Sunday, June 13, 2021
Home / Rozwój  / Psychologia  / Rok 2015 należy do nas

Rok 2015 należy do nas

Schudnę 10 kilo, zacznę oszczędzać, polecę do Nowego Jorku, znajdę miłość życia, zmienię mieszkanie. Brzmi znajomo?

Schudnę 10 kilo, zacznę oszczędzać, polecę do Nowego Jorku, znajdę miłość życia, zmienię mieszkanie. Brzmi znajomo? Słynne powiedzenie „Z nowym rokiem nowym krokiem” może skłaniać do mobilizacji, choć obserwacje naukowców nie pozostawiają złudzeń – plany na nowy rok są równie często źródłem frustracji. Tekst: Emilia Kotnis-Górka

Bridget jones

Szaleństwo postanowień noworocznych wybuchło po sukcesie książek o Bridgett Jones ponad 15 lat temu. Jej udało się zrealizować jedno. Znalazła miłość życia. Choć, jak wiemy, łatwo nie było… / fot. Everett/East News

Czemu tak się dzieje? Przede wszystkim dlatego, że obiecujemy sobie za dużo naraz, planujemy rzeczy nierealne, przekraczające nasze możliwości finansowe, czasowe i fizyczne, nie potrafimy się zmotywować. Optymizmem nie napawają również badania TNS OBOP, który dwa lata temu sprawdził, co statystyczny Polak postanawia zmienić z nowym rokiem oraz jak mu się udaje dopiąć swego. Jak się okazuje, postanowienia noworoczne dotyczą niemal połowy z nas (45 proc.). Zrealizować je udaje się jedynie co dwudziestej osobie.

Nie musi tak jednak być. W 2015 roku uda się wam wiele zmienić, jeśli lista noworocznych postanowień zostanie skrojona na miarę waszych możliwości, a powieszona na lodówce stanie się impulsem do działania. Każdy czas jest dobry, żeby zacząć wszystko od nowa i spełniać swoje marzenia. Można sobie postanowić wszystko, ale zanim to zrobimy, warto się zastanowić, czy naprawdę tego chcemy i czy jesteśmy w stanie to zrealizować, nie wydając fortuny i nie rujnując równowagi psychicznej. Jeśli cel wydaje się realny, a jego osiągnięcie może zmienić nasze życie na lepsze, można go wpisać na listę noworocznych postanowień.

Jak zwiększyć swoje szanse na to, że lista postanowień na 2015 rok stanie się listą waszych osobistych sukcesów, podpowiadają Czytelniczkom „Miasta Kobiet” eksperci: Maria Rotkiel – psycholog i terapeutka, Grzegorz Piekarczyk – trener personalny, dr Marek Wasiluk – specjalista od medycyny estetycznej, Marta Niedźwiedzka – sex coach, oraz Miłosz Brzeziński – konsultant biznesowy.

Nie zaczynaj od jutra, zaczynaj od planu

postaowienia rotkiel int

Maria Rotkiel psycholog i terapeutka, specjalistka od public relations. Zajmuje się m.in. treningami rozwoju zawodowego i osobistego oraz terapią par. Autorka popularnych poradników psychologicznych

Badania OBOP nie pozostawiają złudzeń – mało komu udaje się dotrzymać postanowień noworocznych. Jaki jest więc sens tego zbiorowego rytuału?
Maria Rotkiel: Postanowienia, rozumiane jako cele, których realizacja wniesie w moje życie ważną i pomocną zmianę, to bardzo dobry pomysł. Wyznaczanie sobie celów i ich osiąganie to konieczny element pracy nad sobą, rozwoju, dbania o jakość naszego życia. Dzięki temu nie stoimy w miejscu. Ważne daty, okazje mogą być pomocną motywacją, naturalnie wyznaczając czas startu. Problem polega na tym, że często zaczynamy i kończymy na etapie pierwszym, czyli postanowienia.

