Thursday, June 24, 2021
Home / Rozwój  / Stres, problemy ze snem, za dużo Facebooka? Sięgnij po kolorowankę dla dorosłych!

Stres, problemy ze snem, za dużo Facebooka? Sięgnij po kolorowankę dla dorosłych!

Kolorowanka dla dorosłych ma zbawienny wpływ na psychikę

kolorowanka dla dorosłych

Kolorowanka dla dorosłych ma zbawienny wpływ na psychikę / fot. Reshot

Rysujesz esy-floresy na marginesach, bazgrzesz na podkładkach na biurko w pracy? Potrzebujesz chwili wyciszenia, uspokojenia głowy i rąk? Tęsknisz za dziecięcymi rozrywkami lub żal ci, że przestałaś rysować, choć kiedyś tak to lubiłaś? A może masz kłopoty z usypianiem? Sięgnij po kolorowankę dla dorosłych

Relasujący trend podbił serca / fot. Pixabay

Relasujący trend podbił serca / fot. Pixabay

Kolorowankowy trend

Zaczęło się parę lat temu, od Tajemnego ogrodu Johanny Basford. Podobno ta utalentowana szkocka rysowniczka, poproszona przez wydawnictwo o wymyślenie kolorowanki dla dzieci, odpowiedziała, że owszem, chętnie kolorowankę stworzy, ale… dla dorosłych. Dlaczego? Bo zauważyła, że grafiki, które zamieszczała w internecie, cieszą się zainteresowaniem rodziców wyznających, że już nie muszą podbierać kolorowanek swoim maluchom, żeby sobie pomalować. Mimo wątpliwości wydawcy stworzona przez Basford książka stała się hitem i od 2013 roku kolorowanki dla dorosłych nie schodzą z list bestsellerów. Na ich punkcie oszalały najpierw Wielka Brytania, Francja (podobno to tam żyje najwięcej zestresowanych osób na świecie, a francuskie kolorowanki są wyjątkowo szykowne), Holandia, USA. Trend przywędrował też oczywiście do Polski i teraz w każdej księgarni znajdzie się półkę lub stolik przeznaczone na tego typu publikacje. Do wyboru, do koloru są więc: bajeczne ogrody, kwiatowe wzory, orientalne mozaiki, esy-floresy, mandale, moda, miasta świata, stworzenia ziemne, wodne i fantastyczne, czaszki i umarlaki, obrazki z sentencjami życiowymi i mądrościami na każdy dzień roku. W USA dodatkowo, oprócz np. bohaterów „Gry o tron”, można sobie pokolorować nawet historie biblijne. Trendem zaczynają się też interesować znani pisarze: historie do kolorowania stworzył niedawno Chuck Palahniuk, autor głośnego Podziemnego kręgu.

Kolorowanka dla dorosłych: arteterapia czy powrót do dzieciństwa?

Dlaczego książki do kolorowania stały się tak popularne? Jak mówią ich podtytuły, kolorowanie ma nas przede wszystkim odstresować, zrelaksować, a także ma rozwijać naszą kreatywność. Rzeczywiście część psychologów dowodzi, że kolorowanie – podobnie jak robótki ręczne – to czynność zbliżająca nas do medytacji. Spokojna, jednostajna, pomaga się uspokoić, zapanować nad pędzącymi myślami, dzięki czemu też ułatwia wyciszenie się przed snem. Zamiast zaglądać na Facebooka i rozpraszać się niebieskim światłem emitowanym przez urządzenia elektroniczne, lepiej więc wieczorem pokolorować, zwłaszcza gdy ma się problemy z zaśnięciem. Co więcej, kolorowanie zajmuje nie tylko umysł, ale i ręce – to zaś pomaga osobom walczącym z nałogami, np. rzucającym palenie.

Niektórzy terapeuci utrzymują, że kolorowanie ma pewne cechy arteterapii – kolorowanki wykorzystuje się w pracy z weteranami wojennymi zmagającymi się z zespołem stresu pourazowego oraz z osobami cierpiącymi na depresję. Według innych książki do kolorowania pomagają osiągnąć stan mindfulness, czyli uważności, pełniejszego doświadczania życia – przecież już sam Carl Gustav Jung wiele lat temu zalecał swoim pacjentom kolorowanie mandali, mistycznego symbolu kosmosu, dla relaksu i pracy nad świadomością.

antystresowe kolorowanki

Trochę aktywności uznawanej za dziecięcą nikomu nie zaszkodzi, zwłaszcza tak nieszkodliwej społecznie jak rysowanie / fot. Canva

