Pola Pietucha-Gretkowska i Piotr Pietucha: Krucha, czasem toksyczna męskość
7 sierpnia w Krakowie odbędzie się Klub Miasta Kobiet
Pola Gretkowska-Pietcuha i Piotr Pietucha / fot. Mateusz Skwarczek
Jak wygląda współczesna męskość? Dlaczego czasem bywa tak delikatna, a czasem potrafi zranić? Publikujemy fragment książki „Jak córka z ojcem. Rozmowy o miłości i związkach” (wyd. Znak) Poli Pietuchy-Gretkowskiej i Piotra Pietuchy. Autorzy już wkrótce będą Gośćmi Specjalnymi spotkania Klubu Miasta Kobiet
On i ona — ojciec i córka — rozmawiają o tym, jak krucha, czasem toksyczna, bywa męskość. Ten fragment porusza tematy bliskości, wewnętrznych lęków i oczekiwań, jakie mężczyźni nierzadko sami na siebie nakładają. Przeczytaj koniecznie przed spotkaniem z autorami.
Dołącz do wydarzenia:
53. spotkanie Klubu Miasta Kobiet: Jak córka z ojcem
Krucha, czasami toksyczna męskość – fragment
— Męskość. Słowo, które brzmi tak twardo, a często skrywa w środku kruchego chłopca — zaczęła Pola. — Zauważyłam, że wielu facetów udaje przed światem silnych, niezależnych, nieprzejednanych, a w środku są bardziej pogubieni niż my.
— Nie tylko udają. Oni tak naprawdę wierzą, że muszą być tacy — odpowiedział ojciec. — Że nie mogą pokazać słabości, bo świat ich zje. Tylko że ta zbroja często staje się więzieniem.
— A my, kobiety, mamy to rozbrajać? — zapytała. — Mamy być terapeutkami, żeby oni mogli się w końcu rozpłakać?
— Nie musisz być niczyją terapeutką — odparł. — Ale jeśli jesteście razem, musisz wiedzieć, że zbroja to nie wszystko. W środku bywa chłopiec, który boi się porzucenia, porażki, ośmieszenia. I który czasem reaguje agresją, bo nie umie inaczej.
— Ale co z tymi, którzy nigdy nie zdejmują tej zbroi? — dopytywała Pola. — Co z mężczyznami, którzy zamieniają swoje lęki w kontrolę nad kobietą?
— Tacy bywają najgroźniejsi. Ich męskość robi się toksyczna, bo nie umieją inaczej siebie ochronić. Nie znoszą sprzeciwu, muszą czuć się silni. A kiedy im coś zagraża — partnerka, która ma własne zdanie — wtedy zaczynają ją uciszać, upokarzać, podcinać skrzydła.
— I wtedy kobieta myśli: „To moja wina”? — westchnęła.
— Często tak. Myśli, że to ona musi się zmienić, że może powinna być bardziej cicha, łagodna, mniej wymagająca. A tak naprawdę on sam powinien w końcu zobaczyć, że nie musi nikogo dominować, żeby być mężczyzną.
Przez chwilę milczeli.
— Czasem myślę, że wszystkim wyszłoby na dobre, gdyby faceci nauczyli się mówić: „Boję się” — odezwała się w końcu Pola. — Albo: „Nie wiem”. Ale może to zbyt naiwne?
— Wcale nie — odpowiedział. — To jest dojrzałość. Pokazać się takim, jakim się jest naprawdę. Bez udawania, że zawsze mam rację. Bez tej sztucznej twardości. Kiedy facet wie, kim jest, nie potrzebuje upokarzać kobiety, żeby poczuć się kimś.
— A jeśli nie wie?
— Wtedy jest groźny. Dla siebie i dla innych. Ale nie musisz być jego ratowniczką. Każdy facet powinien wziąć odpowiedzialność za swoje rany. Inaczej przerzuci je na ciebie.
— Czyli na końcu i tak zostaje jedno pytanie — uśmiechnęła się. — Czy ja chcę w to wejść?
— Dokładnie. To twoje życie, Polu. Nie daj się nikomu nauczyć, że musisz wszystko znosić w imię miłości.
„Jak córka z ojcem. Rozmowy o miłości i związkach”

„Jak córka z ojcem” (wyd. Znak)
Pola – wkraczająca w dorosłość córka pisarki Manueli Gretkowskiej – i jej ojciec – terapeuta Piotr Pietucha – twórcy popularnego kanału na TikToku „Jak córka z ojcem”, rozmawiają o najbardziej intymnych sprawach: relacjach, miłości i seksie.
To rozmowa, jakiej brakuje w szkołach, na imprezach i przy rodzinnych obiadach. Pełna luzu, spokoju i wsparcia. Dla każdego, kto próbuje mądrze kochać, szuka bliskości albo leczy złamane serce.
53. spotkanie Klubu Miasta Kobiet
Dołącz do 53. spotkania Klubu Miasta Kobiet, na którym autorzy książki „Jak córka z ojcem. Rozmowy o miłości i związkach” będą naszymi Gośćmi Specjalnymi. Będzie o relacjach: miłości, bliskości, męskości — i o nas wszystkich.