Co wpływa na powodzenie w planowaniu i przyjmowaniu postanowień?
Maria Rotkiel: Aby cel został zrealizowany, oprócz postanowienia trzeba mieć plan i konsekwentnie go realizować. Co więcej, ten plan powinien być realistyczny, adekwatny do naszych możliwości i dobrze osadzony w czasie. Powinien zawierać cele krótko- i długoterminowe, a poprzeczka nie może być powieszona za wysoko. Kolejna ważna kwestia to kryteria, które pozwolą ocenić, czy plan jest realizowany czy nie. To odpowiedź na pytanie, po czym konkretnie poznam, że moje działanie przynosi oczekiwany efekt.

Który moment jest najlepszy na wprowadzanie zmian? 1 stycznia, każdy pierwszy dzień miesiąca, każdy poniedziałek? A może każde „jutro”?
Maria Rotkiel: Ważne jest, aby nie odkładać realizacji postanowień na jutro. Warto zacząć od zaraz.

Dlaczego postanowienia najczęściej dotyczą nas samych, a dużo rzadziej relacji z innymi osobami?
Maria Rotkiel: Postanowienia dotyczące pracy nad sobą wynikają ze słusznego przekonania, że zmianę w życiu należy zacząć od zmiany w sobie. Jeśli chcę poprawić relację z ważną dla mnie osobą, to zadaję sobie pytanie: co ja mogę zrobić, co ja mogę zmienić w swoim zachowaniu i nastawieniu? To uruchomi zmiany w relacjach z innymi osobami i w ważnych obszarach naszego życia.

Czy warto przedyskutować swoje plany na kolejny rok z kimś bliskim?
Maria Rotkiel: Wsparcie bliskich osób jest dodatkową motywacją. Bliscy mogą nam również coś pomocnego podpowiedzieć, poradzić, a czasem zwykłe „trzymam za ciebie kciuki” jest wspierające. Jednak ich zdanie nie powinno być kluczowe. To nasza decyzja, nasza motywacja i nasza konsekwencja w działaniu mają decydujące znaczenie.
Jak się zmotywować, kiedy czujemy, że nie dajemy rady, a bardzo chcemy osiągnąć cel?
W motywacji do konsekwentnego działania pomocne są np. nagrody, ale najważniejsze jest odpowiedzenie sobie na pytanie: po co to robię? Co mi da osiągnięcie tego celu? Poczucie sensu działania, korzyści z niego wynikających to paliwo napędowe. Ważny jest również stosunek do siebie samej. Jeśli lubię i szanuję siebie, jeśli chcę dbać o siebie i jakość swojego życia, jeśli buduję w sobie postawę miłości do siebie, to łatwiej mi dotrzymywać słowa danego sobie samej.

Najwytrwalsi poćwiczą do wakacji

postanowienia piekarczyk int
Grzegorz Piekarczyktrener personalny w 72D CrossFit Experience, propagator aktywnego trybu życia, www.trenerpersonalnykrakow.pl, www.blogcrossfit.pl

Decyzje o przejściu na dietę i rozpoczęciu treningów zajmują pierwsze miejsca na listach rzeczy do zrealizowania od 1 stycznia. Czy początek nowego roku to rzeczywiście dobry moment na zmianę stylu życia?
Grzegorz Piekarczyk: Jeśli chcemy wprowadzić zmianę, musimy wierzyć, że będzie ona dla nas dobra, a jeśli będzie dobra, to dlaczego mamy z nią zwlekać? Oczywiście, nowy rok obfituje w postanowienia i w styczniu każda siłownia przechodzi prawdziwe oblężenie. Najwytrwalsi ćwiczą do wakacji, niektórzy rezygnują po dwóch, trzech miesiącach, inni po kilku tygodniach. Nie bądźmy w tej grupie i zmieńmy styl życia tak, aby cały czas był zdrowy, a nie tylko podczas realizacji postanowień.