A że kolorowanie może się wydawać dziecinne? Co z tego! Trochę aktywności uznawanej za dziecięcą nikomu nie zaszkodzi, zwłaszcza tak nieszkodliwej społecznie jak rysowanie. Dowiedziono zresztą naukowo, że nieskrępowana zabawa jest w życiu człowieka konieczna. Niektórzy psychologowie przywołują badania, które wykazały, że osoby w dzieciństwie pozbawione takiej zabawy w dorosłości częściej popadały w konflikty z prawem oraz gorzej radziły sobie w pracy. Kolorowanie tak jak dziecięca zabawa ma bowiem pomagać rozwijać kreatywność. Bogate i symetryczne wzornictwo, na jakim książki do kolorowania zazwyczaj się opierają, jest bardzo atrakcyjne dla mózgu. Okazuje się też, że takie wzory pobudzają fale mózgowe alfa, naturalne dla dzieci – gdy tymczasem dla dorosłych typowe są fale beta, związane z codziennym stresem, stanami lękowymi czy problemami z zasypianiem.

Biznes Piotrusia Pana?

Część psychologów jednak protestuje: kolorowanki to nie trening mindfulness ani arteterapia, ani co gorsza terapia w ogóle, w wypadku gdy potrzebna jest pomoc specjalisty. To po prostu lekka rozrywka, zabawa, która może nam pomóc w rozładowaniu codziennego napięcia. Według niektórych to rozrywka bardziej odtwórcza niż twórcza – bo przecież wypełnia się gotowe kontury – na co inni ripostują, że kontur pomaga pokonać barierę pustej kartki, dzięki czemu osoby, które zarzuciły rysowanie, a dawniej czerpały z niego przyjemność, łatwiej do niego powrócą. Część psychologów ostrzega przede wszystkim przed popadnięciem w „bezmyślne zamazywanie problemów” i uciekaniem przed dorosłością w dziecinne zachowania.

Problem bowiem w tym, że kolorowanki dla dorosłych i książki do kolorowania dla dorosłych stały się częścią wielkiego biznesu. Wielkiego, bo obejmującego i przeróżne gadżety, zabawki (nie łudźcie się, że wszystkie są projektowane z myślą o dzieciach…), i modę na czytanie literatury młodzieżowej, i letnie obozy wzorowane na koloniach dla dzieci czy nawet zajęcia w salach podobnych do przedszkolnych. Wszystko to ma pomóc dorosłym się odstresować, ale ma też swoje ciemne strony. Susan Jacoby – amerykańska dziennikarka, autorka książki The Age of American Unreason – widzi w tym trendzie strach przed dorosłością, chęć unikania trudnych decyzji i odpowiedzialności. Szczególnie w czasach recesji, na które przypadł rozwój „rynku Piotrusia Pana”, ucieczka do prostszego świata dziecinnych zabaw jest kusząca. Jednak infantylizacja świata dorosłych jest dla naszej cywilizacji niebezpieczna.

Na żółto i na niebiesko? / fot. materiały prasowe

Na żółto i na niebiesko? / fot. materiały prasowe

Po prostu koloruj

Kolorować zatem czy nie? Nie wydaje się, żeby niewinne kolorowanki mogły komuś zaszkodzić. Rzeczywiście pomagają w zwalczaniu codziennego stresu, relaksują, pozwalają się wyciszyć przed snem i odciągają uwagę od urządzeń elektronicznych. Co ważne dla wielu osób, są też tanim sposobem na relaks (z wielu stron internetowych można nawet bezpłatnie ściągnąć pojedyncze kolorowanki do wydruku). Nie muszą być też czynnością odosobniającą – na Zachodzie coraz częściej miłośnicy kolorowanek za pośrednictwem mediów społecznościowych łączą się w grupy i umawiają na wspólne kolorowanie, przy którym można porozmawiać i poznać nowych ludzi.

Pomaluj swój świat! Tym razem wybór kolorów nie ogranicza się do dwóch / fot. Pixabay

Pomaluj swój świat! Tym razem wybór kolorów nie ogranicza się do dwóch / fot. Pixabay

Jeśli więc lubisz bazgrać, malować, rysować i sprawia ci to przyjemność – po prostu koloruj.

Monika Ślizowska

Oceń artykuł
BRAK KOMENTARZY

SKOMENTUJ, NIE HEJTUJ

Chcę być informowany/a o odpowiedziach