Home / Seks  / Poszukiwanie punktu G (fragment „Slow sex – uwolnij miłość”)

Poszukiwanie punktu G (fragment „Slow sex – uwolnij miłość”)

Orgazm ze strefy G jest prawdopodobnie najbardziej emocjonalnym przeżyciem seksualnym, jakiego może doświadczyć kobieta. Aby go sobie zafundować trzeba ćwiczyć, ćwiczyć i jeszcze raz ćwiczyć

slow sex orgazm

Połóż obydwie dłonie wierzchem na swojej waginie, przykrywając ją w całości. Poleż tak chwilę, aż się rozluźnisz / fot. fotolia

Najlepszą metodą na skrócenie dyskusji o istnieniu punktu G jest samodzielne znalezienie go. Dla kobiety naprawdę nie jest istotne, czy naukowcy zakwalifikują ostatecznie ten organ do łechtaczki, czy przyznają mu status autonomiczny. Dla kobiety ważne jest, by umieć używać swojego punktu G do osiągnięcia rozkoszy i samopoznania. Dlatego, jeżeli jesteś kobietą i ciekawi cię temat punktu G, zacznij od uwzględnienia tego ćwiczenia w swojej sesji samomiłości. Daj sobie tyle czasu, ile będzie potrzeba i zredukuj swoje oczekiwania. Im bardziej otwarta i zaciekawiona będziesz, tym łatwiej pójdzie ci eksploracja tej strefy. Najlepiej jest na początek zajmować się nią w pojedynkę, bo masz wtedy szansę dowiedzieć się więcej o sobie. Strefa G wymaga cierpliwości i uważności – żeby ją obudzić, oraz kontaktu z ciałem – żeby z niej świadomie korzystać. Przez świadome korzystanie rozumiem zdolność osiągania przyjemności, orgazmu, ejakulowania, ale także sięgania do głębszych pokładów kobiecej energii seksualnej.

orgazm

Orgazm ze strefy G jest prawdopodobnie najbardziej emocjonalnym przeżyciem seksualnym, jakiego może doświadczyć kobiet / fot. fotolia

Przygotuj:

– lusterko
– lubrykant
– ręcznik

Rozgrzewka

Ułóż się na plecach z nogami podciągniętymi pod biodra. Podeprzyj się poduszką tak, byś mogła obserwować w lusterku wejście do waginy. Złożony ręcznik umieść pod pośladkami. Oddychaj swobodnie i sprawdzaj, czy jest ci wygodnie i jesteś w kontakcie z całym ciałem.

Połóż obydwie dłonie wierzchem na swojej waginie, przykrywając ją w całości. Poleż tak chwilę, aż się rozluźnisz. Na początku daj sobie chwilę na zastanowienie – po co to robię? Sprawdź, czego się obawiasz i jakie masz nadzieje związane z tą sytuacją.

Punkt G znajduje się na „suficie” waginy, około 3 do 5 centymetrów w głąb niej. Kiedy wsuniesz dwa palce do swojego wnętrza i zagniesz je w haczyk – to ruch przypominający kiwanie na kogoś palcem – będziesz mogła wyczuć małe zgrubienie/wzniesienie w kształcie poduszki. Punkt G jest pofałdowany i wraz ze wzrostem pobudzenia powiększa się.

Ćwiczenia praktyczne

Wsuń dwa palce do waginy, umieszczając wcześniej na nich kroplę lubrykantu. Zegnij je we wspomniany sposób i zacznij wodzić palcami, wykonując koliste ruchy. Kiedy umiejscowisz swój punkt G, masuj go równomiernie i delikatnie zataczając kółka przez minimum 7-10 minut. Większości kobiet, które nie miały wcześniej połączenia z punktem G, jego odnalezienie i pobudzenie zajmuje sporo czasu. Z partnerem lub partnerką bywa jeszcze trudniej, bo dochodzące z zewnątrz impulsy
zazwyczaj rozpraszają.

