tak było też z projektem #KobietyKrakowa

 

O co tak naprawdę chodzi w projekcie #KobietyKrakowa?

Najpierw obserwowałam z dystansu. Czytałam. Przeglądałam wydarzenia. Z zaciekawieniem podglądałam kobiety, które były już w tej przestrzeni. Ciekawił mnie sposób, w jaki się wzajemnie wspierają. Zastanawiałam się, czy jest to rzeczywiste miejsce, w którym można poczuć się swobodnie, czy tylko kolejna opowieść o tym, że wszystko wygląda pięknie, ale tylko na zewnątrz.
Im dłużej się jednak przyglądałam, tym bardziej widziałam, że to miejsce, w którym naprawdę budują się relacje.

 

Przeczytaj:
Kobiety Krakowa – początek

 

Zauważyłam, że w tym wzajemnym wsparciu nie chodzi o jakieś niewyobrażalnie wielkie deklaracje, ale raczej o drobne rzeczy.

Ktoś szukał mieszkania – kilka kobiet podsyłało namiary.
Ktoś potrzebował adwokata, bo życie właśnie skręciło w trudniejszą stronę – pojawiły się polecenia sprawdzonych osób.
Szkoła zaleciła psychologa dla dziecka znajomej – zaraz ktoś napisał: „znam kogoś świetnego”.
Ktoś organizował wydarzenie i potrzebował ludzi na sali – kobiety zbierały się w przyszły. Tak po prostu…

Przyszedł moment że i ja postanowiłam zakotwiczyć w projekcie z większym zaangażowaniem i ufnością. I okazało się to bardzo dobrą decyzją.

Życzliwa społeczność na dobre i na niedobre

Poczułam na własnej skórze, że #KobietyKrakowa to nie tylko społeczność związana z jednym miastem. Owszem, Kraków jest punktem wyjścia, ale w tej przestrzeni znajdują swoje miejsce także te z różnych stron świata, mające różne historie i będące na różnych etapach życia.
Jedne prowadzą własne firmy, inne są ekspertkami w swoich dziedzinach, jeszcze inne dopiero szukają swojej drogi albo są w trakcie zmiany.
Pomimo różnic każda z nich wnosi do tej wspólnoty coś ważnego. Rzeczy, które często nie są przez nas traktowane jako talenty czy zasoby.
A w Kobietach Krakowa widać wyraźnie, że nie chodzi o to, by dzielić się tylko wielkim biznesem czy spektakularnym sukcesem.

Często okazuje się tutaj nierzadko, że największą wartością jest coś zupełnie innego.
Na przykład umiejętność połączenia dwóch osób, które powinny się w danej sytuacji spotkać.
Albo uważność, żeby wysłuchać kogoś, kto właśnie przechodzi trudny moment.
Również doświadczenie, którym można się podzielić, jest tutaj cennym zasobem.
Czy zaoferowanie kontaktu do kogoś, kto może rozwiązać nasz problem w pięć minut.

Z takich drobnych gestów buduje się w tym miejscu prawdziwie życzliwa społeczność.
Z czasem zaczęłam zapraszać do tej przestrzeni także kobiety ze swojego najbliższego kręgu. Przyjaciółki, znajome, kobiety, które, według mnie, też mogłyby tam znaleźć coś dla siebie i wnieść swoje zasoby.

CZYTAJ TAKŻE:  Sterczące, zezowate i z rozstępami. Celebrytki pokazały piersi. Co do nich mają?

 

Zobacz:
Zamień swój talent i wiedzę w rozpoznawalność. Ruszył nabór do 16. edycji projektu #KobietyKrakowa

 

Na zdjęciu jesteśmy tutaj cztery. Całą tę czwórkę jeszcze bardziej połączyła właśnie ta przestrzeń. Cztery różne historie, cztery różne temperamenty, ale jedna wspólna decyzja, o tym, że warto być w miejscu, gdzie kobiety skutecznie dmuchają sobie w skrzydła.
I właśnie tak wygląda to tutaj w praktyce.
Społeczność Kobiet Krakowa ma w sobie coś bardzo rzadkiego. Tym czymś jest życzliwość bez cienia rywalizacji. Przypominamy sobie tutaj wzajemnie, że każda z nas naprawdę ma coś do zaoferowania. Wcześniej bardzo często nasz wewnętrzny krytyk podpowiadał:

– nie masz nic szczególnego do zaoferowania,
– inne kobiety wiedzą więcej, osiągnęły więcej, są bardziej gotowe,
–  najpierw zrób coś naprawdę dużego, a dopiero potem się pokazuj.

Tymczasem prawda jest taka, że dużo KAŻDA z nas ma w sobie coś, co może być wartością dla drugiego człowieka.

Czasem jest to czas. Bywa, że uważność.
Czasem doświadczenie, którym można się podzielić, czy kontakt, który może komuś otworzyć drzwi.
Taką wartością bywa również czyjś pomysł.
A czasem po prostu dobra energia i życzliwa obecność.

I nagle okazuje się, że to naprawdę wystarczy, żeby być ważną częścią pięknej grupy.

Dołącz do 16. edycji projektu #KobietyKrakowa

Dlatego jeśli czytasz ten tekst i gdzieś w środku pojawia się myśl, która choć trochę zachęca Cię, by do nas dołączy, to być może to właśnie dobry moment, by otworzyć drzwi do społeczności kobiet, które będą dla Ciebie życzliwym wsparciem.

Społeczności takie jak #KobietyKrakowa rosną dzięki kobietom takim jak Ty. Takim, które mają odwagę zrobić jeden mały krok. A potem dzieje się już pieknie cała reszta.
Puentując ten tekst chcę podkreślić, że doświadczam na własnej skórze tego, że kiedy spotykają się między nami kobietami – otwartość, życzliwość i odrobina odwagi – zaczyna powstawać prawdziwa sieć wsparcia, która ma potężną moc.
A im więcej nas będzie, tym silniejsza ona będzie.
Dziękuję za to miejsce.

CZYTAJ TAKŻE:  Awantura o włosy. Ève Gilles, Miss Francji 2024 niewystarczająco kobieca?

Trwa nabór do 16. edycji projektu #KobietyKrakowa
Sesje zdjęciowe odbędą się 22-25 kwietnia w AC Hotel by Mariott.
Kliknij w baner, by poznać szczegóły.

TAGI

Właścicielka salonu beauty, trenerka, linergistka. Trenerka Fundacji Wise Future University. Autorka publikacji o tematyce psychologiczno-społecznej. Prowadzi blog www.na-nowo.pl. Ukończyła m.in. Psychologię Przywództwa i Beauty Coach Academy. Studentka psychologii na WSB National Louis University. Uwielbia pracę z ludźmi. Szczęśliwa mama i babcia. Fascynatka podróży i kuchennych wariacji.

Oceń artykuł
BRAK KOMENTARZY

SKOMENTUJ, NIE HEJTUJ