Home / Styl życia  / Kuchnia  / Parampara znaczy tradycja (testujemy Restaurant Week)

Parampara znaczy tradycja (testujemy Restaurant Week)

Gratka dla amatorów ostrej kuchni

Restaurant Week

Cieszy oko i podniebienie / fot. Aneta Pondo

Restaurant Week trwa w najlepsze (17-31 października 2018), a ja z tej okazji testowałam z przyjaciółką festiwalowe menu w Parampara, nowej indyjskiej restauracji w Krakowie (ul. Starowiślna 36)

 

Szefową Kuchni w Parampara jest Sheuli Bhowal, Hinduska, która od 12 lat mieszka w Krakowie i karmi ludzi, tak jak karmiło się w jej rodzinnym Bengalu we wschodnich Indiach, czyli aromatycznie, pikantnie i z sercem. Kiedy pytam o historię restauracji, dowiaduję się, że jej właścicielka Justyna Pertkiewicz poznała Sheuli Bhowal na Eataway, wspaniałej inicjatywie Marty Bradshaw polegającej na tym, że ktoś, kto kocha gotować zaprasza na obiad do siebie… obcych ludzi. W taki właśnie sposób Justyna na ucztach u Sheuli pokochała kuchnię indyjską. Kolejnym krokiem było założenie restauracji. Sheuli przygotowuje dania według przepisów z rodzinnego domu, do czego odwołuje się nazwa restauracji. Parampara znaczy tradycja.

 

Zamówiłyśmy menu wegetariańskie. Na przystawkę zaserwowano nam Papdi Chat, czyli chrupiące ciasto z warzywami w sosach jogurtowym, kolendrowym i tamaryndowym. Ciasto rzeczywiście chrupało, a sosy miło nas rozgrzewały. Pikantne było też danie główne (a dokładnie średniopikantne, ale nasze kubki smakowe to co jest ledwo pikantne dla Hindusów, odbierają dużo intensywniej). Podano bakłażana w wyśmienitym sosie tamaryndowo-orzechowym, który miał w sobie kremową słodycz orzechów i lekką lekka kwaskowość tamaryndowca. Do tego ryż basmati w trzech kolorach, zielonym, białym, pomarańczowym, symbolizujących kolory flagi Indii. Dania znikały szybko i zanim się zorientowałam, że nie zrobiłam żadnego zdjęcia, na stoliku pojawiło się perfekcyjne dopełnienie uczty – deser jogurtowy z szafranem i pudding z marchewki na ciepło. Połączenie tych smaków miało w sobie delikatność i harmonię.

 

Ula, która dotrzymywała mi towarzystwa, tak skomentowała nasze testowanie festiwalowego menu: – Jedzenie w restauracji Parampara to prawdziwe połączenie indyjskiej tradycji z wyrafinowanym smakiem. Szczególnie deser przemówił do mojego podniebienia oraz serca – połączenie gęstego jogurtu z szafranem oraz małego marchewkowego cudeńka, sprawiło, że przeniosłam się na chwilę do smakowego nieba. Polecam, choć przestrzegam również przed ostrością dań, które dla niewyprawionych smakoszy może okazać się sporym wyzwaniem.

 

Przypomnę, że w ramach Restaurant Week można jeść w wybranych restauracjach specjalne festiwalowe menu w cenie 49 zł od osoby za pełny obiad z przystawką, daniem głównym i deserem.

Parampara Indian Cuisine&Culture, ul. Starowiślna 36, www.parampara.com.pl

Dziennikarka i redaktor naczelna „Miasto Kobiet”, które wymyśliła i wprowadziła na rynek w 2004 rok. „Miasto Kobiet” to jej miłość, duma i pasja. Prezeska Fundacji Miasto Kobiet, która wspiera kobiety w odkrywaniu ich potencjału oraz założycielka Klubu Miasta Kobiet – cyklu spotkań dla kobiet z inspirującymi gośćmi.

Oceń artykuł
BRAK KOMENTARZY

SKOMENTUJ, NIE HEJTUJ

Czemu pytam?

Chcę być informowany/a o odpowiedziach