Sunday, April 11, 2021
Home / Kultura  / „Pani Poe” Lynn Cullen

„Pani Poe” Lynn Cullen

Pisarz i jego demony. Kobieta i jej pragnienia. Żona i jej zemsta

"Pisarz i jego demony. Kobieta i jej pragnienia. Żona i jej zemsta..."

"Pisarz i jego demony. Kobieta i jej pragnienia. Żona i jej zemsta..." / fot. materiał prasowy

Dzieje Edgara Allana Poe, spowiedź jego kochanki i przerażająca obsesja jego żony w literackim miłosnym trójkącie wszech czasów.

Rok 1845, Nowy Jork w świetle gazowych latarni. Optymizm i możliwości, ubóstwo i przestępczość. Kłębowisko imigrantów i bogatych arystokratów. Poemat Kruk jest na ustach wszystkich – to sukces, o jakim początkująca, borykająca się z codziennymi problemami poetka Frances może tylko pomarzyć.

"Pisarz i jego demony. Kobieta i jej pragnienia. Żona i jej zemsta..."

„Pisarz i jego demony. Kobieta i jej pragnienia. Żona i jej zemsta…” / fot. materiał prasowy

Zdradzona i opuszczona przez męża stara się zarobić na utrzymanie dwójki dzieci. Dla dobra kariery decyduje się przyjść na spotkanie intelektualistów, aby poznać słynnego pana Poego. Chociaż nie jest miłośniczką jego utworów, fascynuje ją charyzma pisarza. Mile zaskakuje ją także fakt, że ten zna i ceni jej twórczość. Frances pragnie poznać Poego bliżej i wkrótce nadarza się okazja  zostaje poproszona o napisanie artykułu o Edgarze Allanie i jego młodej, chorowitej żonie Virginii.

Niewinny flirt Frances i Edgara przeradza się w namiętny romans. Potajemne spotkania z intrygującym kochankiem nieubłaganie wciągają kobietę w sidła miłości. Kiedy żona Edgara zapragnie zaprzyjaźnić się z Frances, relacja między trojgiem bohaterów stanie się tak mroczna i zagmatwana jak w utworach samego pisarza. Gdzie kończy się prawda, a zaczyna wyobraźnia? Nie można oszukać pani Poe, podobnie jak nie da się oszukać śmierci.

Lynn Cullen – Amerykańska pisarka, specjalizująca się w książkach dla dzieci i młodzieży, ze słabością do prozy historycznej. Autorka wielu nagradzanych powieści, wśród których znalazła się wydana w Polsce „Córka Rembrandta”, a także „The Creation of Eve” oraz „Reign of Madness”. Lynn Cullen często wykorzystuje metodę łączenia losów autentycznych postaci z nierzadko fikcyjnymi historiami, którą zastosowała również w książce „Pani Poe”.

Wydawnictwo: PWN

Fragmenty książki

Moje pierwsze spotkanie z poetą odbyło w Astor House… Pamiętam jak dumnie i prosto trzymał wtedy swą kształtną głowę. Jego ciemne oczy pałały niewymuszonym blaskiem czucia i myśli, dając ową osobliwą i niezrównaną mieszankę słodyczy i wyniosłości tak na twarzy, jak i w sposobie bycia. Przywitał się ze mną uprzejmie, uroczyście, niemal chłodno jednak z tak wyraźnym przejęciem, że byłam pod jego wielkim wrażeniem.

Pani Osgood jest średniego wzrostu, szczupła, niemal krucha, wdzięczna tak w działaniu, jak i podczas spoczynku; zwykle blada, ma włosy lśniące, bardzo czarne, oczy szare, błyszczące i duże o przeciętnej wyrazistości spojrzenia. Żadną miarą nie da się ją określić piękną (w ogólnie przyjętym tego słowa rozumieniu), ale pytanie: «Czyż piękną nie jest?» często pada, a najczęściej z ust tych, którzy znają ją blisko.

– Mój tomik Poezja kwiatów oraz kwiaty poezji, który opublikował pan Harper, też bardzo dobrze się sprzedawał.

– Kiedy to było? – zapytał z roztargnieniem.

– Dwa lata temu.

W rzeczywistości upłynęły już cztery…

– Tak myślałem. Kwiaty ostatnio nie sprzedają się zbyt dobrze. Wszyscy zaczęli interesować się utworami z dreszczykiem, opowieściami grozy.

– Jak wiersz pana Poego, ten o ptaku? Skinął głową, aż podskoczył jego starannie wypomadowany loczek. – Właśnie. Sprzedaż wyraźnie wzrosła, gdy pod koniec stycznia opublikowaliśmy Kruka. Sytuacja się powtórzyła, gdy w zeszłym tygodniu ukazało się wznowienie. Myślę, że moglibyśmy to wydać jeszcze z dziesięć razy, a i tak nie byłoby dość. Czytelnicy wprost oszaleli.

I nagle w pokoju zapadła cisza. Do salonu wraz z panną Lynch – która pochylała ku niemu z uwielbieniem swą delikatną, dziecinną twarz o sercowatym kształcie – wszedł szczupły, nienagannie ubrany mężczyzna. Niedbale odsunął do tyłu niesforne loki, odsłaniając szerokie czoło i ciemne rzęsy szarych, chłodnych oczu. Miał jedwabiste wąsy i delikatne, choć wyraźnie wykrojone usta z pogardliwym grymasem. Wyprostowany niczym żołnierz, sprawiał wrażenie, że rzuci się na każdego, kto się do niego zbliży. Nie było wiadomo –podejść czy uciekać.

– Zrobię wszystko, co każesz, Frances, tylko mnie nie opuszczaj! – Zerwał się z miejsca i przywarł do mnie z całej siły. – Obiecaj, że mnie nie zostawisz! Napawałam się jego słodkawym zapachem. Jak ja kochałam jego odważnego ducha, walczącego o swoje miejsce w świecie, mimo miażdżących przeciwności! Jak on o mnie walczył! Ale czy mogłam trzymać go przy sobie i narażać bezpieczeństwo mojej rodziny?

– Edgarze, nie możemy.

Odsunął się.

– Będziemy ostrożni, to wystarczy i wszystko się jakoś ułoży. Staniemy się niewidzialni niczym duchy. Frances, powiedz proszę, że będziesz się ze mną spotykać. Nie dam ci zrobić krzywdy, przysięgam. – Ścisnął moją rękę.

– Myślisz, że pozwoliłbym, by coś się stało drugiej połowie

mojej własnej duszy?

Gdy powóz się zatrzymał, zabrałam rękę, zadając sobie wielki ból.

Oceń artykuł
BRAK KOMENTARZY

SKOMENTUJ, NIE HEJTUJ

Chcę być informowany/a o odpowiedziach