Co zrobić, żeby nasze starania nie zakończyły się efektem jo-jo i rozstrojeniem metabolizmu?
Grzegorz Piekarczyk: Przede wszystkim należy się zwrócić do profesjonalistów. Nie mówię tu o forach internetowych, ponieważ korzystając z takich źródeł, możemy jak najbardziej dostać rozstroju – nie tylko organizmu, ale i jaźni. Praktycznie każdy klub fitness oferuje darmowe pierwsze konsultacje. Pamiętajmy jednak, że trener jest od trenowania, dietetyk od diety, natomiast fizjoterapeuta od pomocy w dolegliwościach. Nie opierajmy wszystkiego na jednej osobie, która, nawet jeśli ma szczere chęci, może nie mieć kwalifikacji we wszystkich tych dziedzinach.

Dieta, trening i rzucenie nałogów to zapewne podstawa w dążeniu do bycia fit. Czy coś jeszcze decyduje o powodzeniu?
Grzegorz Piekarczyk: Jest jeden czynnik, który decyduje o sukcesie. Tylko jeden. Bez względu na to, co robimy i jak to robimy, on nas do niego doprowadzi. To wytrwałość. Nie ma znaczenia, jaki sport uprawiamy, czy nasza dieta jest zapięta na ostatni guzik. Najważniejsze, aby to robić systematycznie i przez dłuższy czas. Jednej osobie zdobycie formy może zająć trzy miesiące, innej ponad rok. Wszystko zależy od osobistych czynników, od charakteru pracy po schorzenia (np. problemy z tarczycą). Jeśli jednak będziemy to robić wytrwale, prędzej czy później osiągniemy efekty.

Wielu z nas ma problem z motywacją i samodyscypliną… Gdzie szukać wsparcia?
Grzegorz Piekarczyk: Jest mnóstwo miejsc, w których znajdziemy motywację. Jednak najlepszym motywatorem będzie grupa osób, która dąży do takich samych celów jak my. Mogą to być nasi znajomi z zajęć w klubie fitness, ale również osoby prowadzące fan page’e motywacyjne i fitnesowe, a nawet dziewczyny postujące swoje sylwetki na Instagramie. Wejście w społeczność takich osób na pewno pomoże zostać na dobrej drodze.

Czy rozwiązaniem może być modny ostatnio CrossFit?
Grzegorz Piekarczyk: CrossFit to szczególny rodzaj aktywności fizycznej, w której bardzo ważnym czynnikiem jest społeczność, do której się przystępuje. Grupowe zajęcia i ludzie, z którymi razem dajemy z siebie wszystko, naprawdę mocno pomagają w osiągnięciu celu. Grupy CrossFit to nie są przypadkowe osoby, które na każdych zajęciach się zmieniają, to też nie kilkadziesiąt osób na jednej sali. Grupy są małe, a na konkretne godziny przychodzą te same osoby. Więzi się zacieśniają, a razem łatwiej jest sięgnąć choćby po najtrudniejszy cel.

 

Zima sprzyja zabiegom estetycznym

marek-wasiluk

dr Marek Wasilukspecjalista od medycyny estetycznej, autor bloga www.marekwasiluk.pl
Czy radykalne zmiany w naszym wyglądzie powinny być efektem postanowień typu „W nowym roku zrobię sobie usta”?
dr Marek Wasiluk: Zdecydowanie nie. Poprawianie urody należy zaplanować, a proces metamorfozy omówić ze specjalistą, który nie tylko wie, jakie są możliwości zabiegowe i jakie efekty można uzyskać, ale też doradzi, od czego zacząć, co będzie najlepszym wyborem, czy nasze pomysły na poprawę urody rzeczywiście spowodują, że będziemy wyglądać lepiej, ładniej. Na przykład taki pozornie prosty i oczywisty zabieg, jakim jest modelowanie ust, należy wykonywać rozważnie. Nie do każdej twarzy będą pasować obfite usta typu Angelina Jolie. Wiele kobiet z takimi ustami będzie wyglądać nienaturalnie.