Masuj strefę niezmiennym ruchem. Po tym czasie możesz poczuć, jak nabrzmiewa. Wiele kobiet na tym etapie doświadcza lekkiego parcia na pęcherz, jakby chciało im się siku. Jest to wywołane ciśnieniem na cewkę moczową, które wytwarza zbierający się ejakulat. Bardzo często kobiety mają takie wrażenie w czasie seksu z penetracją. Można pozwolić sobie na uogólnienie, że to sygnał o zwiększającej się wrażliwości tej strefy, coś w rodzaju zaproszenia do dalszych eksploracji.

Możesz teraz wysunąć palce z waginy i obejrzeć swój punkt G w lusterku. W tym celu umieść je naprzeciw wejścia do waginy i przyj mięśniami tak, jakbyś chciała wycisnąć coś ze środka. Pod kością łonową w pionowej linii prowadzonej od ujścia cewki moczowej zobaczysz wyraźnie odstający od sufitu waginy kształt, przypominający małą poduszkę. To jest właśnie wierzchołek twojego punktu G.

slow sex orgazm

Połóż obydwie dłonie wierzchem na swojej waginie, przykrywając ją w całości. Poleż tak chwilę, aż się rozluźnisz / fot. fotolia

Powrót na ring

Jeśli chcesz kontynuować poszukiwania, wróć do poprzedniej pozycji i wsuń do waginy palce na głębokość do drugiego stawu. Ponownie wyczuj punkt G i zacznij opuszkami sprawdzać, która z jego części jest najbardziej wrażliwa i która przynosi ci wzrost podniecenia. Zazwyczaj kobiety mają najbardziej wrażliwy „ogon” punktu G, czyli strefę zaraz za zgrubieniem. Nie musi tak być w twoim wypadku, więc spokojnie szukaj swoich ulubionych miejsc. Stymuluj powoli, bo na tym etapie uczysz się podstaw, niekoniecznie zmierzając do orgazmu. Kiedy już poznasz swoje wyjątkowe właściwości, możesz zacząć rytmiczną stymulację. Dwa palce, które masz wewnątrz siebie, zginaj, jakbyś chciała wrócić nimi do wyjścia, po czym prostuj, przesuwając je do przodu. W ten sposób na zmianę uciskasz punkt G i uwalniasz go od nacisku. Ten ruch powinien być dość płynny i stanowczy, polegać na zaginaniu i rozprostowywaniu palców.

Po mniej więcej kwadransie takiej stymulacji możesz już być podniecona albo zupełnie nie być podniecona. Obydwa te stany są w porządku. Jeśli czujesz zdecydowane parcie na pęcherz, możesz spróbować wytrysnąć. Zdolność do ejakulowania zależy głównie od sprawności mięśni dna miednicy – nie mogą być zbyt luźne ani zbyt napięte. Niekoniecznie zaś jest ona związana z orgazmem. Czasem, nawet gdy uda ci się ejakulować, nie dojdzie do szczytowania ze strefy G. Zawsze jednak ejakulacja występuje jako pierwsza wobec orgazmu i w tym czasie możemy wytrysnąć dość znaczną ilość płynu. Mówi się nawet o pojemności szklanki. Ten płyn, którym tryskasz, to nie jest mocz – możesz sprawdzić sama, wąchając go i smakując.

Kiedy uczysz się ejakulować, przydatna może się okazać zmiana pozycji z leżącej na kucną. Kucnij, tak by mieć lusterko między nogami. Napnij mięśnie dna miednicy, jakbyś chciała oddać mocz. Powtórz to kilka razy, w międzyczasie rozluźniając mięśnie. Jeśli ejakulacja nie uda ci się za pierwszym czy piątym razem, naprawdę się nie martw. To przychodzi z czasem i ćwicząc, z pewnością zdołasz posiąść tę umiejętność.

