Wednesday, September 23, 2020
Home / PARTNER MK  / Moda minionych epok, czyli krótka historia półbutów

Moda minionych epok, czyli krótka historia półbutów

A jak wygląda moda w XXI wieku?

półbuty

Moda w XXI wieku czerpie całymi garściami z trendów obowiązujących w poprzednim stuleciu / fot. materiały prasowe

Planujesz zakup nowych półbutów ale zupełnie nie wiesz, na jaki model się zdecydować? Zainspiruj się modą minionych epok!

 

 

Moda w XXI wieku czerpie całymi garściami z trendów obowiązujących w poprzednim stuleciu. Stylizacje inspirowane minionymi dekadami zyskują uznanie w oczach światowych krytyków mody, jednocześnie podbijając serca klientów. Nad starymi zdjęciami pochylają się nie tylko projektanci odzieży i dodatków, ale również obuwia. Nic zatem dziwnego, że w kolekcjach najbardziej znanych marek znajdziemy modele, które swoim fasonem do złudzenia przypominają buty noszone jeszcze przez nasze prababcie. Czyli… jakie konkretnie? Poznaj kultowe modele półbutów damskich.

Lata 20 i 30

Zarówno lata 20 – czyli tak zwane dwudziestolecie międzywojenne – jak i 30 zapisały się w historii jako czas emancypacji kobiet. Panie zyskały w końcu prawa wyborcze tym samym zwiększając swój udział w życiu publicznym. Nikogo już nie dziwił widok samotnej dziewczyny, która dziarskim krokiem przemierzała ulice miast dzierżąc w dłoni typową, robotniczą teczkę. Kobiety nie tylko podejmowały się pracy zawodowej, ale nawet… przejmowały obowiązki mężczyzn! To, co w poprzednich latach budziło zgorszenie i kwitowane było wymownym uniesieniem brwi, teraz stało się swego rodzaju normą. Istotny wpływ na ówczesną modę wywarły Flapperki szerzące ideę kobiety – chłopczycy. Flapperki z dumą nosiły nie tylko męską odzież, ale także obuwie! Na nogach pań królowały zatem charakterystyczne, czarno-białe półbuty określane mianem gangsterek. Nie oznacza to jednak, że płeć piękna na dobre pożegnała się z obuwiem na obcasie. Nic z tych rzeczy! Innym, równie popularnym stylem był bowiem ten lansowany przez samą Coco Chanel. Słynna projektantka lubowała się w półbutach na niskim, masywnym obcasie z zaokrąglonym noskiem i nosiła je zarówno w połączeniu z prostymi, luźnymi spodniami, jak i garsonką.

Lata 40 i 50

Wybuch II wojny światowej odcisnął piętno na dosłownie każdym aspekcie życia, w tym również na modzie. Trudne, wymagające poświęceń czasy nie pozostawiały projektantom zbyt dużego pola do popisu. Ówczesna moda emanowała prostotą i surowością formy. Kobiety – zmuszone do przejęcia męskich obowiązków – stawiały przede wszystkim na wygodę. W związku z powyższym zdecydowana większość pań nosiła na co dzień proste półbuty damskie na płaskim obcasie, przypominające nieco dzisiejsze lordsy. A co z obcasami? Te wróciły do łask dopiero w kolejnym dziesięcioleciu, czyli w latach 50.

Lata 50 zapisały się w historii mody jako kluczowe. Stanowiły one absolutne zaprzeczenie trendów obowiązujących w poprzedniej dekadzie. Zmęczone noszeniem prostych, surowych fasonów kobiety, śmiało sięgały po modele podkreślające atuty ich sylwetki. Na nogach pań królowały szpilki z charakterystycznym, szpiczastym noskiem, które praktycznie niczym nie różniły się od dostępnych obecnie modeli. Ten typ półbutów lansowały przede wszystkim największe gwiazdy ówczesnego kina, a więc Marilyn Monroe, Sophia Loren czy Grace Kelly. Poza tym na topie były również sandałki z cieniutkimi paskami i ok. 10 cm obcasem, a także klasyczne baletki.

