Home / Rozwój  / Psychologia  / Rok 2015 należy do nas

Rok 2015 należy do nas

Schudnę 10 kilo, zacznę oszczędzać, polecę do Nowego Jorku, znajdę miłość życia, zmienię mieszkanie. Brzmi znajomo?

Wszyscy marzymy o bliskości i seksie

postanownia niedziwiedzka int

Marta Niedźwieckacertyfikowana life coach i sex coach. Pracuje z parami i solistami w zakresie odnowy seksualności, związków i odnajdywania kierunku w życiu osobistym. www.sex-coach.pl

Czy na liście planów na nowy rok warto umieścić również takie, które będą się odnosiły do osób nam bliskich, naszych partnerów, kochanków?
Marta Niedźwiecka: Zupełnie nie ma sensu umieszczać na liście planów pomysłu na zmianę kogoś innego niż ja sama. Nie mamy wpływu na to, co w przyszłym roku będą robili nasi bliscy, kochankowie, rodzina. Konstruując taką listę noworocznych postanowień, najlepiej się skupić na sobie, bo to jedyna osoba na świecie, na którą mamy realny wpływ.
Drugą stronę należy jednak zaprosić do rozmowy, jeśli plan dotyczy naszego życia intymnego i emocjonalnego. Jeżeli jesteśmy w związku, tylko wspólne działanie jest gwarantem zwycięstwa. Jedna osoba będzie miała trudności, by bez udziału drugiej przezwyciężyć kryzys, zadbać o czas dla pary, zmienić podejście do seksu.

Czy w ogóle można sobie postanowić o zmianach w naszym życiu intymnym?
Marta Niedźwiecka: Tak, jeśli czujemy potrzebę zmiany. Czy jest ona spowodowana kryzysem, rozstaniem czy chęcią ulepszenia życia – to nie jest ważne. Ważne jest, by stały za nią motywacja do działań i otwartość na nowe. Początek roku jest do tego znakomitą okazją. Warto – aby nie stracić zapału i nie pogubić się po drodze – skorzystać ze wsparcia terapeuty, coacha, który pomoże nam przebrnąć przez trudności.

Jakie postanowienia związane z życiem uczuciowym mają single, a jakie osoby w stałych związkach?
Marta Niedźwiecka: Niezależnie od tego, czy jesteśmy solistami czy żyjemy w związkach, chcemy być szczęśliwi, kochani, doceniani. Marzymy o dobrym seksie, przyjemności, czułości, namiętności. Ludzkie potrzeby są uniwersalne – zmienia się tylko sposób ich realizacji. Solistki mogą chcieć spotkać właściwego partnera, ale mogą też planować czas dla siebie, przestrzeń na rozwój i doskonalenie. Osoby żyjące już w związkach mogą chcieć rozwiązać problemy, ulepszyć relację, przenieść ją na inny poziom – np. większego zaangażowania, planowania rodziny, dzieci. Różnice pomiędzy nimi będą leżały tylko w sposobie dotarcia do celu. Cel jest jeden – emocjonalny dobrostan.

Nie wszyscy mamy w sobie wrodzoną otwartość seksualną. Co może pomóc ją osiągnąć?
Marta Niedźwiecka: Samemu jest czasem trudno poradzić sobie z tak delikatną materią, wobec której często czujemy się bezradni. Polecam coaching, warsztaty, spotkania, np. grup kobiet, zajmujące się seksualnością. Aby coś się zmieniło na lepsze, trzeba zacząć chociaż o tym myśleć.

Czytaj dalej na następnej stronie

Oceń artykuł
BRAK KOMENTARZY

SKOMENTUJ, NIE HEJTUJ

Czemu pytam?

Chcę być informowany/a o odpowiedziach