Niezależnie od tego, czy udało ci się ejakulować, czy też nie, możesz wrócić do dalszej stymulacji. Powtarzaj ruch zaginania i rozprostowywania palców tak długo, aż poczujesz, że twoje podniecenie powraca do wysokiego poziomu. Możesz dodatkowo dociskać palce do kości łonowej w fazie ich zgięcia, ale tylko, jeśli sprawia ci to przyjemność. Jeżeli należysz do kobiet, które mają szczególnie wrażliwy „ogonek” strefy G, nie zapomnij sięgać palcami aż tam, czyli zagłębiać je mniej więcej przed trzecim stawem. Być może po dłuższej stymulacji twój punkt G przypomina już wulkan czekający na erupcję, z pewnością bardzo się powiększył i jest teraz coraz bardziej wrażliwy. Sugeruję, byś nie zajmowała się łechtaczką ani innymi formami pieszczot, tylko skupiła się na nim. Jednak jeśli chcesz urozmaicić lub przedłużyć swoją sesję samomiłości, możesz oczywiście robić, co zechcesz.

orgazm slow sex

Punkt G przypomina już wulkan czekający na erupcję, z pewnością bardzo się powiększył i jest teraz coraz bardziej wrażliwy / fot. fotolia

Happy (?) End

Orgazm ze strefy G jest prawdopodobnie najbardziej emocjonalnym przeżyciem seksualnym, jakiego może doświadczyć kobieta. To nie oznacza, że jest lepszy, a często nawet bywa trudniejszy. Wiąże się z dużo większym wysiłkiem, koncentracją i niejednokrotnie przynosi zupełnie nieoczekiwane emocje. Wiele kobiet relacjonuje gniew, potrzebę krzyku, płaczu, czasem nawet głęboki smutek. Te wszystkie emocje są ważne i jeżeli do ciebie przyjdą, daj sobie czas na przeżycie ich w pełni. To są składowe twojej seksualności i też potrzebują zostać przez ciebie przyjęte.

Jeżeli twoim udziałem nie stały się akurat głębokie, trudne emocje, to skup się na czuciu swojego ciała. Oddychaj głęboko w rytm narastającego podniecenia. Strefa G wymaga długiej i jednostajnej – co nie znaczy, że nudnej – stymulacji. Masuj ją więc na jeden z przytoczonych sposobów lub w taki sposób, jaki odkryjesz jako właściwy dla siebie. Możesz też dodać ruch przypominający naciskanie dzwonka do drzwi
– nacisk, odpuszczenie, nacisk, odpuszczenie.

Pierwsze objawy orgazmu ze strefy G poczujesz w kończynach – zwłaszcza w nogach. Będą przypominały prąd elektryczny wydostający się z twojego podbrzusza. Daj mu płynąć, a jeśli tylko czujesz, że gdzieś hamuje, po prostu oddychaj w to miejsce. Nie zatrzymuj stymulacji, aż uznasz, że to właściwy czas. Orgazm może się zdarzyć, ale nie musi. Szczytowanie ze strefy G nie jest najprostszą sprawą, szczególnie jeżeli przywykłaś do trzymania swojego ciała w kontroli. Jednak kiedy już się wydarzy, otworzy cię na inne odczuwanie kobiecości i seksualności.

 

 

 

slow sex marta niedzwiecka

Okładka książki „Slow sex–uwolnij miłość” / fot. materiały prasowe

Ćwiczenie pochodzi z książki „Slow sex – uwolnij miłość” (wyd. Agora).  Dowiedz się więcej o książce i autorce

Marta Niedźwiecka jest pierwszą w Polsce licencjonowaną sex coach. Pracuje z seksualnością i relacjami intymnymi. Marta była gościem specjalnym 8. spotkania Klubu Miasta Kobiet.

Oceń artykuł
1KOMENTARZ
  • Iza Maj 19, 2016

    Świetny artykuł! Myślę, że wiele kobiet ma problemy z osiągnięciem orgazmu a przy odrobinie wiedzy, czasami może z pomocą gadżetów erotycznych, osiągną upragniony sukces.

SKOMENTUJ, NIE HEJTUJ

Czemu pytam?

Chcę być informowany/a o odpowiedziach