Każda z nas ma jakieś drobne mankamenty urody – rozstępy, pajączki, szpecące blizny czy też znamiona, których koniecznie chcemy się pozbyć. Początek nowego roku to dobry czas, żeby się zmobilizować, czy może niedobry?
dr Marek Wasiluk: Każdy moment jest dobry na rozpoczęcie dbania o siebie. Początek roku jest o tyle korzystny, że zima jest dobrym czasem na wykonywanie zabiegów estetycznych. Słońce w tym okresie świeci słabo, a po wielu zabiegach medycyny estetycznej trzeba go unikać.

Postanowienia podejmujemy często pod wpływem impulsu. Czy w przypadku medycyny estetycznej te nagłe impulsy mogą być zgubne?
dr Marek Wasiluk: Wręcz przeciwnie. Jeśli tylko trafimy do kompetentnego lekarza, to z gabinetu medycyny estetycznej wyjdziemy, nie tylko ładniej wyglądając, ale i w lepszym nastroju, ponieważ od razu będzie widać efekty. A bez impulsu często latami nie możemy podjąć decyzji o skorzystaniu z możliwości, jakie daje medycyna estetyczna. Wydaje nam się, że zabiegi są nie dla nas, bolesne albo że nic się nie da zrobić z naszym defektem.

Współczesna medycyna estetyczna ma wiele do zaoferowania. Doradza Pan umiar czy czerpanie pełnymi garściami?
dr Marek Wasiluk: Wszystko zależy od indywidualnych upodobań. Moim zdaniem należy czerpać ze wszystkich możliwości, jakie daje medycyna estetyczna, ale dążyć do poprawiania defektów i niwelowania oznak starzenia, a nie testować każdą nowinkę na rynku. Warto rozmawiać z lekarzem o naszych oczekiwaniach, ale też słuchać jego sugestii. Sugeruję korzystać z usług miejsc, w których oferowany jest szeroki wachlarz terapii – duży wybór metod zwiększy prawdopodobieństwo jak najlepszego efektu, bo nie będzie on ograniczony wyposażeniem gabinetu.

W jakich przypadkach odradza Pan pacjentkom wykonanie zabiegu?
dr Marek Wasiluk: Szczególnie w dwóch sytuacjach. Po pierwsze, jeśli chciałaby pani wykonać zabieg, o którym z góry wiem, że w pani przypadku nie przyniesie efektu. Jako przykład mogę podać nieinwazyjne zabiegi typu masaż mechaniczny czy rozgrzewanie jako sposób na pozbycie się cellulitu IV stopnia – nie ma szans, żeby takie zabiegi pomogły. Odradzam też wykonywanie zabiegów, które spowodują, że pacjentki będą wyglądać inaczej, ale wcale nie ładniej.

 

Wszyscy marzymy o bliskości i seksie

postanownia niedziwiedzka int

Marta Niedźwieckacertyfikowana life coach i sex coach. Pracuje z parami i solistami w zakresie odnowy seksualności, związków i odnajdywania kierunku w życiu osobistym. www.sex-coach.pl

Czy na liście planów na nowy rok warto umieścić również takie, które będą się odnosiły do osób nam bliskich, naszych partnerów, kochanków?
Marta Niedźwiecka: Zupełnie nie ma sensu umieszczać na liście planów pomysłu na zmianę kogoś innego niż ja sama. Nie mamy wpływu na to, co w przyszłym roku będą robili nasi bliscy, kochankowie, rodzina. Konstruując taką listę noworocznych postanowień, najlepiej się skupić na sobie, bo to jedyna osoba na świecie, na którą mamy realny wpływ.
Drugą stronę należy jednak zaprosić do rozmowy, jeśli plan dotyczy naszego życia intymnego i emocjonalnego. Jeżeli jesteśmy w związku, tylko wspólne działanie jest gwarantem zwycięstwa. Jedna osoba będzie miała trudności, by bez udziału drugiej przezwyciężyć kryzys, zadbać o czas dla pary, zmienić podejście do seksu.