buty

W latach 90 do adidasów dołączyły również lekkie tenisówki, jednak to nie one stanowiły marzenie niemalże każdej nastolatki / fot. materiały prasowe

Lata 60 i 70

Lata 60 to prawdziwy przewrót w świecie mody. Na czele rewolucji stanął nikt inny, jak tylko sam Yves Saint Laurent. To właśnie on wylansował największy hit lat 60 czyli trapezową sukienkę, która szła w parze z półbutami na platformie i wysokim, masywnym słupku. Wspomniany słupek był zresztą cechą charakterystyczną noszonego wówczas obuwia. Towarzyszył on zarówno trepom, jak i sandałkom. Jego – i tak ogromna! – popularność wzrosła jeszcze bardziej w epoce dzieci kwiatów.

Mówiąc o latach 70 nie sposób pominąć również półbutów na koturnie. Naturalnie im wyższy koturn, tym lepszy! Co ciekawe, po buty na słupku, platformie oraz koturnie sięgali dosłownie wszyscy, zarówno kobiety, jak i mężczyźni.

Lata 80 i 90

Charakterystyczne, damskie marynarki z wypchanymi ramionami stanowią swego rodzaju symbol lat 80. To właśnie one – w połączeniu z prostymi spodniami – obecne były w szafie niemalże każdej bizneswoman. Jednak wspomniana stylizacja posiadała również łagodne, typowo kobiece akcenty. Jednym z nich były półbuty w typie tzw. kaczuszek. Ten rodzaj półbutów cechuje bardzo niski, cienki obcas oraz szpiczasty nosek. Kaczuszki były zatem swego rodzaju pomostem łączącym elegancję i kobiecość z wygodą oraz komfortem. A jeśli już o wygodzie mowa to zgoła innym, niemniej jednak równie modnym obuwiem były buty sportowe, określane mianem adidasów. One również – podobnie jak opisane wcześniej koturny i platformy – były noszone zarówno przez kobiety, jak i mężczyzn.

 

W latach 90 do adidasów dołączyły również lekkie tenisówki, jednak to nie one stanowiły marzenie niemalże każdej nastolatki. Serca młodzieży podbijały bowiem buty marki Buffalo czyli toporne adidasy na grubej, wysokiej platformie. Ten rodzaj półbutów zyskał na popularności głównie dzięki dziewczynom z zespołu Spice Girls. Warto dodać, że buty sportowe obecne w modzie lat 80 i 90 posiadały jedną, wspólną cechę. Mowa o kolorze. Na topie była bowiem przede wszystkim biel.

 

Na tym kończy się nasza sentymentalna podróż w czasie. Jak widać każda z opisanych epok XX wieku posiadała swój unikalny styl. A jak wygląda moda w XXI wieku? Obecnie na topie są…. dosłownie wszystkie, opisane powyżej modele półbutów. Można zatem pokusić się o stwierdzenie, że obecna moda stanowi niezwykle różnorodną – i przez to tak ciekawą! – mieszankę trendów zaczerpniętych z minionych dziesięcioleci.

 

 źródło: materiał Partnera MK

Oceń artykuł
2 komentarze
  • Avatar
    Arlette 13 marca, 2020

    Półbuty królują w mojej garderobie, niemniej na co dzień wybieram raczej buty na niższym obcasie. Z uwag na zdrowie oraz kondycję lubię do pracy przejść się piechotą a nie wyobrażam sobie iść 20 minut w jedną stronę na wysokim obcasie. Nie jest to zdrowe dla stopy.

    Szpilki wybieram jedynie na specjalne okazje, na co dzien preferuję wygodny słupek, który jest bardziej stabilny. W tym roku zamawiałam sobie nową parę butów na wiosnę tutaj:
    https://pantofelek24.pl/pol_m_Obuwie-damskie_Czolenka_Czolenka-na-slupku-846.html

    W sklepie mają sporo butów w dobrej cenie.

  • Avatar
    Jarosław Sieraczkiewicz 20 lipca, 2020

    Półbuty przydadzą się do wielu stylizacji, więc warto mieć je w uniwersalnych kolorach.

SKOMENTUJ, NIE HEJTUJ

Chcę być informowany/a o odpowiedziach