Czy w ogóle można sobie postanowić o zmianach w naszym życiu intymnym?
Marta Niedźwiecka: Tak, jeśli czujemy potrzebę zmiany. Czy jest ona spowodowana kryzysem, rozstaniem czy chęcią ulepszenia życia – to nie jest ważne. Ważne jest, by stały za nią motywacja do działań i otwartość na nowe. Początek roku jest do tego znakomitą okazją. Warto – aby nie stracić zapału i nie pogubić się po drodze – skorzystać ze wsparcia terapeuty, coacha, który pomoże nam przebrnąć przez trudności.

Jakie postanowienia związane z życiem uczuciowym mają single, a jakie osoby w stałych związkach?
Marta Niedźwiecka: Niezależnie od tego, czy jesteśmy solistami czy żyjemy w związkach, chcemy być szczęśliwi, kochani, doceniani. Marzymy o dobrym seksie, przyjemności, czułości, namiętności. Ludzkie potrzeby są uniwersalne – zmienia się tylko sposób ich realizacji. Solistki mogą chcieć spotkać właściwego partnera, ale mogą też planować czas dla siebie, przestrzeń na rozwój i doskonalenie. Osoby żyjące już w związkach mogą chcieć rozwiązać problemy, ulepszyć relację, przenieść ją na inny poziom – np. większego zaangażowania, planowania rodziny, dzieci. Różnice pomiędzy nimi będą leżały tylko w sposobie dotarcia do celu. Cel jest jeden – emocjonalny dobrostan.

Nie wszyscy mamy w sobie wrodzoną otwartość seksualną. Co może pomóc ją osiągnąć?
Marta Niedźwiecka: Samemu jest czasem trudno poradzić sobie z tak delikatną materią, wobec której często czujemy się bezradni. Polecam coaching, warsztaty, spotkania, np. grup kobiet, zajmujące się seksualnością. Aby coś się zmieniło na lepsze, trzeba zacząć chociaż o tym myśleć.

 

Poddając się, robisz miejsce innym

postanowienia BrzezinskiMilosz_int

Miłosz Brzeziński konsultant biznesowy, autor bloga na www.miloszbrzezinski.pl i wielu książek z dziedziny kariery zawodowej

Sfera pracy i kariery jest jedną z najczęściej wymienianych wśród tych do naprawy od 1 stycznia. Czy Polacy są rzeczywiście aż tak bardzo niezadowoleni ze swojej zawodowej sytuacji?
Miłosz Brzeziński: Zadowolenie z tego, co mamy, maleje z czasem. Dotyczy to większości kwestii w życiu (z wyłączeniem np. niektórych wspomnień), więc dążenie do czegoś lepszego jest naturalną tendencją człowieka. Rzekłbym, że nie jest to kwestia bycia „tak bardzo niezadowolonym”, a samoświadomości i głodu życia, czucia się docenionym, satysfakcji z osiągnięć, zapewnienia sobie i bliskim statusu, na jaki zasługują.

Czy początek nowego roku to dobry moment na poszukiwania nowej pracy?
Miłosz Brzeziński: Badania temu poświęcone są naprawdę ciekawe. Z jednej strony, jeśli ktoś w ogóle dokonuje postanowień noworocznych, sam ten fakt zmniejsza prawdopodobieństwo, że ich dotrzyma, bo ludzie zmieniający swoje życie raczej nie planują specjalnie, czekając na nowy rok, tylko od razu to robią. Z drugiej strony, jeśli już planujemy, to faktycznie początek roku sprzyja wdrażaniu planów. Statystycznie lepiej więc robić to na początku roku niż kiedy indziej.

Poproszę szefa o podwyżkę. Czy takie postanowienie w ogóle ma sens?
Miłosz Brzeziński: Technicznie tak. Cel jest zależny ode mnie, nie mówi nic o tym, nad czym kontroli nie mam – poprosić zawsze mogę. Gorzej z szansą powodzenia. Pierwszym krokiem do powodzenia może być wyobrażenie sobie, co szef odpowie, i przygotowanie się do dalszej dyskusji, czyli co ja na to odpowiem. Jeśli nie wiem, co odpowiedzieć, to trzeba się skądś dowiedzieć, nauczyć i przećwiczyć. A nie od razu się poddawać. Zresztą jest w tym jakaś życiowa uczciwość – ci, którzy się od razu poddają, robią miejsce tym, którzy szukają sposobu.

Jak wyczuć tzw. dobry moment? Nie musi nim być przecież 2 stycznia…
Miłosz Brzeziński: Nasza podwyżka to zawsze decyzja systemu. A konkretnie ludzi. Dobry moment to taki, kiedy szef ma dobrą komitywę z nami, ale także ze swoim szefem. Albo ma się wykazać przed swoim szefem, że dba o pracowników, a nasz przykład może mu w tym pomóc. Albo z innej beczki – odkryjemy, że inni na podobnych stanowiskach, w innych firmach, zarabiają o wiele więcej, a nasza firma odstaje od rynku. Taką nierówność zawsze trzeba zgłaszać. Nie zawsze odniesie to skutek natychmiastowy, ale jest to zawsze argument, który jest bardzo poważnie brany pod uwagę.

Wiele postanowień dotyczy naszego samorozwoju w kontekście zawodowo-finansowym. Da się tu zaobserwować jakieś trendy?
Miłosz Brzeziński: Tak. Powoli przepłynęła fala ludzi, którzy chcieli się urobić. Oczywiście, tacy zawsze zostaną. Tym bardziej że wielu z nich ma fajną pracę, lubi do niej chodzić. Ale statystycznie ludzie chcą coraz częściej zdążyć wyjechać, wychować kogoś w spokoju, pochorować sobie. Praca jest fajna, ale inne rzeczy w życiu też się porobiły fajne. Zwłaszcza w Polsce, gdzie ludzi wiążących koniec z końcem jest coraz więcej. Ludzie lepiej wiedzą, jak pracować nie za dużo, a za część pieniędzy kupować sobie fajny wolny czas.

Jak zaplanować cele zawodowe na nowy rok i nie rozczarować się sobą samym?
Miłosz Brzeziński: Dobre pytanie. Z drugim dnem. Najprościej dać komuś zaplanować nasze cele zawodowe. Wtedy zawiedziemy się na nim, nie na sobie. Drugie dno tego pytania jest takie, że ludzie mający do siebie pretensje, kiedy coś im nie wychodzi, statystycznie wolniej się uczą. Jeśli więc takie pytanie nam się w głowie pojawia, radzę w ramach celu nauczyć się nie mieć do siebie pretensji, kiedy coś nie wychodzi. Można mieć do siebie coś innego niż pretensje. Takie podejście ma szansę „odkorkować” wiele płaszczyzn w naszym życiu. Jak mówi stare przysłowie: „Zrób coś dla siebie, a wtedy zaraz wdzięczne ‚siebie’ zrobi coś dla ciebie”.

Emilia Kotnis-Górka

okladka-gaba-kulka-200materiał pochodzi z nr 6/2014

Oceń artykuł
2 komentarze
  • cornhole board spacing 15 stycznia, 2020

    … [Trackback]

    […] Find More to that Topic: miastokobiet.pl/postanowienia-noworoczne-2/ […]

  • watch child porn 15 stycznia, 2020

    … [Trackback]

    […] Read More Information here on that Topic: miastokobiet.pl/postanowienia-noworoczne-2/ […]

SKOMENTUJ, NIE HEJTUJ

Chcę być informowany/a o odpowiedziach